napisałam tego króciaka po tym, jak wracając do domu z pracy zobaczyłam w autobusie pana, który zajął w pozycji leżącej wszystkie siedzenia w ostatnim rzędzie autobusu - a były godziny szczytu, autobus napchany na maksa - i spał sobie w najlepsze. A najbardziej ujęło mnie to, że zdjął przy tym buty, i te jego buty pętały się pozostałym pasażerom pod nogami :)
Damianie, nie wiem, czy widziałeś może, ale był na Trumlu wyjątkowy zupełnie portret pochacza, niestety nie pamiętam, kto była autorem pracy, pamiętam tylko że był zarówno w wersji kolorowej jaki i czarno-białej. Tamten ptak naprawdę miał twarz be zcudzysłowu.
sprawdziłam w swoich "ulubionych" ale niestety musiałam przegapić i nie zapisałam tam tej fotografii, ale albo sobie przypomnę autora, albo Ci poszukam, bo naprawdę warto .
przypominają mi się wszystkie te siedzenia w poczekalniach ciemnym rankiem, kiedym dojeżdżała do pewnej mieściny w górach, czekając na Wujka, w tym ciepłym zaspaniu, w zapachu tak innym od tego wielkomiejskiego (wszelkie elementy wiejskiego bukietu zapachów) przewiewanego ostrym górskim powietrzem. A ludzie blisko w twardych dłoniach trzymający spokój. Moja gołębia siermięga.
" na ranną zmianę
chrapanie pasażerów
budzi gołębie " ...to takie stwierdzenie , aw formie może aczej pytania = czy razem z pasażerami " fruwalaś we śnie " ???
aaa.... teraz kapuję :) nie, ja jestem - nawiązując do ApisTaura, z tych uziemionych raczej :) pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że czytanie mojego czytanie haiku jednym zdaniem oznajmującym jest tylko jedną z możliwości :)
A może to był taki zadbany bezdomny, albo facet, który "zapomniał" o normalnej porze wrócić do domu i żona go nie wpuściła... Co nie zmienia faktu, że spał w najlepsze w godzinach szczytu.
dziękuję, mam teraz taki czas, kiedy w tej krótkiej formie mogę mówić najpełniej. jeśli zechcesz zobacz - za moment pojawi na Trumlu się nowe z numerem 3. Pozdrawiam serdecznie :)
racja
zgłoś
Na ranną zmianę/ chrapanie pasażerów/ budzi tych z nocnej;))
zgłoś
na ranną zmianę/chrapanie w kolejce/ pod nocnym :)
zgłoś
:) sklepem
zgłoś
na ranną zmianę/ chrapanie w kolejce/ budzi maszynistę:))
zgłoś
na ranną zmianę/ kolejka w chrapaniu/ budzi przerażenie:))
zgłoś
ranna kolejka/ zmiana w chrapaniu/ budzi konduktora
zgłoś
na rannej zmianie/ chrapie mieszkanie/ za mnie
zgłoś
gołębie nad ranem/ z pasażerami, na zmianę/ chrapią kolejno:))
zgłoś
..odlicz;)
zgłoś
ten sam pasażer/ z nocnego autobusu/ ale nie chrapie :)
zgłoś
... bo?....zapomniał biletu;))
zgłoś
MZK wprowadza ulgowe dla niechrapiących :)))
zgłoś
Karta chrapacza, i katrta młodego chrapacza -dla chrapaczy płacących podatki i chrapiących w Warszawie wiążą się z dopłatą do biletu;))
zgłoś
napisałam tego króciaka po tym, jak wracając do domu z pracy zobaczyłam w autobusie pana, który zajął w pozycji leżącej wszystkie siedzenia w ostatnim rzędzie autobusu - a były godziny szczytu, autobus napchany na maksa - i spał sobie w najlepsze. A najbardziej ujęło mnie to, że zdjął przy tym buty, i te jego buty pętały się pozostałym pasażerom pod nogami :)
zgłoś
:)))- rozczulająca scena:)))- a najbardziej budująca jest postawa życzliwych współpasażerów:))))
zgłoś
a żebyś wiedział :) a pan nie wyglądał ani na bezdomnego, ani na pijanego. Po prostu - zmęczony :)
zgłoś
...i daj mi się zdrzemnąć Panie wśród swoich:))
zgłoś
... co najwyżej wyjdę w skarpetkach :)
zgłoś
teraz rozumiem dlaczego gołębie nigdy nie siadają na parapecie mojego okna ;)
zgłoś
wyglądaj puchaczy;)
zgłoś
:))
zgłoś
by się mnie wystraszyły, Wieśniak! ;)
zgłoś
Przeceniasz ich zmysły Damianie;)))
zgłoś
pewnie dlatego że jestem zafascynowany pięknem wyrazu 'twarzy' puchaczy, Wieśniak :)
zgłoś
Damianie, nie wiem, czy widziałeś może, ale był na Trumlu wyjątkowy zupełnie portret pochacza, niestety nie pamiętam, kto była autorem pracy, pamiętam tylko że był zarówno w wersji kolorowej jaki i czarno-białej. Tamten ptak naprawdę miał twarz be zcudzysłowu.
