10 february 2022

Zalecenia zdrowotne (stare)

Zalecenia zdrowotne

Nie pragnij. Wpatruj się ze spokojem w biel przed sobą. Pragnienie na pozór wzmacnia mięśnie, ale długo zażywane osłabia wzrok i odbiera coś myślom. Twoje dłonie pocą się silniej i tracisz pewność uchwytu. Nie pragnij co najmniej na tydzień przed rozpoczęciem prac wymagających precyzji.

Podobnie jest z wyobraźnią. Stosowana codziennie w niewielkich dawkach zapobiega zwyrodnieniu stawów, lecz w nadmiarze powoduje duszności. Najlepiej przyjmować ją w południe, kiedy dzień już rozszedł się po krwioobiegu i dostarczył niezbędnych składników odżywczych. Zażywaj ją w kroplach.

Ta linia łamana którą przez sekundę widzisz w lustrze spełniając rytuał higieniczny - to przybliżony wykres tego wszystkiego, co może się przytrafić. A dokładniej jego wartości graniczne. Korzystaj z autohipnozy aż zobaczysz go wyraźnie i nauczysz się odpowiednio rozluźniać i napinać, albo innymi słowy stroić swą niemoc.

Twoje spojrzenie nie powinno mówić ci tyle, ile byś się po nim spodziewał. Jeśli jest przeciwnie - to objaw histerii. Przyjrzyj się swojej twarzy żeby zauważyć, jak mało mówi o twoich miłostkach i pourywanych myślach. Zapomniałeś ich, prawda? Włókna pod skórą powinny naprężać się tak, żebyś niczego nie rozpoznał.

Jest jeszcze ciało. Gimnastykuj się próbując przywołać poczucie winy. Oddychaj głęboko na gniew a płytko i powoli na zmęczenie. Oprócz tego obserwuj zachowanie udomowionych zwierząt, a przede wszystkim psów. Zwróć uwagę jak szybko identyfikują zagrożenie. Ich życie nie jest złożone, więc równie szybko odwracają uwagę od dźwięku np. tłuczonego talerza.


list of responded items:

 

choose your artistic answer

 


number of comments: 4 | rating: 0/5 | report | add to favorite

Comments:

Grain,  

i nie chcą tego drukować gorsza literatura już dawno wyparła lepszą

report |

Cheval (Faber),  

Znajdzie się trochę dobrego pisania typowo współczesnego, ja np. czytam śp. Tomasza Pułkę, Jakobe Mansztajna, Szymona Słomczyńskiego, Romana Honeta, Wojciecha Bonowicza, Marcina Mokrego, ze starszego pokolenia Jerzy Jarniewicz, Piotr Sommer (swoją drogą red. naczelny Literatury Na Świecie)... (znowu sami faceci, jakoś tak wyszło : P ) Może jakbym stanął na rzęsach to bym się przebił, ale nie czuję takiej potrzeby, lubię swoje "bezinteresowne szlajanie się", a niekiedy niewyrażalność sięga takich rozmiarów, że nie ma po co nawet sięgać po kartkę - to się nazywa pisanie wierszy w świadomości, bez słów i długopisów. Z resztą wyznaję zasadę Rilkego, że dobry wiersz powstaje z potrzeby napisania go, a ja nie zawsze mam taką potrzebę, od jakiegoś czasu coraz mniej, po prawdzie...

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register