|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (56) Proza (4) Dziennik (10) Fotografia (5)
Pocztówka poetycka (11) Handmade (1) O autorze Znajomi (102) | |
ciasno
zewsząd jednostajnie
skrzypi jak przerdzewiały zawias
noc gania się z dniem
po ścianie
nabrzmiałe było ruguje teraz
pamięć obleka ciało
które
odmawia współpracy
zastygamy na wspak
bez zadeklarowanego przodu
i tyłu
...
zgłoś
konwenansem.. obowiązkiem.. rytuałem.. opinią..
zgłoś
stagnacyjny ...
zgłoś
Jestem, jeśli tyko. Lady C. , dzięki za czytanie i ślady. :) Pewnie się uśmiejecie, ale inspiracją tekstu było ogłoszenie producenta koszulek, na które natknęłam się przypadkiem w internecie, reklamowanych hasłem "bez zadeklarowanego przodu i tyłu" - stąd konieczny zapis kursywą. Pomyślałam, jaki to genialny skrót zapisu sytuacji, kiedy życie nagle staje dęba i wszystko zaczyna się dziać na opak - bo niespodziewana choroba, strata kogoś bliskiego, albo zwyczajnie wielkie rozczarowanie. "opak" z tytułu i "wspak" w końcówce miały stanowić domykające nawiasy - zawiasy. Pewnie, gdybym zdecydowała się na zapis tytułu "opak-owani" byłoby to czytelniejsze, ale wydawało mi się zbyt efekciarskie. Reszta tekstu właściwie napisała się sama. Poszatkowane wersy miały wspomagać "chwilowość" doznań. Wyobraziłam sobie, że człowiek, któremu tryb przestawił się na wspak i który żyje ciasno opakowany gorsetem lepszej przeszłości niż widzi teraźniejszość, a przyszłości w ogóle nie widzi, myśli i czuje takimi błyskami, bardziej jako obserwator niż uczestnik zdarzeń. Nie chciałam nazywać słowami uczucia "apatia", które chyba tutaj nadawałoby się najlepiej, miałam nadzieję że da się je mimo wszystko jakoś odczuć. "Stagnacja" z komentarza Lady C. wydaje się to potwierdzać, że przynajmniej trochę się udało :)
zgłoś
w(s)pakowani.. (też)
zgłoś
:)
zgłoś
Fajne!
zgłoś
cieszę się :) dzięki!
zgłoś
oddech i bicie serca wydają się nadmiarowe; czy nie wystarczy składać się z ramion; a może nawet tylko ciepłych dłoni..
zgłoś
błyskotliwie, taktownie i z wdziękiem - cały alt art
zgłoś
no tak, obłąkane bywają pomysły na rynku - to trochę jak z, bo ja wiem, np. dedykowanymi ładowarkami: zważywszy, czym bywa dedykacja gdzie indziej niż w markecie, można główkować, czemuż, ach czemuż muszą być akurat dedykowane; // frapujące, bo (przy mnie) puenta należy do zdecydowanie otwierających: deklaracje tyłuiprzoduraznazawsze - usztywniają nas chyba bardziej niż przejściowe na wspak:) zresztą, ze mnie śmieje się czasem mój przyjaciel, kiedy widuje, jak znowu szukam przodu i tyłu w jakimś ciuchu - to może być naprawdę trudne zajęcie dla roztargnionych ;d
zgłoś
cieszę się, że tak widzisz, bo chciałam zostawić niedomknięte, żeby wpuścić trochę powietrza, kiedy zaduch "opakowania" stanie się trudny do zniesienia. Dobrej nocy, isso :)
zgłoś
dobrej i Tobie, Aniu:)
zgłoś
jak mi mówią, ze krem jest "dedykowany dla" to proszę, zeby mi pokazać dedykację ;)
zgłoś
o, to to, o to to
zgłoś
tak :) wypisz wymaluj jak park rozrywki :)
zgłoś
:)
zgłoś
:)
zgłoś
Bardzo trafnie to nasze opakowanie ujęłaś, Aniu. Pozdrawiam ciepło.:)
zgłoś
Unijne flaszki maje za małą pojemność, brakuje zawsze jeden kieliszek, teoria spiskowa wskazuje kupującgo jako winnego. :)
zgłoś
początki i końce są umownymi punktami; nie zawsze stycznymi, ale bardzo często zahaczają o życie; pozdrawiam Ana ! ☺
zgłoś