20 lutego 2014

poezja

Ania Ostrowska
Ania Ostrowska

powrót (2)

na ranną zmianę
chrapanie pasażerów
budzi gołębie

RENATA
20 lutego 2014 o 19:11

racja

zgłoś

Wieśniak M
20 lutego 2014 o 19:21

Na ranną zmianę/ chrapanie pasażerów/ budzi tych z nocnej;))

zgłoś

Ania Ostrowska
20 lutego 2014 o 19:25

na ranną zmianę/chrapanie w kolejce/ pod nocnym :)

zgłoś

Ania Ostrowska
20 lutego 2014 o 19:26

:) sklepem

zgłoś

Wieśniak M
20 lutego 2014 o 19:30

na ranną zmianę/ chrapanie w kolejce/ budzi maszynistę:))

zgłoś

Wieśniak M
20 lutego 2014 o 19:31

na ranną zmianę/ kolejka w chrapaniu/ budzi przerażenie:))

zgłoś

Ania Ostrowska
20 lutego 2014 o 19:35

ranna kolejka/ zmiana w chrapaniu/ budzi konduktora

zgłoś

Wieśniak M
20 lutego 2014 o 19:36

na rannej zmianie/ chrapie mieszkanie/ za mnie

zgłoś

Wieśniak M
20 lutego 2014 o 19:38

gołębie nad ranem/ z pasażerami, na zmianę/ chrapią kolejno:))

zgłoś

Wieśniak M
20 lutego 2014 o 19:39

..odlicz;)

zgłoś

Ania Ostrowska
20 lutego 2014 o 19:43

ten sam pasażer/ z nocnego autobusu/ ale nie chrapie :)

zgłoś

Wieśniak M
20 lutego 2014 o 19:45

... bo?....zapomniał biletu;))

zgłoś

Ania Ostrowska
20 lutego 2014 o 19:47

MZK wprowadza ulgowe dla niechrapiących :)))

zgłoś

Wieśniak M
20 lutego 2014 o 19:50

Karta chrapacza, i katrta młodego chrapacza -dla chrapaczy płacących podatki i chrapiących w Warszawie wiążą się z dopłatą do biletu;))

zgłoś

Ania Ostrowska
20 lutego 2014 o 19:59

napisałam tego króciaka po tym, jak wracając do domu z pracy zobaczyłam w autobusie pana, który zajął w pozycji leżącej wszystkie siedzenia w ostatnim rzędzie autobusu - a były godziny szczytu, autobus napchany na maksa - i spał sobie w najlepsze. A najbardziej ujęło mnie to, że zdjął przy tym buty, i te jego buty pętały się pozostałym pasażerom pod nogami :)

zgłoś

Wieśniak M
20 lutego 2014 o 20:07

:)))- rozczulająca scena:)))- a najbardziej budująca jest postawa życzliwych współpasażerów:))))

zgłoś

Ania Ostrowska
20 lutego 2014 o 20:09

a żebyś wiedział :) a pan nie wyglądał ani na bezdomnego, ani na pijanego. Po prostu - zmęczony :)

zgłoś

Wieśniak M
20 lutego 2014 o 20:12

...i daj mi się zdrzemnąć Panie wśród swoich:))

zgłoś

Ania Ostrowska
20 lutego 2014 o 20:14

... co najwyżej wyjdę w skarpetkach :)

zgłoś

Damian Paradoks
20 lutego 2014 o 19:33

teraz rozumiem dlaczego gołębie nigdy nie siadają na parapecie mojego okna ;)

zgłoś

Wieśniak M
20 lutego 2014 o 19:34

wyglądaj puchaczy;)

zgłoś

Ania Ostrowska
20 lutego 2014 o 19:45

:))

zgłoś

Damian Paradoks
20 lutego 2014 o 19:47

by się mnie wystraszyły, Wieśniak! ;)

zgłoś

Wieśniak M
20 lutego 2014 o 19:50

Przeceniasz ich zmysły Damianie;)))

zgłoś

Damian Paradoks
20 lutego 2014 o 19:57

pewnie dlatego że jestem zafascynowany pięknem wyrazu 'twarzy' puchaczy, Wieśniak :)

zgłoś

Ania Ostrowska
20 lutego 2014 o 20:05

Damianie, nie wiem, czy widziałeś może, ale był na Trumlu wyjątkowy zupełnie portret pochacza, niestety nie pamiętam, kto była autorem pracy, pamiętam tylko że był zarówno w wersji kolorowej jaki i czarno-białej. Tamten ptak naprawdę miał twarz be zcudzysłowu.

