deszcz biega po parapecie
w jednym pantofelku
popijając siebie
spod (do)słownej powieki
podglądamy świat
a tuż przy stole
pluszowy zając z odprutą nogą
potyka się o świt
obudziłam czajnik
gwiżdże na bezsenność
jeszcze chwila
szósta rano spadnie z krzesła
rozmowy jeszcze zaspane :)
report
dziecinne pudełko wyciągasz na pierwszą rozprawę rozwodową; plecami odwrócona do niewinności w pasie oriona; odzywa się gwóźdź w bucie..
report
//czajnik gwiżdże na bezsenność // - a co mu tam...;))
report
bardzo mi się podoba, mimo, że nie lubię tych słownych gierek (to w nawiasie)
report