drabble 1


Ludzkie ucho nie słyszało, ani oko nie widziało,
com tu dla was wyrychtował, zdatne słowa złożyć zdołał.
Posłuchajcie mej ballady, nim czas zmaże grzechu ślady.
 
Rudą Stefą ją wołali, jemu Marian na chrzcie dali.
Okrutnie go miłowała, świata za nim nie widziała.
Nie dbał  o to, bił, poniżał, lżył, gdy kto się do niej zbliżał.
 
Próżno matka i sąsiedzi ostrzegali: „Złe w nim siedzi”,
hardo głowę odwracała, pomocy znikąd nie chciała.
Tamtej nocy czart uderzył, chociaż nikt w niego nie wierzył. 
 
Napad, strzały, zdrada, ciosy. Kto tak krzyczy wniebogłosy?
Śmierć przy trzosie.
Marian skonał, Stefa kona. Sypie się krwawa  mamona.

Ania Ostrowska
26 maja 2014 o 20:43

dla niewtajemniczonych dodam, że drabble, to utwór literacki (w dowolnej formie) liczący dokładnie sto słów. Ten został napisany na konkurs drablowy, w którym wzięłam udział na innym forum do hasła "krwawa mamona" . Drabble na Trumlu nie widziałam jeszcze więc pomyślałam, że może zaciekawi :)

zgłoś

Damian Paradoks
26 maja 2014 o 21:12

wstęp bardzo pożyteczny. Nie tyle że naprowadza a to że wprowadza w świat poezji z pewną narzucona z góry regułą niewidzialną dla niewtajemniczonego :) Czytając nasunęła mi się historia o Bonnie i Clyde ze swym tragicznym finałem;)

zgłoś

Ania Ostrowska
26 maja 2014 o 21:31

dziękuję Damianie, zachęcam, to świetna zabawa :)

zgłoś

Jerzy Woliński
26 maja 2014 o 20:47

horyzont poszerzony drabblową balladą :)

zgłoś

Ania Ostrowska
26 maja 2014 o 20:50

:) prosto z warszawskiej Pragi Północ

zgłoś

sam53
26 maja 2014 o 21:08

ciekawa historia..wprost wyjęta z Brzeskiej :) dokładnie sto słów...ni mniej ni więcej...i rym musi być ?

zgłoś

Ania Ostrowska
26 maja 2014 o 21:29

nie "musi" być nic, poza warunkiem stu słów. Większość drabble, z którymi się spotkałam są pisane prozą, mnie podkusił,o żeby spróbować inaczej, W tym konkretnym wypadku dokładne rymy są zamierzone, gdyż wyobraziłam sobie, że tekst mógłby być zaśpiewany :) w odpowiedniej scenerii rzecz jasna :) Brzeska pasuje, jak najbardziej :)

zgłoś

jeśli tylko
26 maja 2014 o 21:41

w tej konwencji proste rymy to nie grzech - mogły być nawet jeszcze prostsze :)) no to teraz melodia :)) (już pobrzmiewa w uszach jak to się czyta ":)))

zgłoś

Ania Ostrowska
26 maja 2014 o 21:50

do melodii to muszę znaleźć wspólnika :) i jeszcze drugiego na wykonawcę, koniecznie z chrypką :) i zadymiony od papierochów lokal ze stolikami nakrytymi ceratą :) kurczę, z tym zadymionym może być najtrudniej

zgłoś

jeśli tylko
26 maja 2014 o 21:59

są takie maszynki do dymu! :)))

zgłoś

Ania Ostrowska
26 maja 2014 o 22:14

ech, maszynki :))

zgłoś

jeśli tylko
26 maja 2014 o 22:21

chyba nie wolisz osobiście :))

zgłoś

Jaro
27 maja 2014 o 07:02

...albo z Capri lub z mojego dzielnika, ale czy adres jest ważny, w to nie należy wnikać, cicho sza - tak tam nas uczono , dziwny w składni, i miejscami drgał mi język, lecz w 100 słów ułożyć wierszyk- to i tak jest szuka , więc kciuk w górę i zafiukam:)