zgłoś

Damian Paradoks
20 lutego 2014 o 20:52

zbyt 'świeży' jeszcze jestem na Trumlu, Aniu. Ale tak własnie postrzegam puchacze :)

zgłoś

Ania Ostrowska
20 lutego 2014 o 20:58

sprawdziłam w swoich "ulubionych" ale niestety musiałam przegapić i nie zapisałam tam tej fotografii, ale albo sobie przypomnę autora, albo Ci poszukam, bo naprawdę warto .

zgłoś

birczin
20 lutego 2014 o 19:36

a gołębie budzą pasażerów, na ranną zmianę ;)

zgłoś

Wieśniak M
20 lutego 2014 o 19:41

drugą stroną;)

zgłoś

Ania Ostrowska
20 lutego 2014 o 19:45

gorzej jak budzą tych po nocnej zmianie :)

zgłoś

Aśćka
20 lutego 2014 o 19:42

coś gołębiego!!:)

zgłoś

Ania Ostrowska
20 lutego 2014 o 20:12

bez oliwnej gałązki w dziobku :)

zgłoś

Aśćka
20 lutego 2014 o 20:15

przypominają mi się wszystkie te siedzenia w poczekalniach ciemnym rankiem, kiedym dojeżdżała do pewnej mieściny w górach, czekając na Wujka, w tym ciepłym zaspaniu, w zapachu tak innym od tego wielkomiejskiego (wszelkie elementy wiejskiego bukietu zapachów) przewiewanego ostrym górskim powietrzem. A ludzie blisko w twardych dłoniach trzymający spokój. Moja gołębia siermięga.

zgłoś

Ania Ostrowska
20 lutego 2014 o 20:19

nie wiem czy zauważyłaś, ale to jest najprawdziwszy wiersz, Aśćka! tylko zapisz w wersach. "Moja gołębia siermięga" jako puenta zgina kolana :)))

zgłoś

Wieśniak M
20 lutego 2014 o 20:20

Aśćko, ja pamiętam powroty do Warszawy. Zmieszane zapachy miasta uśmiechały mnie rzewnie. Kurcze, tęskniłem do Warszawy:)))

zgłoś

Aśćka
20 lutego 2014 o 20:20

dziękuję, pomyślim, napiszem i się podłączym:) Twoje haiku tchnieniogenne:)

zgłoś

Aśćka
20 lutego 2014 o 20:24

Jasne Wiesiu jak i to, że wiosna zaczyna się wtedy, kiedy przychodzą wspomnienia które działy się wiosną i TO powietrze:)

zgłoś

Ania Ostrowska
20 lutego 2014 o 20:25

bez fałszywej skromności zgodzę się z Tobą :))

zgłoś

ApisTaur
20 lutego 2014 o 19:44

Pasażerowie / winni sobie sami / jak wyjdą na zewnątrz / zostaną ... //;)

zgłoś

Wieśniak M
20 lutego 2014 o 19:46

...zagruchani w pokoju;)

zgłoś

Ania Ostrowska
20 lutego 2014 o 19:52

pokonani :)

zgłoś

ApisTaur
20 lutego 2014 o 20:17

Czy Was nie gnębi /co zrobić może / eskadra gołębi? //;)

zgłoś

Ania Ostrowska
20 lutego 2014 o 20:23

wiosenne deszcze/ skąpią eskadrę/ i co tam po niej zostanie/ jeszcze :)

zgłoś

Wieśniak M
20 lutego 2014 o 20:26

Cóż tam stado gołębi/ starczy klasnąć w dłonie/ gorzej gdyby latały nad głową stadnie słonie;)

zgłoś

Ania Ostrowska
20 lutego 2014 o 20:33

jeśli słonie, to tylko w osłonie :)

zgłoś

jeśli tylko
20 lutego 2014 o 20:35

po salonie! ;))

zgłoś

Ania Ostrowska
20 lutego 2014 o 20:38

w dobrym tonie :)

zgłoś

jeśli tylko
20 lutego 2014 o 20:33

niech nas nie budzi/ chrapanie gołębi/ sen dla ludzi! ;))

zgłoś

Ania Ostrowska
20 lutego 2014 o 20:36

chrapanie ludzi/ to banał/ ale gołębi ! / nie nudzi :)

zgłoś

Damian Paradoks
20 lutego 2014 o 21:05

podsłuchałem raz przez uchylone okno: nie chrap mój gołąbku! - myślałem ze tylko ssaki chrapią ;) . Mój kot chrapie!

