|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (56) Proza (4) Dziennik (10) Fotografia (5)
Pocztówka poetycka (11) Handmade (1) O autorze Znajomi (102) | |
Prywatne życie impresjonistów*
trzy plastry pomidora
wczesna kolacja
nad jeziorem
wersja poprawiona:
trzy plastry pomidora
wczesna kolacja
nad stawem
* Sue Roe, wyd. Iskry
...
zgłoś
urocze, malownicze mini, ale dodałabym jeszcze ze dwa plastry pomidora :) Pozdrowionka!
zgłoś
balsamico dressing..
zgłoś
W jaskrawych promieniach słońca, Jest obraz i klimat w kilku slowach.
zgłoś
zainspirowałaś ;)
zgłoś
Tak.
zgłoś
zawszę drżę Aniu że zabraknie kilku liter w Twoich miniaturach. Póki co nie gubisz ani literki:))
zgłoś
serdecznie dziękuję za przychylne komentarze i punkciki. Cieszę się :) Miniaturka powstała pod wpływem krótkotrwałego kontaktu z książką jak w tytule. Miałam ją w rękach może trzy minuty, otworzyłam gdzie bądź i trafiłam na akapit o złośliwości pewnego dziennikarza, który skomentował obraz któregoś malarza (niestety nie zapamiętałam nazwiska) słowami, że przypomina plaster pomidora wetknięty w niebo :) no i podziałało na mnie jak iskra :) zamiast śniadania na trawie natychmiast zobaczyłam kolację nad wodą ze stosownym rekwizytem :) Pozdrawiam z szerokim uśmiechem
zgłoś
rym się przyczepił do pomidora, nie pomniejszając jednak jego smaku :)
zgłoś
o widzisz! a ja zupełnie nie zwróciłam na to uwagi :) nic to, pomidor musi zostać, ale przerobimy jezioro na staw, byle plasterek się zmieścił :) dziękuję :)
zgłoś
skrawek stopy na skrawku obrusa.. by.. może.. (bliżej lata ;))
zgłoś
:)
zgłoś
...wino też musiało być...:) Pozdrawiam, Aniu.:))
zgłoś
i ja Zuzanno, serdeczności moc :)
zgłoś