Gromady nienasyceń



 
 głosy ułożone u wezgłowia
rozczesane włosy
omdlewają w milczeniu
krzyżuję nogi
to jak wiązanie
krawata
odchylanie głowy z
lękiem
przyszczypnięcia
skóry
przekładanie dłuższego
końca nad krótszym
w końcu to co z
żywicą
 
szlag trafił
atmosferę
 
 
 
 
 

Istar
13 november 2011 at 14:37

i tu też :) mistrz kamuflażu, jestem ale ty wychodzisz do siebie... dobrego Nicki, napisz :*

report

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
13 november 2011 at 14:45

wchodzę do siebie:( Pozwól wejść do Ciebie

report

Wieśniak M
13 november 2011 at 15:24

wiązanie krawata to sztuka niedościgła/ najlepsi powierzają ją żonom:))

report

Ame
13 november 2011 at 15:38

z nienasyceniem jak z kolorami wystawionymi na słońce... są, ale tracą moc.. ;-))) jest oki... Nicki... ;-)))

report

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
13 november 2011 at 17:01

Fajnie, że jesteście!

report

An - Anna Awsiukiewicz
13 november 2011 at 17:06

Piękny wiersz:)

report

ezo**
13 november 2011 at 17:10

przyłączam się do przedmówców :)

report

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
13 november 2011 at 17:10

dziękuję

report

Withkacy
13 november 2011 at 21:02

Tak bywa. Podobaśka.:)

report

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
14 november 2011 at 07:44

:) To dobrze, że się podoba:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register