3 czerwca 2014
och ten czerwiec
zielenią o świcie rozpościera skrzydła
frunie przytulając garść perlistej rosy
dotyka oddechem cieplejszym niż zwykle
i echem rozmawia z ptakami na głosy
zawsze elegancki smukły rezonansem
rok w rok bezszelestnie wraca cichą nocą
zasiewa nadzieję niepierwszym romansem
dotyka i pieści nie daje odpocząć
przydusza świeżością ze snu budząc wnętrza
mglistym pocałunkiem gładzi usta kruche
z księżycem na spółkę całe noce spędza
czerwcu czerwcu czerwcu
jakim żeś ty duchem
20 stycznia 2026
Jaga
20 stycznia 2026
wiesiek
20 stycznia 2026
Misiek
20 stycznia 2026
sam53
20 stycznia 2026
jeśli tylko
19 stycznia 2026
Jaga
19 stycznia 2026
tetu
19 stycznia 2026
sam53
19 stycznia 2026
sam53
18 stycznia 2026
Arsis