23 august 2021
Promieniowanie tła
Wzrokiem w gwiazdy wbitym
Od lat chudych i tłustych
Rejestruje czasem
Jakby oka kątem - wiersz z krawędzi
Galaktyk sprzed lat miliardów
Wysyłany jakby w strachu
Jakby rytualne
Na puszczy wołanie
Przed upadkiem
Eksperci jednogłośnie się nad tym pochylili
- niemożliwe - w tamtym czasie
Alfabety miały tylko samogłoski
A i świat nie potrafił złożonej składni
Tak ładnie
Inni mówią - paranoją tu trąci
Jakże czystą - bez zamącenń
Wyborową-
Przecież wiersz ten by musiał
Zniekształceniem po drodze
I szumem tła - nasiąknąć
Zamknąć w Wieży - nim się zacznie
W miejscach publicznych obnażać
Że do serca świata zajrzał
Zamknąć tam gdzie za niebo
Bezchmurne trzeba płacić
Grą rąk wiotkich na harfie
W przenajświętszych kazamatach
Lecz tak by na okna kratach
Dźwięk wspaniały
Się nie zatarł
A ja mam taką swoją - zza krat wyszukaną
Dziurę w chmurach jak kabura
Od Nagana
Kątem oka ją otwieram
I zaczynam znów od zera
Moją z szumem tła rozmowę
Która oczy ma brązowe
I prowadzi na kwiatek z kwiatka
W kilku nieznanych obrazkach
Do punktu świata nad horyzontem
W którym miłość ma początek
I niech mówią - "wariat! Łapać wariata!"
Czekać chcę do końca świata
Na następny tła wiersz dobry
Który rozpędzi me zmory
Tej rozmowy wierszem
Nigdy przecież nie zapomnę
15 january 2026
wiesiek
14 january 2026
wiesiek
13 january 2026
wiesiek
12 january 2026
wiesiek
11 january 2026
Jaga
10 january 2026
wiesiek
4 january 2026
Jaga
4 january 2026
wiesiek
31 december 2025
wiesiek
30 december 2025
Jaga