martaraczynska
ALL WORKS Poetry (34) Prose (1) Photography (1)
About me Friends (7)

15 march 2013

poetry

martaraczynska
martaraczynska

Kościec

Są miejsca, do których wracam jedynie zimą.
Pod warstwą śniegu nie widać ich kalectwa; dziurawych
dachów, gruzu. Droga przypomina lustro. Wchodzę
w nie, a ono wchodzi we mnie. Odbijamy się w sobie,
noc po nocy. Granica biegnie rzeką.
 
Odkąd wróciłam, więcej sypiam, choć nie potrafię
wyśnić nikogo, kto posiada rysy łagodniejsze od twoich.
Raz młynarz się spił, powiadają, i to było jak brzask.
Diabli wzięli wiatrak, ale nawet on nie śni się. Nic nie jest
rzeczywiste. Śnieg wybielił błędy i występki;
odtaje powoli.

I w śniegu - nadzieja:)

report

martaraczynska
15 march 2013 at 14:43

owszem...:)

report

alt art
15 march 2013 at 14:42

cała Jesteś jasna, nieukończona, wyjęta ze snu jak śnieg o świcie..

report

martaraczynska
15 march 2013 at 14:44

alt arcie, tak, chyba nieświadomie popełniłam aluzję do Pinus sylvestris... :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register