Czarny pył

Z tamtych lat
Nie dotrwała do dzisiaj
Ani chwilka

Szpetne bohomazy
Urywków i mgnień
Skrzętnie zamrożone
W pamiętnikach
Tracą powoli datę ważności

Bledną
Nauki Chrystusa
Wystawione na żar
(na żer?)
Słońca

Tak upalnego lata nie było
Chyba od czterdziestego drugiego

Chichoty upalonych
Przy stolikach z piwem
Cze gewarą upodlonych
Roztrząsają-rozszczepiają na główki
Nagłówki tygodnia

Autobus sprawiedliwości
Przejechał polską patologię -
Wpis w zbiorze szyderstw na kolanie

A mury wciąż swój
Szept cicho szumią

Nie ocalała ani chwilka

Na cymbałach płyt chodnika
Grają od spodu
Białe palce

Grają hymny - marzenia
O tych wszystkich chwilkach co ugrzęzły
Przepadły

A mogły - opóźnić autobus
A mogły - opóźnić meldunki
A mogły - obudzić
A mogły rozwiać pył
Czarny pył

jeśli tylko
21 august 2021 at 15:41

jeno wyjmij mi z tych oczu..

report

Towarzysz ze strefy Ciszy
23 august 2021 at 00:31

ale jak sie okazuje, lata mijaja, dekady... prawie wiek.... nie jest to wcale takie latwe

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register