30 czerwca 2012

poezja

dracena
dracena

coś się wykluje

próbować słowa do szelestu nocy
nabrzmiałe ślizgają się pod dotykiem
w bieli jak panna młoda przed zaślubinami

nie lubię tych wytartych bezsoczystych
bez kropli ciekawości w pełnych ustach
dla przyjemności pieprzem rozdmuchane

na cztery strony ciemnego lasu
z krzykiem słodko brzmiącym w echu

Ania Ostrowska
30 czerwca 2012 o 10:43

bardzo bliski mi temat, mam nadzieję że nie będziesz miała nic przeciwko jeśli się podepnę?

zgłoś

dracena
30 czerwca 2012 o 10:47

oczywiście że nie, zapraszam

zgłoś

Ania Ostrowska
30 czerwca 2012 o 10:54

:)

zgłoś

sisey
30 czerwca 2012 o 14:17

hmm, nabrzmiała panna młoda? Ślub w stylu: "łapaj frajera"? Zgodzę się po całości z drugą wersoidą, ale ogólnie treść przeczy deklaracjom. Pozdrawiam.

zgłoś

dracena
1 lipca 2012 o 18:34

sisey nabrzmiałe słowa, a panna młoda w bieli , ogólnie rzecz o pisaniu i odbiorze.Odpozdrawiam.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się