18 grudnia 2011

poezja

dracena
dracena

rozkładająca prawda


słowa rzucone jak kości kruszeją powoli
rezydenci miejskiej nekropolii
 
miałeś dać znak mówiłeś we śnie przyjdę
jesienią dom pachnie marynatą i koszulami
nocą brakuje głosu żeby zaczynać rozmowę
 
w dzień spaceruję czwartą alejką
by ci powiedzieć o dmuchawcach w ogrodzie
jutro przyniosę bukiet żebyś ukoił oddech
 
życie to chwila w której mieszczą się dni
mówiłeś dopóki nie jest za ciasno dodaję
emocje a ty układasz spóźnione słowa
 

An - Anna Awsiukiewicz
19 grudnia 2011 o 10:38

w dzień spaceruję czwartą alejką/ by ci powiedzieć o dmuchawcach w ogrodzie - ładny obraz:)

zgłoś

Istar
19 grudnia 2011 o 10:39

tak jak lubię :)

zgłoś

Darek i Mania
19 grudnia 2011 o 12:55

nastrojowo tutaj :)

zgłoś

dracena
19 grudnia 2011 o 22:28

dziękuję i pozdr.

zgłoś

budleja
30 grudnia 2011 o 20:20

trafiłam przypadkowo, ładnie piszesz Dracenko:))

zgłoś

dracena
30 grudnia 2011 o 20:27

dziękuję budlejo, czasam coś wysmażę.

zgłoś

agnieszka_n
30 grudnia 2011 o 20:33

piękne, a to szczególnie: `życie to chwila w której mieszczą się dni `- pozdrawiam :)

zgłoś

dracena
30 grudnia 2011 o 20:43

dziękuję agnieszko i pozdrawiam.

zgłoś

sisey
30 grudnia 2011 o 20:38

Jest gut, zastanawia mnie jedynie tak masowe użycie italiki. Pozdrawiam.

zgłoś

dracena
30 grudnia 2011 o 20:48

przy wklejaniu zmieniła mi się czcionka i tak zostało pozdrawiam

zgłoś

sisey
2 stycznia 2012 o 21:11

Hm, sądziłem, że poprawisz. :)

zgłoś

dracena
3 stycznia 2012 o 19:44

Ano, poprawiam.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się