|
| sam53 |
| PROFIL O autorze Przyjaciele (17) Poezja (1705) Proza (12) Fotografia (1) Pocztówka poetycka (23) Dziennik (2) | |
sam53, 14 stycznia 2026
och sypnęło dzisiaj śniegiem po ulicach
po trawnikach po parkanach i po kioskach
wiatr się zerwał znów gałęzie rozkołysał
cóż że środa - nic wielkiego - matko Boska
nawet ładniej że tak powiem - wszędzie biało
w telewizji coś mówili o zamieci
mnie tam cieszy że słoneczko rano wstało
no i sannę wreszcie będą miały dzieci
wszak pogody nikt z nas wyżej nie zamawiał
chociaż prezes tak jak zwykle nie dowierza
nawet zimie kiedy śniegu spory zapas
a sypnęło równo wszystkim po kołnierzach
i tym z lewa i tym z prawa bez wyjątku
taki urok każdej zimy taki zwyczaj
a ja chciałbym tak powiedzmy bliżej piątku
żeby śniegu nawet ruskim nie pożyczać
co tam prezes - niech pilnuje swego kota
manna z nieba to nie prezent - to zasługa
powinniśmy proszę państwa ten śnieg kochać
jak szeroka nasza Polska i jak długa
sam53, 13 stycznia 2026
zostały wiersze i chaos w zeszycie
wyrwane z marzeń krótkie chwile szczęścia
nasz czas wiosenny - miał przyjść a nie przyszedł
jak letni uśmiech i jesień w objęciach
z kolejną zimą na skrzywionym grzbiecie
z widmem miłości poddanym ułudzie
z poranną kawą gdy zbudzona przestrzeń
w ciągłym zwątpieniu co przyniesie później
tak jak życzenia ile już ich było
w milczącym echu w drodze po wspomnienia
w których na skrzypcach wciąż gra pierwsza miłość
chociaż orkiestry od dawna już nie ma
sam53, 8 stycznia 2026
taniec zaczyna się w duszy
gdy twoje ciało przy moim
kiedy melodia chce wzruszyć
a dźwięk na palcach już stoi
gotów zakręcić w objęciach
lub między frazy się puścić
w nieznanym słowie zaklęcia
by w rytmie walca powrócić
spełnieniem jedną muzyką
w gwiazdach błyszczących spokojem
w źrenicach w tańcu donikąd
jak zakochani we dwoje
sam53, 6 stycznia 2026
zaparz zieloną herbatę
napój bogów o słonecznym cierpkim smaku
napar przy którym myśli wędrują blisko ciebie
gdy w małej filiżance świeżość nabiera koloru
a nasycone wilgocią młode listki usuwają zmęczenie
mgiełka cejlońskiego aromatu budzi zmysły
by na końcu języka
tam gdzie kubki smakowe są najwrażliwsze
jawić się czymś doskonalszym od pocałunku
przynieś mi w ustach choć jedną magiczną kroplę
sam53, 5 stycznia 2026
jakiś nie dotyk prędzej pocałunek
myśli o tobie zagubione we śnie
w zieleni liści wiosna do nas frunie
zmysłowy obłok nie czułem go wcześniej
kwietnej miłości kiedyś ty kwiatami
wonią konwalii gdy otwieram okno
zapachem maja gdy między wersami
słowa w bukiecie stają się pieszczotą
najczulszym szeptem zaplątanym w ciszę
gdy błękit nieba opada w ramiona
a wiatr chciał nie chciał epilog dopisze
zapach kobiety gotów mnie pokonać
sam53, 1 stycznia 2026
słońce zachodzi tak jak wczoraj
wiatr drobnym śniegiem bieli drogę
zmierzch mgłą obrasta - przyszła pora
na przedwieczorny nocy powiew
z mrozem stygnącym na policzkach
z iskrzącą szadzią gdzieś na płotach
snem który chciałbym dziś zapisać
gdy echo wciąż powtarza - kochaj
z modlitwą choćby naszych cieni
z miłością która na nas sfrunie
nim słońce zajdzie nim się ściemni
pocałuj - lubię gdy całujesz
sam53, 1 stycznia 2026
świta jak co dzień - nuta w nutę
cisza dobija echo wspomnień
niebo za oknem mgłą zasnute
zima w nokturnach i odwrotnie
próbuję w życiu sens odnaleźć
czasami z duszą na ramieniu
z wewnętrznym strachem a co dalej
gdy czas przeciąga się w milczeniu
sen też mi przeszedł w środku nocy
jak myśl samotnie obok łóżka
i choć depresji nikt nie prosił
z ciszą buszuje na poduszkach
sam53, 28 grudnia 2025
Ze słów niejedno mi się śniło
dwa najpiękniejsze ciągle we śnie
gdy mówisz kocham słyszę miłość
i choć tak późno - dla nas wcześnie
na pocałunki które łączą
gdy warga z wargą chce się spotkać
słowa do siebie lgną - czy zdążą
tym najwłaściwszym choć raz zostać
ze wszystkich jedno mi się śniło
dwa najpiękniejsze ciągle we śnie
gdy mówisz kocham słyszę miłość
i chociaż późno - dla nas wcześnie
na słowo które cieszy jeszcze
gdy słońcem wita nas poranek
kiedy pragnienie siebie w szepcie
rodzi cudowne zakochanie
niejedno słowo mi się śniło
dwa najpiękniejsze ciągle we śnie
gdy mówisz kocham słyszę miłość
i choć tak późno - dla nas wcześnie
sam53, 28 grudnia 2025
czasem o sobie przypomina
nawet gdy ginie w szarym tłumie
czasem się kończy nim zaczyna
chociaż czy każdy to zrozumie
że trzeba dla niej skoczyć w ogień
albo wejść tam gdzie wejść nie warto
zgubić niejedną prostą drogę
i zgasić światło - dawno zgasło
dać jej coś z siebie ofiarować
ale broń Boże nic na przekór
ostatnią w pierwszą zmienić - zobacz
jak wypiękniała w moim wierszu
sam53, 26 grudnia 2025
i znów dzień przeszedł jak kot za piec
spełniony księżyc szarpie chmury
gwiazdy śpiewają noc niebawem
sen też się zjawi - nie wiem który
.
dawno nie było z aniołami
chociaż ostatnich nie pamiętam
lubię śnić razem kiedy sami
jesteśmy z sobą całe święta
.
kiedy z choinki tak jak z lustra
spływa twój słodki pocałunek
i piękne słowa masz na ustach
piękniejszych nie ma
powiesz później
Regulamin | Polityka prywatności | Kontakt
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.
16 stycznia 2026
wiesiek
16 stycznia 2026
smokjerzy
16 stycznia 2026
Yaro
16 stycznia 2026
smokjerzy
15 stycznia 2026
jesienna70
15 stycznia 2026
wiesiek
14 stycznia 2026
wiesiek
14 stycznia 2026
sam53
14 stycznia 2026
smokjerzy
13 stycznia 2026
wiesiek