zgłoś
zbyt 'świeży' jeszcze jestem na Trumlu, Aniu. Ale tak własnie postrzegam puchacze :)
zgłoś
sprawdziłam w swoich "ulubionych" ale niestety musiałam przegapić i nie zapisałam tam tej fotografii, ale albo sobie przypomnę autora, albo Ci poszukam, bo naprawdę warto .
zgłoś
a gołębie budzą pasażerów, na ranną zmianę ;)
zgłoś
drugą stroną;)
zgłoś
gorzej jak budzą tych po nocnej zmianie :)
zgłoś
coś gołębiego!!:)
zgłoś
bez oliwnej gałązki w dziobku :)
zgłoś
przypominają mi się wszystkie te siedzenia w poczekalniach ciemnym rankiem, kiedym dojeżdżała do pewnej mieściny w górach, czekając na Wujka, w tym ciepłym zaspaniu, w zapachu tak innym od tego wielkomiejskiego (wszelkie elementy wiejskiego bukietu zapachów) przewiewanego ostrym górskim powietrzem. A ludzie blisko w twardych dłoniach trzymający spokój. Moja gołębia siermięga.
zgłoś
nie wiem czy zauważyłaś, ale to jest najprawdziwszy wiersz, Aśćka! tylko zapisz w wersach. "Moja gołębia siermięga" jako puenta zgina kolana :)))
zgłoś
Aśćko, ja pamiętam powroty do Warszawy. Zmieszane zapachy miasta uśmiechały mnie rzewnie. Kurcze, tęskniłem do Warszawy:)))
zgłoś
dziękuję, pomyślim, napiszem i się podłączym:) Twoje haiku tchnieniogenne:)
zgłoś
Jasne Wiesiu jak i to, że wiosna zaczyna się wtedy, kiedy przychodzą wspomnienia które działy się wiosną i TO powietrze:)
zgłoś
bez fałszywej skromności zgodzę się z Tobą :))
zgłoś
Pasażerowie / winni sobie sami / jak wyjdą na zewnątrz / zostaną ... //;)
zgłoś
...zagruchani w pokoju;)
zgłoś
pokonani :)
zgłoś
Czy Was nie gnębi /co zrobić może / eskadra gołębi? //;)
zgłoś
wiosenne deszcze/ skąpią eskadrę/ i co tam po niej zostanie/ jeszcze :)
zgłoś
Cóż tam stado gołębi/ starczy klasnąć w dłonie/ gorzej gdyby latały nad głową stadnie słonie;)
zgłoś
jeśli słonie, to tylko w osłonie :)
zgłoś
po salonie! ;))
zgłoś
w dobrym tonie :)
zgłoś
niech nas nie budzi/ chrapanie gołębi/ sen dla ludzi! ;))
zgłoś
chrapanie ludzi/ to banał/ ale gołębi ! / nie nudzi :)
zgłoś
podsłuchałem raz przez uchylone okno: nie chrap mój gołąbku! - myślałem ze tylko ssaki chrapią ;) . Mój kot chrapie!
zgłoś
:)
zgłoś
gdy dwa gołąbki, pasażer może być na gapę ;))
zgłoś
:)
zgłoś
" fruwasz " we śnie
zgłoś
hmm... nie wiem, nie całkiem rozumiem, co masz na myśli?
zgłoś
" na ranną zmianę chrapanie pasażerów budzi gołębie " ...to takie stwierdzenie , aw formie może aczej pytania = czy razem z pasażerami " fruwalaś we śnie " ???
zgłoś
aaa.... teraz kapuję :) nie, ja jestem - nawiązując do ApisTaura, z tych uziemionych raczej :) pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że czytanie mojego czytanie haiku jednym zdaniem oznajmującym jest tylko jedną z możliwości :)
zgłoś
kapuj, kapuj .... a .....
zgłoś
Nie budź mnie...
zgłoś
:)
zgłoś
czasem to jest piąta rano, biedne ptaki :)
zgłoś
biedni ci, co do pracy "w środku nocy" :)
zgłoś
A może to był taki zadbany bezdomny, albo facet, który "zapomniał" o normalnej porze wrócić do domu i żona go nie wpuściła... Co nie zmienia faktu, że spał w najlepsze w godzinach szczytu.
zgłoś
:) jeżdżę tą linią codziennie, a spotkałam go tylko raz, inna sprawa, że w pozycji niehoryzontalnej pewnie dziś już bym go nie poznała
zgłoś
No tak :) Zdarza się najlepszym... zasnąć w najmniej odpowiednim momencie :)))
zgłoś
:)
zgłoś
oby tylko gołębie. Pamiętam czasy jak jeździło się pociągiem... bywało różnie z tym chrapaniem i... oparami dnia poprzedniego brr Miłego dnia Aniu
zgłoś
jak się chwilę zastanowić, to zapewne duża część z nas spędza w środkach publicznej komunikacji potężny kawał swojego życia. ja na pewno :)
zgłoś
dziękuję za czytanie i komenty :)) serdeczności
zgłoś
tyle tu napisano więć powiem tylko...świetne:) pozdrawiam Aniu
zgłoś
dziękuję, mam teraz taki czas, kiedy w tej krótkiej formie mogę mówić najpełniej. jeśli zechcesz zobacz - za moment pojawi na Trumlu się nowe z numerem 3. Pozdrawiam serdecznie :)
zgłoś
znalazłem coś dla siebie... "za oknami świta, widać, że rozkwita..." jak śpiewał Smoleń
zgłoś