Elegia 1 listopada - do człowieka bezradnego

Jest taki płot
Co tnie świat jak rewers
Niezgranej karty

Hej! Chłopcy! Maska na mordy!
Niech trwa maskarada
I każda maska rada
Ze dystans społeczny
Rozciąga ludzkość do granic poznania

I żywy tam nie wejdzie nikt
I żywy tam nie wejdzie nikt

Zacieśnić kordon!
Uszczelnić międzymorze, międzyświaty
I pomiędzy na miedzy
Między płotem a żywopłotem
Nie wypuścić martwej duszy

xxxxxx

Czasem czuję jakby
Wszyscy umarli trzymali się jeszcze
Za ręce
Za reduty

Wpleceni w gąszcz leśnych korzeni
W fundamenty miast wciśnięci
Wstęgami dróg opasani
Z makijażem wyblakłych pamiętników

Człowieku bezradny!
Zapal świeczkę
Wielką jak ognisko
Zwab wszystkie
Odtrącone wiedźmy
Zaproś polarne zorze w swój oddech
Posadź drzewo
I nasłuchuj

Oni przyjdą
Oni na pewno przyjdą

Weronika
2 november 2020 at 20:05

Wieszcz czy ki czort?!

report

Towarzysz ze strefy Ciszy
4 november 2020 at 14:08

Może zwykły woczykłujacz?

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register