filo
24 stycznia 2013 o 15:17

książka czy bibliotekarka oto jest pytanie...

zgłoś

Waldemar Kazubek
24 stycznia 2013 o 23:25

W mojej interpretacji kładę nacisk na "czytelnictwo" i "rozmowę".

zgłoś

.
24 stycznia 2013 o 23:30

a mieć to jeszcze nie znaczy przeczytać;)

zgłoś

Waldemar Kazubek
24 stycznia 2013 o 23:43

zgadzam się.

zgłoś

issa
24 stycznia 2013 o 23:44

Znałam rybaka, który miał jedną. To był "Stary człowiek i morze". I mówił, że go nie obchodzi, jakie są inne.

zgłoś

sisey
24 stycznia 2013 o 23:50

Mówi się, "Mężczyznę w słusznym wieku, który nie miał problemów" Kuultury nieco! :>

zgłoś

issa
24 stycznia 2013 o 23:53

Byliśmy, on i ja, wystarczająco niekulturalni, by nie wpaść na to, jak się mówi.

zgłoś

sisey
24 stycznia 2013 o 23:55

Isso, wpisu by nie było, gdyby nie jedno brakujące "a" (był a) :D

zgłoś

issa
25 stycznia 2013 o 00:03

On się z nią nie pieprzył, sisey. On ją czytał.

zgłoś

sisey
25 stycznia 2013 o 00:08

otóż to - ona, nie on :)

zgłoś

Waldemar Kazubek
25 stycznia 2013 o 00:11

Ta, ta, wszyscy tak mówią, nie pieprze się z nią, staram się ją głębiej poznać, doczytać do końca. Romantycy, tfy.

zgłoś

Waldemar Kazubek
24 stycznia 2013 o 23:51

Ja znałem pewnego homoseksualnego gangstera, też miał jedną - "Ali Baba i czterdziestu rozbójników", wciąż dopytywał o jakieś nowe. Widzisz, Isso, różnie to bywa.

zgłoś

sisey
24 stycznia 2013 o 23:54

Nie istnieją gangsterzy w różowym, nie kłam!

zgłoś

issa
24 stycznia 2013 o 23:55

Rybak jest faktem, nie dowcipem, W.

zgłoś

issa
24 stycznia 2013 o 23:56

Lub może jest dowcipem, nie mam pojęcia. Ale i faktem.

zgłoś

Waldemar Kazubek
25 stycznia 2013 o 00:04

sis, jeśli nie istnieją to należy ich wymyślić; iss, jeśli nie jest dowcipem, to należy go uczynić.

zgłoś

issa
25 stycznia 2013 o 00:07

Mnie tam jeden pies. Od dawna nie mam szczególnych ambicji odróżniania żartu od czegokolwiek innego. Ale rybakowi może by zależało. Albo może też nie.

zgłoś

Waldemar Kazubek
25 stycznia 2013 o 00:10

Napiszmy do rybaka z pytaniem o to, oderwie się w końcu od nieboszczyka Hemingwaya!

zgłoś

issa
25 stycznia 2013 o 00:11

Dobra, to Ty napisz, a ja poczekam na odpowiedź.

zgłoś

Waldemar Kazubek
25 stycznia 2013 o 00:16

Chłop przyzwyczajony do frazy zwięzłej, trafnej, behawiorystycznej, ernestowskiej; mnie nie pojmie, ty pisz, lepiej się znacie.

zgłoś

sisey
25 stycznia 2013 o 00:19

Wielce Szanowny, Drogi Rybaku. W pierszych (czy może lepiej pierwszych?) słowach mego listu chciałbym pozdrowić i zapytać Jaka pogoda na morzu? Czy wieje tak samo jak w zeszłym roku? My, szczury lądowe, mało się znamy na tych wszystkich locjach, już prędzej na literaturze, przez co czasem wyzywają nas od intelektualistów,a le my tu gadu, gadu a chłop śliwki rwie. Otóż jest sprawa...

zgłoś

Waldemar Kazubek
25 stycznia 2013 o 00:25

Skoro szczury lądowe, to zacznij "w pieszych".

zgłoś

issa
25 stycznia 2013 o 00:28

Pojmie, skoro ci złota rybka w wierszu zszarzała.