zgłoś

Ania Ostrowska
27 maja 2014 o 21:32

dziękuję Jaro, Gościu :)

zgłoś

Wieśniak M
26 maja 2014 o 21:42

Łomatulu:)))- Zazdraszczam dyscypliny. Próbowałem kiedyś pod wpływem Miladory zmieścić się w ramach, ale jestem zbytnim - taaak to dobre słowo- zbytnim! roztrzepańcem:))- Pozdrawiam Aniu:)))

zgłoś

Ania Ostrowska
26 maja 2014 o 21:52

Dyscyplina to moje drugie imię :) strasznie mi miło, że znowu się pokazałeś, Wiesiu :)))

zgłoś

Wieśniak M
26 maja 2014 o 21:57

:)))-obawiam się że tylko na chwilę, ale cieszę się że w dobrym momencie:))))

zgłoś

Ania Ostrowska
26 maja 2014 o 22:15

chwila na wagę złota :)

zgłoś

alt art
27 maja 2014 o 09:57

my papuasi liczymy: raz, dwa, mnóstwo; bez szans na sto..

zgłoś

Ania Ostrowska
27 maja 2014 o 21:33

bo to szatnia bez numerków była

zgłoś

issa
27 maja 2014 o 20:56

http://www.krystynajanda.pl/fedra-z-ilzy

zgłoś

Ania Ostrowska
27 maja 2014 o 21:36

dziękuję za link, przeczytałam, a raczej wchłonęłam :) lubię Jandę, miałam do niej pretensję po "Tataraku", długo nie mogłam zrozumieć "dlaczego". Pozdrawiam :)

zgłoś

issa
27 maja 2014 o 21:39

:) pozdrawiam i ja. (hm, coraz bardziej mam ochotę Cię zobaczyć inaczej niż w ciele-z-liter)

zgłoś

Ania Ostrowska
27 maja 2014 o 21:48

ha :) czuję przez skórę, że już nam bliżej niż dalej. Wiesz, nIezwykłe, że o tym wspominasz, bo właśnie dziś po południu, po kilku latach - wprawdzie z różnej długości przerwani, ale jednak latach - korespondencji tylko forumowo-mailowej spotkałam się ze znajomym. Przegadaliśmy bez najmniejszego skrepowania trzy godziny, śmignęły jak kwadrans, nawet nie zauważyłam, kiedy

zgłoś

issa
27 maja 2014 o 21:53

Yhm, wiem chyba, mniej więcej, o czym mówisz, kiedy trzy kwadranse śmigają w trzy godziny :) ano, ano. jakoś mi od Twojego spotkania z Kamilą intensywnie bywasz w myślach. Wobec tego najbliższa moja podróż do W. będzie też, tak sobie myślę z uśmiechem, podróżą do Ciebie

zgłoś

Ania Ostrowska
27 maja 2014 o 22:06

bardzo byś mnie ucieszyła; przyjedźcie obie z Kamilą, bo mam straszny niedosyt, albo jeszcze lepiej w trójkę :)

zgłoś

issa
27 maja 2014 o 22:35

O, masz :d Dobra, zobaczymy, czy da się nas spotkać na Twoim terytorium :) łagodnej nocy, A

zgłoś

Ania Ostrowska
28 maja 2014 o 23:28

:) i Tobie

zgłoś

Krzysztof Konrad Kurc
27 maja 2014 o 21:43

Rapujesz? :))

zgłoś

Ania Ostrowska
27 maja 2014 o 21:51

jest to pomysł :)

zgłoś

Bazyliszek
27 maja 2014 o 21:43

no i sie zdrabblowal, tak to bywa, nie wiem czy ta nutka pasuje, ale ma cos wspolnego, pozdrowionka:))))) https://www.youtube.com/watch?v=IEvbRUmpdUc

zgłoś

Ania Ostrowska
27 maja 2014 o 21:53

dziękuję :) "leci" mi teraz w tle a mnie uśmiech sam wykwita

zgłoś

Hania
27 maja 2014 o 21:45

zaciekawiło...

zgłoś

Ania Ostrowska
27 maja 2014 o 21:54

cieszę się, dziękuję za ślad Haniu :)

