|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (34) Proza (7) Dziennik (15) Fotografia (172)
Pocztówka poetycka (20) Handmade (1) O autorze Znajomi (12) | |
rzecz o przechodzeniu przez pasy
główną ulicą podąża pani
wywija ręką macha nogami
okiem w lewo rzuciła bardzo się wzburzyła
środkiem pasa ruchu galopuje mrówka
niestety z oderwanym obcasem
przeszła przez zebrę przed czasem
przez to się przewróciła i nóżkę utrąciła
pani jej za to mówkę z reprymendą udzieliła
mrówka w odwecie pokazała jak gra na flecie
skonsternowana pani zanotowała w kajecie
wszystkiemu winne są insekty municypalne
morał z opowieści taki oswajaj mrówki i prusaki
:) uśmiecham się ładnie, dobrze że mrówce sygnalizator na plecy nie spadnie. Tak się zastanawiam czy kosa mojego z uśmiechem nie podpiąć? ;)
zgłoś
jak najbardziej podepnij, i mrówka też się ucieszy z towarzystwa.
zgłoś