15 november 2016

poetry

sam53
sam53

sonata

nie patrz wieczorami w niebo - blady księżyc 
znów rozwinął skrzydła ponad chmurną przestrzeń 
przy liczeniu sztachet nawet noc się męczy 
po co karmić przeszłość gdy niegłodna jeszcze

przerywać milczenie co z drugim nie zgrzeszy
a tylko nadzieją w jedno związać umie
rozpłynie się we mgle (ona ciągle nie śpi) 
i myślą powróci pocałunkiem sfrunie

chwila tak przyjemna wspomnieniem zostanie
może wiatr przyniesie najważniejsze słowo 
a księżyc pod wierzbą zagra tę sonatę 
którą ktoś przed nami nazwał księżycową

bosonoga - Gabriela Bartnicka
15 november 2016 at 19:00

Sonata Księżycowa - to jest to, co lubię :) Kojący, urokliwy wiersz...

report

sam53
28 november 2016 at 10:38

dzięks :))) pewnie będzie wiele razy poprawiany...ma zbyt oczywistą pointę...pozdrawiam

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register