1 października 2011

poezja

dracena
dracena

z życia wyjęte

lubisz kiedy sumienie liczy grzechy 
kładzie je na kamiennym stole jak sztućce
 
plastikowe wyginają się wstydliwie
ciężkie latami tną duszę na kawałki
 
słodzisz kiedy na języku smak migdałów
bawi noc zapachem przypadkowej kobiety
 
pierwszy raz z głodu kolejne z niedosytu
lepiej mieć niż zaklinać spadającą gwiazdę
 
mówisz wszystko dla ludzi tylko trzeba spróbować
dlatego zapędzam się piekło nie ma końca na ziemi

ike
1 października 2011 o 18:18

ładne są te Twoje dwuwiersze, i ... migdałowe .../// w drugim inaczej zlokalizowałbym: latami; /// w ostatnim- za mocno brzmią powtórzone się, spróbuj zastanowić się ? jeśli słyszysz to co ja ?; hey

zgłoś

dracena
1 października 2011 o 18:36

dziękuję za podpowiedź faktycznie latami zgrzytało, ale w ostatnim dlaczego za mocno?

zgłoś

ike
1 października 2011 o 18:45

zapędzam SIĘ kończy SIĘ, te zaimki zwrotne są za blisko siebie , w głośnym czytaniu badą nieznośnym powtórzeniem, o to mi chodziło, teraz juz wiesz? bliski mi, smoczy kwiecie ? :)

zgłoś

dracena
1 października 2011 o 18:51

teraz tak muszę pomyśleć i zmienić, a za pomoc jestem piekielnie wdzięczna.

zgłoś

ike
1 października 2011 o 18:57

cała przyjemność po mojej stronie, leśli tylko dostrzegasz sens uwag; tak trzeba pomyśleć, ale czy zmienić ? to Twoja decyzja, smoczy kwiecie :)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
1 października 2011 o 20:08

Ciekawy. Zastanawiam się co to za znaczki? :)

zgłoś

dracena
1 października 2011 o 21:29

Które znaczki? bo ja ich nie widzę An.

zgłoś

ike
2 października 2011 o 22:22

masz takie śmieszne kwadraciki oddzielające dwuwiersze :)

zgłoś

dracena
2 października 2011 o 22:36

ale u mnie ich nie nie ma, dlatego nie wiedziałam o co chodzi.

zgłoś

ike
2 października 2011 o 22:46

pewnie jakiegoś znaku edycyjnego użyłaś

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się