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
28 maja 2014 o 07:47

Zostawiam uśmiech i http://www.youtube.com/watch?v=8CReAl1l6kc

zgłoś

Ania Ostrowska
28 maja 2014 o 23:29

oduśmiecham i posłuchałam z przyjemnością, dzięki :)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
28 maja 2014 o 23:45

...jak myślisz, Aniu ,liczba sto to wesoła, czy niewesoła liczba?...podoba mi się drabble 1 :)))

zgłoś

Ania Ostrowska
30 maja 2014 o 06:24

dziękuję za podobanie, mam przecież świadomość ze to nie jest żadna dobra poezja; jedynie wciąż pcha mnie do próbowania czegoś nowego :) czy wesoła? bardzo! szeroko uśmiechnięta, okrąglutka, bardziej toczy się niż biegnie do dwusetki, najbliższej krewnej, ale jak się toczy !:) Serdeczności Veronico, :)

zgłoś

Bogna Kurpiel
28 maja 2014 o 23:50

Okrutna ta Twoja ballada: Gratuluje pomysłu i wykonania:) Dobrego Aniu:)))

zgłoś

Veronica chamaedrys L
28 maja 2014 o 23:52

...aż sobie Murkę zanuciłam...:)))

zgłoś

Ania Ostrowska
30 maja 2014 o 06:26

dziękuję :) Cieszę się z Twojego śladu Dal, dawno nie rozmawiałyśmy

zgłoś

piórko
10 czerwca 2014 o 14:50

Tragiczny koniec, ale podoba mi się, bo bardzo rytmiczne napisany ;))

zgłoś

Ania Ostrowska
10 czerwca 2014 o 19:59

a to się bardzo cieszę, piórko z Twojego podobania :) dzięki

zgłoś

gabrysia cabaj
10 czerwca 2014 o 20:30

podziwiam, Aniu - ja nie umiem na zawołanie, bo to takie jest trudne...........miłego Tobie:*

zgłoś

Ania Ostrowska
11 czerwca 2014 o 06:14

miłego i Tobie Gabrysiu :) każdy konkurs mobilizuje do "na zawołanie", mnie ostatnio trudno się samej poderwać do pisania, więc chwytam zewnętrzne okazje. Wielkie dzięki za ślad :)

zgłoś

Emma B.
12 czerwca 2014 o 20:30

przyszło do mnie nowe - dzięki

zgłoś

Ania Ostrowska
12 czerwca 2014 o 20:44

i ja dziękuję

zgłoś

Jaga
22 czerwca 2014 o 23:33

dobrze się czyta :)

zgłoś

Ania Ostrowska
25 czerwca 2014 o 21:11

dziękuję :)

zgłoś

zuzanna809
25 czerwca 2014 o 17:27

... Ani, jestem nieco zaskoczona, gdyż w takiej formie jeszcze Cię nie znałam... Pomimo niewesołej treści ballada wywołuje uśmiech...Bardzo ciekawe!:)))

zgłoś

Ania Ostrowska
25 czerwca 2014 o 21:12

najlepsze jeszcze przed Tobą :) dziękuję i pozdrawiam

zgłoś

zuzanna809
1 lipca 2014 o 19:31

... a to się cieszę i czekam, Aniu - również z pozdrowieniem!:)))

zgłoś

Ania Ostrowska
1 lipca 2014 o 20:18

w prozie, ale widzę że już znalazłaś sama :) moc serdeczności Zuzanno :)

zgłoś

doremi
1 lipca 2014 o 19:34

smutne zakończenie, ale gęba się uśmiecha :)

zgłoś

Ania Ostrowska
1 lipca 2014 o 20:19

i niech się uśmiecha na samo wspomnienie :) dziękuję Ci serdecznie doremi :)

zgłoś

Rafał Muszer
8 lipca 2014 o 06:39

nie ma to jak precyzyjna forma

zgłoś

Ania Ostrowska
8 lipca 2014 o 17:22

dziękuję, miło słyszeć :)

zgłoś

Michał Wodecki
9 sierpnia 2014 o 18:06

super

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się