Mieszkam na obrzeżach

 
 
mży
w tym małomiasteczkowym horrorze
śpią klony dzieci
zbyt spokojne by budzić się na nocne karmienie
wydmuszki i piaskowe ludziki
niosą torebki saszetki oraz ścięte kwiaty
w uniformach fartuszkach czy mundurkach
opasani jak popręgiem
przymykają oczy
na rodzinne wędrówki kaczek
ptaki kolebią się dalej
 
nikt nie prosi o ogień
krzyżują zimne ręce na piersiach
 

Ananke
20 december 2015 at 19:58

brzmi odrobinkę jak horror ;) lubię takie klimaty zatem plus

report

mua
20 december 2015 at 20:13

a ten noo "wędrówki kaczek" to horror z podtekstem ??

report

Ananke
20 december 2015 at 20:20

do mnie konkretnie pijesz czy autorki ?

report

Nuria
20 december 2015 at 20:39

Surrealizm. Nie przepadam za takim obrazowaniem słowem...ale to tylko ja.

report

jeśli tylko
20 december 2015 at 20:45

strach mieszkać w tym tangu..

report

Florian Konrad
20 december 2015 at 20:45

Jesteś świetną poetką

report

alt art
23 december 2015 at 15:38

Marzenko, śnisz strachy na wróble..

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register