28 january 2022

nasz swojski armagedon

Czasem mijam po drodze kwitnące ciągi
słów ułożonych odważnie w wiersze
zapisane na serwetkach w dworcowych poczekalniach
przy niedopitych gorzkich herbatach

jakby wypadły z ust wspomnieniem czegoś
co jeszcze niedawno było wypisane na sztandarach
a teraz powraca jak bumerang zapachem sierpnia
próbuję oswoić z tym wzrok
tak żeby i w ciemnościach nie odwracać się plecami
do przenicowanych metafor
usypiającego rytmu

rankiem zdejmuję ze ścian niezrozumiałe frazy
bełkot sam upomina się o taśmę klejącą
o plastry których używamy do sklejania duszy
a nie każdy śpiew okazuje się łabędzim

prezes wkurwiony bo za swoje musiał kupić siatkę
na motyle i zestaw podstawowych rymów

w ostatnim wierszu żołnierzy wyklętych cenzura zmieniła w ołowianych
niektórzy już piszą po linii jedynie słusznej partii niesprawiedliwości
nie było Jedwabnego
covidu
pegazusa

powinienem uwierzyć w Boga



other poems: tak jak ty, zmieniłaś mnie, było sobie jezioro, łzy, deszcz, dom, Święta niedziela, krótki wiersz o miłości, śmigus dyngus, patrząc w oczy, w stokrotkach, Czekam na coś więcej niż wiersz, otwórz okno, Ukraino!, nareszcie, nocny blues, coraz częściej, och Julianie... nikt nam wiosny na tacy nie poda, na chwilę, ostatnio dłużej śpię, nie patrz tak na mnie, nasz swojski armagedon, na słowo, majowy, z przypadku czyli siłami natury, było sobie jezioro, puste, z poranną kawą, w klimacie wiersza, obudź o świcie, jesienna miłość, prosto z wiersza, wigilia, nie tylko, sen nie sen, bądź blisko... jeszcze bliżej, Araschnia levana, Na poprawę humoru, jeśli, wśród nocnej ciszy, słowo w słowo, ten film zawsze urywa się w tym samym miejscu, sen zapleciony w koniczynie, przypadek, trzynastego, zmarszczki, spotkanie (...), ciemnoruda, po co mi te szmatki, nawet we śnie, w jednym krwiobiegu, wystarczy wejść po schodach, Hiroszima - święte miasto, JEDNYM OKIEM, nic nie mów, sprawdzam czy śpisz, jesienny, z sercem w czekoladzie, cztery minuty z zamkniętymi oczami, widok z okna, z milczenia, nie wcześnie nie późno, drzemka nie drzemka, miłość, przeświadczenie, podobno, cześć Kasiu!, z wizytą, NA SPACER WIECZOREM, blisko siebie, gdybyś tak, na dzień dobry, jakie to proste, w piątki burze przechodzą bokiem, ***, jesienią czas pisze najpiękniejsze listy, prawdziwej naprzeciw, kochajmy się, jesteśmy jak rodzina, został tylko krzyk, lubię las, zanim (2), ostatni dzień październikowego lata, po latach, ona, zanim (1), cii... czy wiesz że jesień coś nam niesie, idąc do ciebie, lato lato, czy odpowiesz, wiesz co nas łączy, ranek z tobą, krótko, porannie, weź ode mnie słowo, deszcz, w deszczu, całuj, pocałuj jeszcze, lato... cóż lato, łaskiś pełna..., wierszem w jutro, gra, ludzie mówią że piszę wierszem, lato 2021, koncert na dwa, po deszczu, za drzwiami, krzyk, po ostatnim deszczu, słowa, dzień dobry, pustka, z rozważań po wewnętrznej, to wcale nie jest śmieszne, testament, dzień dobry Kobieto, piersi, noc perseidów, potykam się o wspomnienia, we śnie II, wiersz wyprany z kolorów, z zapachem konwalii, maj wiosna i ty, we dwoje, wcześniej-później, naprawdę o mnie myślisz, witaj, tańcz póki jesteś, zatańczmy, jesteś chwilą, jutro będzie maj..., sen nie sen, na pamięć, ile w tobie wiosny, zwyczajnie, lubię, Wiosno ty moja, zaraz po zachodzie, diabli nadali taką pogodę, kwiecień plecień, ach wiosno wiosenko, na pogodę, niech zakwitną słowa, szczęśliwym i..., bądź obok, tylko tyle czy aż tyle, wiosna nie przychodzi sama, widziałem ją..., w intencji, nasz Wezuwiusz,

Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






wybierz wersję Polską

choose the English version

Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register