Mamo nie skonstruuje machiny do latania

 
docenię błoto na sienniku u obcych
w ramach wdzięczności sama zasłonię dłonią usta
mamo
obetnę włosy przy skórze
dziękując mężowi za to że mnie chciał
zasnę bez kolacji
 
przestanę dokarmiać ptaki
ukręcę ocalonym kotom karki
tyle ich zalęgło się tej wiosny
przecież nie mamy miejsca
mamo
zaprószone ogniem poranki
uduszę kocem
 
już zawsze będę cicho
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Konrad Redus
24 july 2012 at 18:11

dziś ja zabieram, trzymaj się mocno :)

report

Monika Joanna
24 july 2012 at 18:15

niesamowity klimat...

report

ezo**
24 july 2012 at 18:31

takie mi się podobają :) wiesz? pomyślałabym jedynie czy nie napisać: ukręcę karki ocalonym kotom. pozbędziesz się inwersji i będzie czytelniej, choć i tak jest dobrze :)

report

deRuda
24 july 2012 at 18:32

niesamowity!

report

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
24 july 2012 at 18:40

dziękuję kochani, że czytacie i jesteście!

report

supełek.z.mgnień
24 july 2012 at 18:41

trudny, ale jednocześnie zatrzymujący

report

zuzanna809
25 july 2012 at 00:06

bardzo.:)

report

Ame
26 july 2012 at 03:59

z uznaniem Nicki...

report

ApisTaur
5 august 2012 at 10:03

venit / legere / custodivit//:)

report

Belamonte
5 august 2012 at 10:26

hm, nasi bliscy nie są nam nigdy bliżsi niż my sami sobie, ale naszych bliskich po to stworzył Bóg, jeśli jest, żeby nas denerwowali. Tak myślę

report

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
5 august 2012 at 17:38

Belamonte, czuję, że Twój komentarz będzie mottem, do moich rozważań, o rodzinie:) Dziękuję, że JESTEŚCIE, czytacie, że mnie odwiedzacie!

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register