10 february 2022

Najdoskonalszy obraz pustki (stare)

Światło jest najdoskonalszym obrazem pustki. Jasność przyczyn i oczywistość myśli, własna niedołężność o której nawet nie ma sensu wspominać, bo jest zbyt powszednia. Krajobraz w południe, miasto w południe, praca w południe. Przychodzi na myśl jakiś rodzaj powszechnej nierozróżnialności, ale to nawet nie to. Przyjaciele i miłość, a dalej wartości utylitarne. Wszystko jest na swoim miejscu, tzn. nie może być inaczej. Nic nie rozumiem...

Bycie nikim jest przekleństwem być może z jednego tylko powodu: niewyrażalności tego, co żadne, braku języka ku temu. Spoglądając na rzeczy z perspektywy nikogo nie widzi się nic, o czym można opowiedzieć. Zaś nie mając nic do powiedzenia... Tym właśnie jest nienachalność świata i jego własny, niepochwytny brak rytmu, dogłębny brak tajemnicy. Brak jakiejkolwiek reakcji.

Świat jako pajęczyna - cóż więc prostszego, niż zerwać pajęczynę. Nie potrzeba do tego żadnego absurdu ani bólu, nie potrzeba refleksji, nie potrzeba inteligencji ani szczególnych doświadczeń. Wystarczy objąć spojrzeniem obojętny fragment wykroju rzeczywistości by zdać sobie sprawę z tego, jak bardzo brakuje jej ciężaru. Ogromny ludzki świat w istocie nie waży więcej niż pudełko zapałek.

Tym jest objawienie południa. Utyskiwać na naturę ludzką było czymś niezwykle młodzieńczym - wydawało się wtedy, że nosi się w sobie coś podlegającego rozumieniu. Do pewnego momentu wydawało się nawet, że nie można pogodzić się ze stanem rzeczy. To była młodość - bunt mierzony w kategoriach boskości. Ale nie pamiętam już, o co w tym chodziło.




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register