Bóg Honor Ojczyzna w ujęciu Fobiana Siembauma

W Ojczyźnie, w której Bóg wylewa się z dusz rodaków jak szambo, apostazja zaczyna mi się jawić kwestią Honoru*.

* Fobian Siembaum, Wypaść z gniazda - rozważania o Polsce, Publiczne Wydawnictwo Nielot, Gniezno 2014, s. 777.

Wanda Szczypiorska
5 lipca 2014 o 08:54

Będzie trudno, bo ponoć wiara w siły nadprzyrodzone jest zakodowana w ludzkiej psychice,

zgłoś

Waldemar Kazubek
5 lipca 2014 o 09:02

To pewnie dlatego, że człowiek pochodzi od małpy.

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
5 lipca 2014 o 08:58

dobre!

zgłoś

gabrysia cabaj
5 lipca 2014 o 09:05

najpierw skalać gniazdo, bo z góry lepiej widać, a potem co? wypaść:)

zgłoś

alt art
5 lipca 2014 o 10:49

pozwoliłem sobie zacytować na innym portalu..

zgłoś

Waldemar Kazubek
5 lipca 2014 o 11:18

Z ciekawości zapytam gdzie. Jako egzegeta Wielkiego Siembauma chciałbym mieć pełne archiwum jego publikacji i cytowań.

zgłoś

issa
5 lipca 2014 o 19:22

:) Julian Siembaum Apostata podchodzi właśnie pod mury Honoru i opiera o nie drabinę - powiedział nasz reporter (ksywa "Tolkien") ze śmigłowca, który wysłaliśmy dla Państwa, i z którym właśnie straciliśmy łączność. Tolkien krzyczał: Mury Honoru się trzęsą! Panie stamtąd trzepią rzęsą! Żadna z naszych researchynek nie wie, czy tam był przecinek.

zgłoś

issa
5 lipca 2014 o 19:23

P.s. Wiesz, W., chyba trochę zazdroszczę Ci poczucia rzeczywistości.

zgłoś

Waldemar Kazubek
6 lipca 2014 o 19:12

Sądzisz, że mam takie coś?

zgłoś

issa
6 lipca 2014 o 20:02

Tak. Masz. Tyle że u mnie od widzenia do wyroku drogę zasypało. Śniegiem, cząstkami elementarnymi czy czym tam; diabli może wiedzą. Wskazana jest zatem wobec tej odpowiedzi daleko idąca ostrożność.

zgłoś

xyz
5 lipca 2014 o 19:33

i odcięcia pępowiny

zgłoś

Aśćka
21 lipca 2014 o 21:23

Che Guevara przedstawia Polskę poznaną z modlitwy balkonowej w Dniu Świra, bien, i z opinii krytycznych poznaje się podmiot poznający i miotający opinią oraz przedmiot omotany pewną treścią.

zgłoś

Jaro
27 września 2014 o 07:39

Jako,że nie mam rodaków, bo oni bywają w czasach "wielkich", a ich poziom w "zwykłych" jest irytujący,ostatnio z wyjątkiem siatkówki, już dawno wychyliłem kilka kielichów apostazji, czyli zgodnie z powyższą tezą, namaściłem się kilkukrotnie.Niestety, przez brak produkcji cydru z nietargowanych jabłek, które gniją pod płotem, nie mogę nadal patrzeć w lustro, bo jak zobaczyć tam patriotę:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się