Fobian Siembaum o kung-fu i pisuarach, czyli o poezji.

Droga wiodąca ku wielkiej poezji jest czymś pomiędzy ścieżką adeptów kung-fu, a wizytą w miejskim szalecie w trakcie niedzielnego spacerku. Generalnie chodzi o to, by znaleźć sobie mistrza i wiele lat u niego praktykować, z kolei urządzić mu godny pogrzeb, a potem wrócić i naszczać na grób*.

* Fobian Siembaum, Studia wschodnie i zachodnie, Wyd. Tarantino, Hong-Kong 2014, str. 77.

alt art
17 czerwca 2014 o 15:52

laozi czyli wielki marsz..

zgłoś

ApisTaur
17 czerwca 2014 o 19:18

moczno napisane //:)

zgłoś

Wanda Szczypiorska
17 czerwca 2014 o 19:28

A jeśli to ty jesteś mistrzem, co wtedy z tym siusianiem? Przyjemnie nie będzie.

zgłoś

Waldemar Kazubek
17 czerwca 2014 o 20:06

Historia nie zna takich mocarzy, którzy zdołali się na własny grób wycedzić.

zgłoś

ApisTaur
17 czerwca 2014 o 20:09

niejeden był taki / co go za życia pochowali //

zgłoś

Waldemar Kazubek
18 czerwca 2014 o 13:18

To zupełnie inne zagadnienie funerologiczne.

zgłoś

ApisTaur
18 czerwca 2014 o 13:44

Nie podchodzę do tematu soteriologicznie //

zgłoś

Jaro
30 czerwca 2014 o 11:56

z tym szczaniem to Waldek przesadziłeś, lepiej napić się wódeczki:)

zgłoś

Waldemar Kazubek
30 czerwca 2014 o 17:54

Jak piję, to nie piszę. I na odwrót.

zgłoś

issa
30 czerwca 2014 o 18:07

Heh. Mam podobnie. Wszystkie moje wiersze, bez wyjątku, czy pozostałe teksty, które wydają mi się, powiedzmy, z dziedzin kunsztu, pisałam na trzeźwo, to znaczy po kwarantannie również dla kaca.

zgłoś

Jaro
19 lipca 2014 o 12:21

No i nie ma słowotwórstwa i moralnych niepokojów .Do tego Fobian chował się wtedy przed każdym napotkanym niemiaszkiem, i z ukrycia podziwiał, jak ten szcza wielgaśnym łukiem. Tak było oczywiście do czasu "Łuku Kurskiego", co zresztą skrzętnie desantowano do historii, oczywista tej mało powszechnej.

zgłoś

issa
30 czerwca 2014 o 18:18

P.s. O s. 77 ze "Studiów wschodnich i zachodnich" Siembauma wspomniano ostatnio, o ile pomnę, w studium "Generał na szelfie", w rozdziale "Wzory generalskich szlifów".

zgłoś

Waldemar Kazubek
1 lipca 2014 o 08:19

To bardzo dobra wiadomość, podobno według Paradygmatu 22 ilość cytowań czyni z frazesu naukę!

zgłoś

Aśćka
19 lipca 2014 o 12:34

czyli poeta to po prostu panda sikająca na stojąco:) inspirujące:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się