Dogonie cię wiatrem
Wplotę się w twoje wlosy
Niczym szept
O przyspieszonych myślach
Do skóry ci przylgnę
Pochwycę cię ręką deszczu
I pod bluzkę będę schodził
Mokro
Coraz niżej
Przykuję cię do ziemi
Barwną aurą trawy
Obsypię tęczą kwiecia polnego
I słońce na ciebie naślę
By jego promieniem
Zajrzeć ci w duszę
Sprawdzić czy jesteś gotowa
Na rozpalenie
Nie gadaj tyle, tylko lgnij.
report
Mokro...?
report
szept o przyspieszonych myślach ... hmm... o przyspieszonych nie nadążyłabym szeptać. o zwykłych też zresztą nie nadążam ...
report
Tytuł bardziej dynamoczny od tekstu ;)
report