|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (34) Proza (7) Dziennik (15) Fotografia (172)
Pocztówka poetycka (20) Handmade (1) O autorze Znajomi (12) | |
słowa rzucone jak kości kruszeją powoli
rezydenci miejskiej nekropolii
miałeś dać znak mówiłeś we śnie przyjdę
jesienią dom pachnie marynatą i koszulami
nocą brakuje głosu żeby zaczynać rozmowę
w dzień spaceruję czwartą alejką
by ci powiedzieć o dmuchawcach w ogrodzie
jutro przyniosę bukiet żebyś ukoił oddech
życie to chwila w której mieszczą się dni
mówiłeś dopóki nie jest za ciasno dodaję
emocje a ty układasz spóźnione słowa
w dzień spaceruję czwartą alejką/ by ci powiedzieć o dmuchawcach w ogrodzie - ładny obraz:)
zgłoś
tak jak lubię :)
zgłoś
nastrojowo tutaj :)
zgłoś
dziękuję i pozdr.
zgłoś
trafiłam przypadkowo, ładnie piszesz Dracenko:))
zgłoś
dziękuję budlejo, czasam coś wysmażę.
zgłoś
piękne, a to szczególnie: `życie to chwila w której mieszczą się dni `- pozdrawiam :)
zgłoś
dziękuję agnieszko i pozdrawiam.
zgłoś
Jest gut, zastanawia mnie jedynie tak masowe użycie italiki. Pozdrawiam.
zgłoś
przy wklejaniu zmieniła mi się czcionka i tak zostało pozdrawiam
zgłoś
Hm, sądziłem, że poprawisz. :)
zgłoś
Ano, poprawiam.
zgłoś