„boję się swoich cichych, ciemnych miejsc (…)”
Urszula Kasprzak
słońce z dmuchawców podrapane co
sprawi chwilową ulgę w drodze
liczne odpęknięcia na korze i łokciach
to próba wchłaniania siły na później
zatrzymam się przy strumieniu
by przelać głód do wysokich butów
kręcenie nosem zostawię na czas obiadu
ręce w pokrzywach trochę dla zdrowia trochę
by nie chciały
zbiorę burzę to pewne
pisanie jest jak podziemne przejścia, ale i technika wychodzenia jest bardzo ważna. u Ciebie znajduję i jedno i drugie.
report
dziękuję :)
report
oby tak było:)
report
Jeśli ktoś ma ochotę - zapraszam! https://www.facebook.com/events/274221126051509/ spotkanie odbędzie się w Poznaniu:) Będzie mi bardzo miło!
report