28 lipca 2012

poezja

dracena
dracena

rzecz o przechodzeniu przez pasy

główną ulicą podąża pani
wywija ręką macha nogami
okiem w lewo rzuciła bardzo się wzburzyła
środkiem pasa ruchu galopuje mrówka

niestety z oderwanym obcasem
przeszła przez zebrę przed czasem
przez to się przewróciła i nóżkę utrąciła

pani jej za to mówkę z reprymendą udzieliła
mrówka w odwecie pokazała jak gra na flecie
skonsternowana pani zanotowała w kajecie

wszystkiemu winne są insekty municypalne
morał z opowieści taki oswajaj mrówki i prusaki

pizzaboy
28 lipca 2012 o 18:57

:) uśmiecham się ładnie, dobrze że mrówce sygnalizator na plecy nie spadnie. Tak się zastanawiam czy kosa mojego z uśmiechem nie podpiąć? ;)

zgłoś

dracena
28 lipca 2012 o 19:03

jak najbardziej podepnij, i mrówka też się ucieszy z towarzystwa.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się