sam53
WSZYSTKIE PRACE Poezja (1975) Proza (12) Dziennik (2) Fotografia (2) Pocztówka poetycka (25)
O autorze Znajomi (19)

Zmiana sposobu prezentacji

1 listopada 2026

poezja

sam53
sam53

w szeptach

w tęczowych szeptach

gdybym mógł gwiazdom światła wiązać
w jedną latarnię gdzieś w obłokach
w ogromny księżyc który pląsa
zanim w kolorach się zakocha

gdybym się zgubił w pocałunkach
w barwnym pryzmacie niedosytu
i w każdej tęczy widział usta
z zaborczym - weź mnie - kochaj - przytul

póki nas jesień w siebie wplącze
i zmarszczy ciepło naszych dłoni
lato się kończy - czy choć zdążę
tobie i niebu się pokłonić

światło dojrzewa echem pragnień
noc nadziejami już okrzepła
wiesz jak o świcie słońce pachnie
i księżyc gaśnie w naszych szeptach

wpisani w miłość zaufaniem
(...)

--- cały tekst ---

1 listopada 2026

poezja

sam53
sam53

z przeszłości

to co było dawno - dawniej niż przedwczoraj
mgła skrzętnie okrywa - czas obrzuca ziemią
jesień śpiewa psalmy nie tylko w nieszporach
szarą teraźniejszość wiatr zagania w ciemność
i na ścieżkach dźwięków gdzie szept nocy cichnie
zamienia ją w przeszłość - może to brzmi dziwnie

lecz jakże prawdziwie gdy na gzymsach zorzy
to co chwilę wcześniej wybuchało złością
nagle się wybudza otwierając oczy
bez zła nienawiści ciesząc się miłością
jakby cud przyszłości stawał się narracją
czasu który łączy molekuły spacją

dziwne jak melodia w nucie listopada
gdy na kancie światła i cmentarnych wspomnień
zanurzam się myślą w spadających gwiazdach
w powrotach przemilczeń niespełnień niedotknięć
gdy wiążę marzenia i ciebie z wierszami
miłość to nie przeszłość
jest w nas
między nami

1 listopada 2026

poezja

sam53
sam53

bez narratora - pustka

pustka rozlewa się dokoła
gdy otwieram oczy
rozpływa się falą wypełniając
szczeliny w podłodze
dziury w przestrzeni
.
likwiduje niezamieszkałe cienie
grzęźnie w świadomości
wyrywa się z objęć
szarpie klamkę
kiedy wchodzi pod powieki
czuję jej dno

31 października 2026

poezja

sam53
sam53

myśl

Przychodzi tak jak dziś przedzimiem
w nierozpoznanych nigdy twarzach
których z pamięci nijak wymieść
ni zamalować ni zamazać

budzi wspomnienia gdzieś po drodze
w płonącym ogniu cienie gasną
ile tych świateł - całe morze
jak słów do wiersza którym ciasno

wosk spływa lawą po kamieniach
jakby chciał zebrać myśli w jedną
jesteś człowieku a cię nie ma
z wiarą w ulotność duszy
w ciemność

31 października 2026

poezja

sam53
sam53

samo życie

miałem ci powiedzieć
ale lepiej będzie napisać
.
nie wypatruj mnie w ciemności nocy
zamkniętej pod powieką
wyciągnij dłoń
a kiedy poczujesz światło
ułożymy się pod kolor oczu jedną tęczą
.
każdego dnia o świcie zaczynam się od nowa
nawet kawę piję tylko po to
żeby na dnie kubka spotkać się z twoim uśmiechem
jak nikt potrafisz włożyć
szczęście w kąciki ust

31 października 2026

poezja

sam53
sam53

na później

czy spotkamy się kiedyś na chwilę
jak dwie krople w jesiennej szarudze
albo słowa od dawna niczyje
zapisane w pamięci na później

ktoś nam podróż do szczęścia obiecał
i na kawę poranną zaprosił
pozostawił nam swoje objęcia
w listopadzie darował cień wiosny

czy spotkamy się niechby przypadkiem
zatrzymani spojrzeniem w zachwycie
nawet we śnie jak teraz - no właśnie
w późną miłość zaprasza nas życie

2026-10-31

29 października 2026

poezja

sam53
sam53

pachniesz jesienią

nie wiem czym pachną ostatnie dni października
jabłka zerwane
puste sady
w słońcu lśnią warkocze pajęczyn
zmierzcha się coraz wcześniej

wieczorem otulam Ciebie ciepłym szalem
pocałuj
wiesz ile szczęścia przynosisz
w każdym pocałunku
2026-10-29

29 października 2026

poezja

sam53
sam53

pocałunki

wyobraź sobie góry w chmurach
i deszcz
padał co chwila

wyobraź sobie rwące potoki
w którą stronę byś nie spojrzała
ściana deszczu
mgła
nad Buczynowym i Kozią Dolinką
pogoda jak w listopadzie a przecież październik
rozpłakała się Natura w październiku
wyobraź sobie

czy kocham góry
pewnie tak jak ty
chociaż twoje są piękniejsze i wyższe
z widokiem na przyszłość

moje góry zbankrutowały
już na pierwszym piętrze dostaję zadyszki
dzisiaj w oknie mgła
ciągle widzę tę samą przepaść

(...)

--- cały tekst ---

28 października 2026

poezja

sam53
sam53

zanim dzień

las wierszy drzew i rąk
jesienna leśna cisza
i nikt nie pyta skąd
ta ,cisza do nas przyszła

był wiersz co z wiatrem wpadł
na chwilę nie wrześniową
taki co w pole gnał
zwyczajnie -daję słowo

a wrzesień ciepły był
mech wrzośćce grzybobranie
jesienią nam się śnił
nim słońce wstało - wstanie
.
nim się wtulimy w jesień
jak miłość która nas
przez życie wierszem niesie
2026-1028

28 października 2026

poezja

sam53
sam53

noc prawie listopadowa

przykucnęło słowo przy drodze
księżyc srebrem rzucił w jałowce
deszcz jak zwykle śni o pogodzie
nocą wszystko zdaje się prostsze

berberrysom liście szeleszczą
"kocham" cierpi znów na bezsenność
deszcz jak zwykle śni z braku deszczu
o tej porze robi się ciemno

i tak co dzień chandra rwie szelki
nawet "kocham" brzmi coraz dziwniej
rano jeszcze czuję się rześkim
przed wieczorem na kamień stygnę

wspomnieniami wracam do źródeł
pocałunki jak puzzle składam
w tej miłości już się nie chudnie
drzewa chudną w mgłach listopada

25 października 2026

poezja

sam53
sam53

góry rosną w oczach

między słowem a słowem wzgórza i doliny
góry którym do nas blisko i daleko
tak jak wierszom wczorajszym otwartym na miłość
zanim dotkniesz kamienia na wierzchołku szczytu
.
góry uśmiech przenoszą wyżej coraz wyżej
w twoich dłoniach dzień ciepły - nocą fiolet wrzosów
w zapisane na przyszłość zamglone jesienie
gdy horyzont spełniony myślą czasem wiarą
.
dobrze że jeszcze echo w radości tworzenia
żyje chwilą wspomnień kiedy mogłem podglądać
szczęście błyszczące w źrenicach zadowolonej
z życia kobiety
.
wiem że nie były to łzy

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się