Na odległość

 

mamy ten przywilej tato
prognozowania pogody na najbliższe zbiory
oraz wyliczania wisielców w wietrzne dni
 
rzepak zawiązuje łuszczyny
pierwsze żniwa za chwilę
i rocznica śmierci dziadka
 
napełniamy wóz lucerną
szare króliki
nie przesypiają głodu jak dzieci
 
w zagajniku dojrzewają późne truskawki
babcia mnie nie poznaje
chociaż podchodzę blisko
 
mamy ten przywilej tato
że jemy chleb ze smalcem
i tak jak teraz rozmawiamy w progu

Tina Landryna
2 december 2015 at 13:31

śmierć zawsze przyprawia o nostalgię, ale jest zarazem powodem do rozmyślania nad sprawami najistotniejszymi...

report

jeśli tylko
2 december 2015 at 13:44

jak czerwcowo :)

report

Ania Ostrowska
3 december 2015 at 22:05

świetnie się czyta

report

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
4 december 2015 at 20:22

dziękuję

report

Florian Konrad
4 december 2015 at 20:52

bardzo porządny tekst

report

Bazyliszek
4 december 2015 at 22:54

wiesz nie zawsze umiem Twoje komentowac, tlumaczac, ja dupcia, tekst o jeju super:)))

report

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
5 december 2015 at 09:47

dziękuję :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register