zgłoś

Waldemar Kazubek
25 stycznia 2013 o 00:37

Jejku, issa, przywołałaś mój chyba najgorszy wiersz, jak wyrzut sumienia, zapomniałem wręcz o nim, aż się zdziwiłem, że jeszcze tu wisi, nieusunięty. Idź daj tam jakiś minus, póki go nie zniknę.

zgłoś

issa
25 stycznia 2013 o 00:41

Dobrze. Poczekaj chwilę.

zgłoś

issa
25 stycznia 2013 o 00:43

Proszę. Jest.

zgłoś

Waldemar Kazubek
25 stycznia 2013 o 00:54

I słusznie!

zgłoś

LadyC
24 stycznia 2013 o 23:58

mieć (strony) czy być (w stronach)? ;)))

zgłoś

Waldemar Kazubek
25 stycznia 2013 o 00:05

Zgubiłem się w tych stronach.

zgłoś

LadyC
25 stycznia 2013 o 00:13

zauważyłam (zgubienie) - nie znam stron :)))

zgłoś

issa
25 stycznia 2013 o 00:14

Książek papierowych w ogóle lepiej mieć jak najmniej, bo inaczej szybkie przeprowadzki są bolesne.

zgłoś

LadyC
25 stycznia 2013 o 00:16

może i bolesne, ale za to pamiętne ;))

zgłoś

sisey
25 stycznia 2013 o 00:21

LadyC, zmienisz zdanie po pierwszej przeprowadzce bez samochodu i brygady chętny do targania.

zgłoś

Waldemar Kazubek
25 stycznia 2013 o 00:21

"Im więcej stron cię zaboli, tym więcej zapamiętasz i z sobą uniesiesz" - proponuję jako hasło naszej firmy przeprowadzkowej. Wchodzi ktoś w ten biznes? Ja mam Reanult Kangoo jako kapitał zakładowy.

zgłoś

LadyC
25 stycznia 2013 o 00:24

ja zacięcie do książek i przeprowadzek (byle nie moimi rękami) :)))

zgłoś

sisey
25 stycznia 2013 o 00:25

za dłuugie. to powinno być coś stylu "przetargamy dla ciebie jag(ielo)nkę"

zgłoś

issa
25 stycznia 2013 o 00:30

Mogę wejść. Nad kapitałem się zastanowię.

zgłoś

Laura Calvados
3 lutego 2013 o 13:55

Ja mogę Wam doradzić formę prawną i zawiązać spółkę :>

zgłoś

issa
3 lutego 2013 o 14:43

Będę pamiętać ;d

zgłoś

Waldemar Kazubek
4 lutego 2013 o 21:18

Lauro, jeszcze nie wiedziałaś a już byłaś zapisana do tego projektu!

zgłoś

Jaro
25 stycznia 2013 o 00:31

Jestem zachłanny- uważam ,że jedno i drugie :)

zgłoś

Laura Calvados
3 lutego 2013 o 13:53

Boję się Fobiana i jego wyzwoleństwa :O Ale nie wiem czy to już fobia, czy jeszcze proste stany lękowe.

zgłoś

Waldemar Kazubek
4 lutego 2013 o 21:16

Zatem macie wiele wspólnego: "banie się" jest poniekąd wpisane w jego istotę.

zgłoś

RENATA
6 lutego 2013 o 14:29

a tzn ze kobiet można mieć wiele a książki trzeba szanować

zgłoś

alt art
6 lutego 2013 o 14:33

Renatko nie unoś się! co jest wart facet, który przed Tobą nie był z kilkoma kobietami? co to ma wspólnego z brakiem szacunku..

zgłoś

Waldemar Kazubek
8 lutego 2013 o 12:03

Tak, książki trzeba szanować!

zgłoś

Jaro
20 marca 2013 o 22:32

Każdy pieprzy to co lubi i powyżej i w ogóle. Liczba nie bardzo się liczy.

zgłoś

Waldemar Kazubek
20 marca 2013 o 22:35

Ważne jedynie, żeby głupio nie pieprzyć!

zgłoś

Ananke
21 marca 2013 o 21:06

;)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się