11 listopada 2014

poezja

Ania Ostrowska
Ania Ostrowska

szepty

w pogodnym wieńcu lampy ciepło brązowy
połysk włosów pląsy dłoni i spojrzeń
głosy to śmieją się to poważnieją w tle
półzmierzch podpływa mimochodem
zapach herbaty pobrzękiwanie porcelany
 
listopadowy wieczór szeleści liśćmi a księżyc
jak łobuziak nadyma tylko jeden policzek
gdy dmuchnie roztrzepocą się wersy
lub wspominki lepiej przymknąć okno
o takim spokoju mówią błogi
 
milknie nawet sąsiad z góry
co uparcie dziurawił ściany całe popołudnie
coś przygasa coś się rodzi
pst cicho sza

alt art
11 listopada 2014 o 17:58

mamy tego samego sąsiada..

zgłoś

Ania Ostrowska
11 listopada 2014 o 18:00

o kurczę, Ty też?

zgłoś

alt art
11 listopada 2014 o 18:02

też mię to dziwi..

zgłoś

Eva T.
11 listopada 2014 o 18:00

pst...bardzo mi sie podoba klimat tego wiersza :)

zgłoś

Ania Ostrowska
11 listopada 2014 o 18:03

ciesze się bardzo :) dziękuję Eva, od dłuższego czasu nic nie pisałam, okropnie się bałam, że wyjdzie straszna kicha

zgłoś

ApisTaur
11 listopada 2014 o 18:03

a kiedy kto słyszał ostatnio prawdziwą ciszę?//:-)

zgłoś

ApisTaur
11 listopada 2014 o 18:05

mój sąsiad w każdy wolny dzień od rana tłucze schaby / mam wrażenie że gotowce mają metr średnicy / a grubość mikronową / dzięcioł poranny //:-)

zgłoś

Ania Ostrowska
11 listopada 2014 o 18:06

mnie nie pytaj :)

zgłoś

milena
11 listopada 2014 o 18:20

urok i nastój to jedno - a poza tym uwielbiam delektować się wierszem nie do przeczytania prawidłowo przez obcokrajowca - szepty, szelesty, trzepotania, błogości i pobrzękiwania będą jednak, mimo wszystko tylko nasze....

zgłoś

Ania Ostrowska
11 listopada 2014 o 18:39

dziękuję, mileno, wiesz, pod tym względem niedościgłym wzorem są dla mnie wiersze Aśćki, są prawdziwą ucztą języka :)

zgłoś

mua
11 listopada 2014 o 18:28

niepokojące te " rozstrzepotane " wspominki, aaaleee ogólnie siem zgadzam z Mileną ;)) ( cicho daję plusik ) ;)) sza

zgłoś

Ania Ostrowska
11 listopada 2014 o 18:40

plusik od mua - bezcenne :) sza

zgłoś

Wieśniak M
11 listopada 2014 o 18:56

Było miło przyjemnie i błogo/ nie chciało kręcić nosem/ ruszać ręką, nogą/ była cisza /z tych ciszy których nie można się nachwalić/ jakby świat nasz piękny jedyny najdroższy/ miał się zaraz zawalić:)))

zgłoś

Ania Ostrowska
11 listopada 2014 o 19:06

są takie cisze najcichsze że słychać jak myśli się wiercą w głowie/ niechże się wali świat dookoła/ niech zdążę nim kto inny me myśli wypowie :)

zgłoś

Wieśniak M
11 listopada 2014 o 21:05

a ja mogę się spóźnić/ niech je wypowiedzą- daję słowo/ w takiej ciszy z tych ciszy wolę potakiwać głową :)))

zgłoś

Ania Ostrowska
11 listopada 2014 o 21:10

chlubna to postawa/ nie za wiele gadać :)

zgłoś

Aśćka
11 listopada 2014 o 19:43

piękny wiersz, słowa nabrały obrazu z dźwięków docierających do pamięci prze półprzymknięte oczy:)

zgłoś

Ania Ostrowska
11 listopada 2014 o 19:58

lejesz miód na serce, Aśćko :) dziękuję serdecznie

zgłoś

Krzysztof Konrad Kurc
11 listopada 2014 o 20:32

Zrób coś z tym "dziurkował". ;)

zgłoś

Ania Ostrowska
11 listopada 2014 o 20:50

jasne, ale co tu można, jedynie przychodzi mi do głowy "dziurawił", bo przecież nie "bebeszył" ani "patroszył" :( masz może jakiś lepszy pomysł?

