|
| sam53 |
| PROFIL O autorze Przyjaciele (17) Poezja (1713) Proza (12) Fotografia (1) Pocztówka poetycka (23) Dziennik (2) | |
sam53, 25 stycznia 2026
nim dzień się całkiem rozwidni
o piątej zapachnie kawa
za chmurą księżyc się dziwi
że chcę o wiośnie rozmawiać
ze śniegu wyjrzy przebiśnieg
jakby chciał w słońcu zaszaleć
wiosnę dla ciebie dziś wyśnię
ty mnie zapytasz - co dalej
z zimą przejdziemy do wspomnień
horyzont zginie w obłokach
a kiedy wiosna nas dotknie
będziemy kochać się - kochać
sam53, 24 stycznia 2026
Spójrz na zegar - czas wiosny się zbliża
sople lodu marnieją pod dachem
wiatr zawiewa z zachodu odwilżą
a i zaspy z dnia na dzień mniej w zaspie
sen prawdziwy już z zimą odpłynął
noc z szarością buszuje po płotach
gdybyś wodę zamienił znów w wino
recepturę pozwolił mi poznać
ja się wierszem wiosennym odwdzięczę
wiesz jak wino z poezją mnie kręci
gdy dwa słowa - na zdrowie - na szczęście
w metaforze potrafię przepędzić
sam53, 21 stycznia 2026
poczułem uśmiech w roztańczonych myślach
wyśnioną radość zebraną w półsłowie
która na ustach wiosną już zakwitła
wśród pierwszych kwiatów i słonecznych objęć
była jak światło rozpalone w sercu
które od świtu rozzłaca dzień w trzcinach
dotyk twej dłoni - każde słowo w wierszu
jak pocałunek - w słońcu go zatrzymaj
zapisz na wargach jednym słowem - zanim
sklei nam usta jeszcze przed śniadaniem
choćby na chwilę - ile ich przed nami
niech w siódmym niebie na zawsze zostanie
sam53, 20 stycznia 2026
to dziwne że śnieg pada z bezchmurnego nieba
tańczące płatki błyszczą w słońcu
dziwne że płoty drzewa w szadzi
a niebo w czystym błękicie
spada prosto na nas milionami tęcz
frunie aż oczy bolą z tej dziwności
sąsiadka wystawiła Piotrusia na śnieg
siedzi chłopczyk na nocniku i patrzy i patrzy
nadziwić się nie może jaki piękny świat
podobno Inuici zamiast papieru toaletowego
używają śniegu
zaczekam
Piotruś jeszcze na nocniku
sam53, 19 stycznia 2026
wieczór jak dzisiaj noc bez gwiazd
księżyc schowany w brudnych chmurach
wiatr jakże chamski prosto w twarz
i śnieżna zamieć w białych piórach
z mrozem wczorajszym - jeszcze słyszę
trzask pękającej starej kory
gdy noc na drzewach się kołysze
zamieć odprawia jej nieszpory
czuję chłód w dłoniach suchość w ustach
twój obraz widzę przed oczami
i tak jak we śnie jakby z lustra
szepczesz dwa słowa - mój kochany
sam53, 19 stycznia 2026
zimowe noce cichną tuż po zmroku
nad horyzontem przegarniając zorze
budząc na niebie przedwieczorny spokój
w gwiezdnych rozbłyskach - liczyć ich nie zdążę
gdy w głębię świateł wciąż ciemność się wrzyna
czepiając ciszę między snem a jawę
tak jakby chciała serce sercu przyznać
a może miłość między nami zapleść
cisza styczniowa drga melodią duszy
pachnie spełnieniem tak jak śnieżna zima
czasami pragnę w niej się zawieruszyć
i w pocałunkach na słowo zatrzymać
sam53, 18 stycznia 2026
gdzieś w nas jest dobro które solą ziemi
jest łza przy której wszystkie łzy szczęśliwe
ktoś bliski sercu w słowach przy nadziei
jak dzień po nocy który jutro przyjdzie
gdzieś w nas jest miłość - wiem że jeszcze żyje
drżąca niepewność wewnętrznego lęku
jak morska fala spieniona na grzywie
choć jej nie widać nawet i po ciemku
dobrze że kwiaty przy drodze wyrosły
ich zapach nęci wysoko w obłokach
kiedyś mówiłaś - tęskno mi do wiosny
a dziś w konwaliach nie chcesz mnie pokochać
i chociaż jedna muzyka w nas płynie
na różnych strunach wygrywamy dźwięki
a miłość pewnie jeszcze do nas przyjdzie
jak zwierz się czuję
- ale tęsknię
- tęsknisz
sam53, 17 stycznia 2026
dzień po dniu - dzień dobry - w twoich ustach kwiaty
słyszę radość w głosie - rozśpiewane róże
lubczyk jeszcze w kiełkach - majowy szept trawy
ach całuj ach całuj - jeszcze jeszcze dłużej
zapach pocałunku jak ty chodzi za mną
warga szuka wargi tak jak krople w deszczu
gdybyś jeszcze chciała w tym zachwycie zasnąć
jak płatek na płatku kiedyś różą w wierszu
dzień dobry - dzień po dniu - tak jak w pierwszej strofie
gdy kawa do kawy przytula się czule
twój szczęśliwy uśmiech do mojego dobiegł
jakby serce sercem chciało miłość unieść
sam53, 14 stycznia 2026
och sypnęło dzisiaj śniegiem po ulicach
po trawnikach po parkanach i po kioskach
wiatr się zerwał znów gałęzie rozkołysał
cóż że środa - nic wielkiego - matko Boska
nawet ładniej że tak powiem - wszędzie biało
w telewizji coś mówili o zamieci
mnie tam cieszy że słoneczko rano wstało
no i sannę wreszcie będą miały dzieci
wszak pogody nikt z nas wyżej nie zamawiał
chociaż prezes tak jak zwykle nie dowierza
nawet zimie kiedy śniegu spory zapas
a sypnęło równo wszystkim po kołnierzach
i tym z lewa i tym z prawa bez wyjątku
taki urok każdej zimy taki zwyczaj
a ja chciałbym tak powiedzmy bliżej piątku
żeby śniegu nawet ruskim nie pożyczać
co tam prezes - niech pilnuje swego kota
manna z nieba to nie prezent - to zasługa
powinniśmy proszę państwa ten śnieg kochać
jak szeroka nasza Polska i jak długa
sam53, 13 stycznia 2026
zostały wiersze i chaos w zeszycie
wyrwane z marzeń krótkie chwile szczęścia
nasz czas wiosenny - miał przyjść a nie przyszedł
jak letni uśmiech i jesień w objęciach
z kolejną zimą na skrzywionym grzbiecie
z widmem miłości poddanym ułudzie
z poranną kawą gdy zbudzona przestrzeń
w ciągłym zwątpieniu co przyniesie później
tak jak życzenia ile już ich było
w milczącym echu w drodze po wspomnienia
w których na skrzypcach wciąż gra pierwsza miłość
chociaż orkiestry od dawna już nie ma
Regulamin | Polityka prywatności | Kontakt
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.
26 stycznia 2026
wiesiek
26 stycznia 2026
Przędąc słowem
25 stycznia 2026
violetta
25 stycznia 2026
Przędąc słowem
25 stycznia 2026
wiesiek
25 stycznia 2026
Sorrowhead (ex Cheval)
25 stycznia 2026
sam53
24 stycznia 2026
tetu
24 stycznia 2026
Arsis
24 stycznia 2026
violetta