(Krótkie skrzydła Epikura)
Mam za krótkie skrzydła. Ileż to rodzi żalu - bo przecież mógłbym się przydać jako geniusz. Dlaczego _akurat ja_ nie mógłbym odegrać tej roli? A tak - wszystkie stanowiska są już obsadzone, przecież i tak ktoś coś beze mnie będzie robił, nie ma ludzi niezastąpionych. Pozostaje mi epikureizm.
Wrzucaj. A ja myślę i myślę jak wykorzystać talent literacki do czegoś, co nie jest wyziewem mojej indywidualnej do skrajności duszy, tylko co, ujmijmy to tak, buduje. Tylko że humanistyka na tą chwilę nie ma racji bytu. To co pisał 100 lat temu Brzozowski to teraz jest badane przez nauki społeczne jak np. socjologia. A to jednak nie to samo. Dobra, bastuję, hektolitry kawy i huragan myśli, może uzbiera się z tego jakaś wklejka.
report
(Przekleństwo braku środowiska i samouctwa.)
report