zgłoś

mua
11 listopada 2014 o 20:58

dla mie bałdzio poważnie grzmi takie ... wiertaczkowanie heheh

zgłoś

Krzysztof Konrad Kurc
11 listopada 2014 o 21:00

dziurawił lepiej brzmi mi......:)))))

zgłoś

Ania Ostrowska
11 listopada 2014 o 21:01

najgorsze są te momenty, kiedy wydaje się ze to już koniec, a to tylko przerwa

zgłoś

Ania Ostrowska
11 listopada 2014 o 21:05

dobra, niech będzie "dziurawił", w pełni polegam na Twoim uchu :) użyłam "dziurkował" bo wydawało mi się, że to słowo bardziej oddaje wytrwałe wiercenie dziur raz koło razu. Dzięki wielkie za interwencję :))

zgłoś

mua
11 listopada 2014 o 22:14

heheh , że tak raz koło razu to dzur kowal

zgłoś

Jerzy Woliński
11 listopada 2014 o 20:44

my mieszkańcy betonowych bloków tak mamy :)

zgłoś

Ania Ostrowska
11 listopada 2014 o 20:57

niestety tak :) pozdrawiam Jurku :)

zgłoś

jeśli tylko
11 listopada 2014 o 22:20

mamy wyjątkowo ciepły i pogodny listopad, jak ten wiersz :)

zgłoś

Ania Ostrowska
12 listopada 2014 o 22:39

ot, zagwozdka :) pozdrawiam serdecznie, jeśli tylko

zgłoś

turkus
11 listopada 2014 o 23:48

fajnie oddałaś nastrój, aż bałam się że księżyc roztrzepocze wersy i zburzy spokój zanim zamkniesz okno :)))

zgłoś

Ania Ostrowska
12 listopada 2014 o 22:42

dziękuję :) niepokój w pełni uzasadniony, bo takie chwile kiedy słowa łaszą się pod palce trudno utrzymać na miejscu, zaraz jedna z drugą smyrgnie w noc :)

zgłoś

Hania
12 listopada 2014 o 22:43

" bo to jest taka muzyka, co im ciszej, tym piękniej gra"

zgłoś

Ania Ostrowska
12 listopada 2014 o 22:58

tak :) dziękuję, Haniu :)

zgłoś

Damian Paradoks
12 listopada 2014 o 22:48

na każde słowa przychodzi chwila. Wczoraj się rozmijałem, Dziś zgodne było nasze spotkanie, Aniu :)

zgłoś

Ania Ostrowska
12 listopada 2014 o 23:00

a Jutro? Najpiękniej będzie spotkać się Jutro :) dobrej nocy, Damianie :)

zgłoś

Damian Paradoks
12 listopada 2014 o 23:18

szepty rozwijają nie tylko słuch a i wyobraźnię. Z zaciekawieniem odczytam Ciebie Jutro, Aniu :)

zgłoś

Ania Ostrowska
13 listopada 2014 o 05:49

:)

zgłoś

Ewa
13 listopada 2014 o 05:17

Nastrojowo w ten szczególny sposób, gdy się wstrzymuje oddech, by nie spłoszyć myśli, uczuć,... :)

zgłoś

Ania Ostrowska
13 listopada 2014 o 05:50

cieszę się bardzo, Ewa, dziękuję :)

zgłoś

Ten wiersz czytałam dziś na face i bardzo mi się spodobał. Nie wiedziałam Aniu, że to Ty... Oj ciemna baba ze mnie:)

zgłoś

Ania Ostrowska
15 listopada 2014 o 23:12

:) fejs eksperymentalnie ; dziękuję Małgosiu, podwójnie :)

zgłoś

Bogna Kurpiel
15 listopada 2014 o 17:55

Bardzo lirycznie i ciepło w Twoim wierszu,że nawet Listopad wydaje się być milszy ; Serdeczności :))

zgłoś

Ania Ostrowska
15 listopada 2014 o 22:28

bardzo dziękuję Dal, to strasznie ważne dla mnie, bo jak pisałam już wyżej, ze to pierwszy nowy tekst od dłuższego czasu, Jakoś tak zastałam się :) ściskam Cię mocno :)

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
16 listopada 2014 o 17:14

Jednym słowem - piękny!

zgłoś

Ania Ostrowska
16 listopada 2014 o 17:17

aż się zraumieniłam :) dziękuję

zgłoś

Ania Ostrowska
16 listopada 2014 o 17:18

zraumieniłam :)))

zgłoś

Veronica chamaedrys L
22 listopada 2014 o 09:41

...ci cho sza...nie ma Mickiewicza i nie ma Miłosza, bo Ty jesteś rozszeptana, rozdygotana listopadem...piękny wiersz, Aniu...:)

zgłoś

Ania Ostrowska
22 listopada 2014 o 09:47

pięknie dziękuję :)

zgłoś

Jaga
6 grudnia 2014 o 23:01

szept listopada, szelest liści, szum wiatru, ciepło domu...:)

zgłoś

Ania Ostrowska
6 grudnia 2014 o 23:25

i zapachy pierników, bo Święta już tuz tuż :),

zgłoś

Bazyliszek
6 grudnia 2014 o 23:31

Aniu wow komentarz bez slow wow:))))

zgłoś

Ania Ostrowska
6 grudnia 2014 o 23:33

Kochany Bazyliszku :)))

zgłoś

Bazyliszek
6 grudnia 2014 o 23:35

co piekne to piekne Aniu:)))

zgłoś

Ania Ostrowska
6 grudnia 2014 o 23:37

dziękuję :)

zgłoś

sam53
12 grudnia 2014 o 07:47

gdy blask księżyca drży gdzieś w trawie/ i w kropli rosy powszednieje/ przyjdziesz wraz z ciszą którą pamięć/ próbuje z wczoraj w jutro przenieść...i wtedy coś się urodzi :) :) :)))))

zgłoś

Ania Ostrowska
12 grudnia 2014 o 19:38

dziękuję, samie, serdecznie pozdrawiam :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się