dracena
ALL WORKS Poetry (34) Prose (7) Diary (15) Photography (172) Postcards (20) Handmade (1)
About me Friends (12)

29 december 2012

poetry

dracena
dracena

czasem zapełniam się

ucieram mak lubiłeś zawijany
z wybrzuszoną dupką na końcu

kompot stygnie na balkonie
u sąsiada wesołe kolędowanie

bóg się rodzi
a ja lepię pierogi

cztery gwiazdki i ty wysoko

AniS
29 december 2012 at 22:46

Wesoły nastrój wiersza, choć smutne wspomnienia. Rozumiem Cię doskonale... a wspomnienia są, jak perły, bo mają w sobie coś z łez i klejnotów. Pozdrawiam Cię serdecznie:)

report

dracena
29 december 2012 at 22:50

to tak jak z czarnym humorem. Pozdrawiam!

report

Ania Ostrowska
29 december 2012 at 23:04

tak :)

report

dracena
29 december 2012 at 23:15

dziękuję Aniu.

report

Jaro
22 december 2013 at 18:41

:) Wesołych:)!

report

Jaro
22 december 2013 at 18:42

To, że zeszłoroczne niczego nie zmienia:)

report

dracena
22 december 2013 at 18:46

oczywiście i Tobie również radosnych Świąt:))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register