zgłoś

Ania Ostrowska
20 lutego 2014 o 21:11

:)

zgłoś

Jaga
20 lutego 2014 o 21:16

gdy dwa gołąbki, pasażer może być na gapę ;))

zgłoś

Ania Ostrowska
20 lutego 2014 o 22:12

:)

zgłoś

mua
21 lutego 2014 o 11:55

" fruwasz " we śnie

zgłoś

Ania Ostrowska
21 lutego 2014 o 11:59

hmm... nie wiem, nie całkiem rozumiem, co masz na myśli?

zgłoś

mua
21 lutego 2014 o 12:30

" na ranną zmianę chrapanie pasażerów budzi gołębie " ...to takie stwierdzenie , aw formie może aczej pytania = czy razem z pasażerami " fruwalaś we śnie " ???

zgłoś

Ania Ostrowska
21 lutego 2014 o 14:39

aaa.... teraz kapuję :) nie, ja jestem - nawiązując do ApisTaura, z tych uziemionych raczej :) pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że czytanie mojego czytanie haiku jednym zdaniem oznajmującym jest tylko jedną z możliwości :)

zgłoś

mua
21 lutego 2014 o 14:41

kapuj, kapuj .... a .....

zgłoś

Jan Łukaszewski
23 lutego 2014 o 11:40

Nie budź mnie...

zgłoś

Ania Ostrowska
23 lutego 2014 o 16:19

:)

zgłoś

doremi
25 lutego 2014 o 00:02

czasem to jest piąta rano, biedne ptaki :)

zgłoś

Ania Ostrowska
26 lutego 2014 o 06:43

biedni ci, co do pracy "w środku nocy" :)

zgłoś

M.S.
25 lutego 2014 o 13:56

A może to był taki zadbany bezdomny, albo facet, który "zapomniał" o normalnej porze wrócić do domu i żona go nie wpuściła... Co nie zmienia faktu, że spał w najlepsze w godzinach szczytu.

zgłoś

Ania Ostrowska
26 lutego 2014 o 06:45

:) jeżdżę tą linią codziennie, a spotkałam go tylko raz, inna sprawa, że w pozycji niehoryzontalnej pewnie dziś już bym go nie poznała

zgłoś

M.S.
27 lutego 2014 o 11:48

No tak :) Zdarza się najlepszym... zasnąć w najmniej odpowiednim momencie :)))

zgłoś

Ania Ostrowska
27 lutego 2014 o 18:34

:)

zgłoś

mała_czarna
27 lutego 2014 o 06:46

oby tylko gołębie. Pamiętam czasy jak jeździło się pociągiem... bywało różnie z tym chrapaniem i... oparami dnia poprzedniego brr Miłego dnia Aniu

zgłoś

Ania Ostrowska
27 lutego 2014 o 18:43

jak się chwilę zastanowić, to zapewne duża część z nas spędza w środkach publicznej komunikacji potężny kawał swojego życia. ja na pewno :)

zgłoś

Ania Ostrowska
27 lutego 2014 o 18:44

dziękuję za czytanie i komenty :)) serdeczności

zgłoś

bosski_diabel
28 lutego 2014 o 17:33

tyle tu napisano więć powiem tylko...świetne:) pozdrawiam Aniu

zgłoś

Ania Ostrowska
28 lutego 2014 o 17:36

dziękuję, mam teraz taki czas, kiedy w tej krótkiej formie mogę mówić najpełniej. jeśli zechcesz zobacz - za moment pojawi na Trumlu się nowe z numerem 3. Pozdrawiam serdecznie :)

zgłoś

Konrad Redus
21 marca 2014 o 06:58

znalazłem coś dla siebie... "za oknami świta, widać, że rozkwita..." jak śpiewał Smoleń

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się