nie pytaj
te słowa jak drzazgi
tęczówka oka uparcie
szuka horyzontu
czerwonych ust
choć na pamięć znasz
mój uśmiech i pocałunki
w zapachu kory
mchem porastasz niepamięci
wspomnień nijak
ocucić
nie potrafię
naręczem mleczy
tęsknotą rosy pojonych
mamisz i kusisz
noc pachnie
wiatrem i szumem rzeki
oddycham łapczywie
palcem po niebie kreślę
wyznaczam czas
chce pamiętać
każdą gwiazdę
o której mówiłeś
zwiewna kobieca liryka. szkoda, że na oblatanych motywach. jest potencjał, ale mam wrażenie, że brak pomysłu na oryginalniejsze spełnianie się słowem. proszę szukać mniej "gwiazdeczkowych" motywów, a będzie lepiej :)
report
Jest delikatnie, romantycznie i lirycznie, a taki sposób pisania lubię najbardziej! :)))
report
tęczówka oka? czerwonych ust? nie
report