29 grudnia 2012

poezja

dracena
dracena

czasem zapełniam się

ucieram mak lubiłeś zawijany
z wybrzuszoną dupką na końcu

kompot stygnie na balkonie
u sąsiada wesołe kolędowanie

bóg się rodzi
a ja lepię pierogi

cztery gwiazdki i ty wysoko

AniS
29 grudnia 2012 o 22:46

Wesoły nastrój wiersza, choć smutne wspomnienia. Rozumiem Cię doskonale... a wspomnienia są, jak perły, bo mają w sobie coś z łez i klejnotów. Pozdrawiam Cię serdecznie:)

zgłoś

dracena
29 grudnia 2012 o 22:50

to tak jak z czarnym humorem. Pozdrawiam!

zgłoś

Ania Ostrowska
29 grudnia 2012 o 23:04

tak :)

zgłoś

dracena
29 grudnia 2012 o 23:15

dziękuję Aniu.

zgłoś

Jaro
22 grudnia 2013 o 18:41

:) Wesołych:)!

zgłoś

Jaro
22 grudnia 2013 o 18:42

To, że zeszłoroczne niczego nie zmienia:)

zgłoś

dracena
22 grudnia 2013 o 18:46

oczywiście i Tobie również radosnych Świąt:))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się