Głuchy telefon - Hiperminiatura
- Tak... - to Karol. Uczucie!
Siedzieliśmy na wersalce barwy drzewa sandałowego w stalowe paski. Ściany były zupełnie puste, nie licząc brzozowych biblioteczek.
- Uczucie... - rzekł Ireneusz uśmiechając się jak leśny bożek.
Coś zagniotło mnie w żołądku. Z apartamentu poniżej dobiegał rozjuszony dyskusją głos. Tam na dole chyba mówiło się o polityce.
- Takie uczucie... - machnąłem ręką.
Asia spojrzała na mnie z ni to z niedowierzaniem, ni to z drwiną, ni to z niezrozumieniem.
- Adam, takie są uczucia!
Rozzuchwalił ją ten trzeci kieliszek.
Oba teksty wrzucam specjalnie dla Jeślisi. : ) : ) : ) : ) : ) : ) : ) : ) : ) : ) itd.
report
dzięki, dzięki :0
report
Czyta się. A zgodnie z moją tendencją usunęłabym "tam na dole, bo to oczywiste ;) ( lub zostawiłabym "tam" wycinając "na dole")
report
Dobrze myślisz, ale wylewasz dziecko z kąpielą.
report
3x ni to... psuje mi czytanie............... i pierwsze "z" chyba bym wyrzucił
report
To jak to napisać? Asia spojrzała na mnie ni to z niedowierzaniem, drwiną, niezrozumieniem. Średnio to brzmi w tym kontekście.
report
Asia spojrzała na mnie ni to z drwiną, ni to z niedowierzaniem, z niezrozumieniem.
report
Za bardzo rzymskie...
report
Mam na myśli, to kobieta, ona jest figlarna, ją się opisuje jakimś fletem, piszczałką, a Ty dajesz tutaj mocne dłuto.
report
Albo jeszcze inaczej, to by pasowało w innej tonacji, w jakimś Bergmanie, wiesz, ten dźwięk tragiczny, półcienie i tak dalej, ale to jest humoreska, dzieje się za dnia, pijemy sobie jakiegoś pseudo wytrawnego sikacza etc. etc.
report
Posluchaj innej tonacji, wrzucam coś.
report