|
| sam53 |
| PROFILE About me Friends (17) Poetry (1711) Prose (12) Photography (1) Postcards (23) Diary (2) | |
sam53, 27 december 2011
uderz w kant a nożyce przemówią
choć stół prosty do gry w cymbergaja
dzisiaj nawet nie wolno odburknąć
w filharmonii ktoś gra na cymbałach
noc w muzeum a dni półotwarte
półkobiecie brakuje pół chłopa
rozum czka z każdej środy na czwartek
a ja tydzień podchodzę do płota
nawet amen w modlitwie przekręcam
słowa stają po życie okrakiem
wstyd jest żebrać o litość - udręka
rodzi niesmak wrażenie nijakie
polot zniknął zawczasu już wczoraj
honor nie chce się podnieść z podłogi
ktoś wypuścił na wolność potwora
a on wszystkim dziś kulą u nogi
sam53, 24 december 2011
przez niektóre tęgie głowy
niczym przez ciemne chmury nie przebija
światło gwiazdy betlejemskiej
żeby dojrzeć pośród prezentów
pudełko ze szczęściem
przydałoby się niektórym oczom
trochę błysku
a bombkom na choince odrobina lustrzanego blasku
ze wszystkich kolęd na głosy
w wigilię zwierzęta śpiewają po ludzku tylko
"bóg się rodzi" -
- człowiekiem
sam53, 24 december 2011
nie wyczaruję dla ciebie następnego filmu o miłości
stokrotek fiołków niezapominajek
nie scałuję łzy z policzka
nie przyniosę słów pocieszenia
nie podaruję obietnic bez pokrycia
dla niego nie wymyślę nowego przeboju na miarę
przyjaciela
nawet kumpla do wódki
czy anioła stróża z AA
a przecież wychodzę z siebie
sam53, 22 december 2011
jesień prostuje deszczem ciemność
krople raz po raz drążą pamięć
nocą w kałużach cicho grzęzną
choć mogłyby rozkruszyć skałę
za dnia spod rynny na deszcz nosy
wyściubia senny już listopad
błoto w depresji krzyczy dosyć
poziom humoru z niżem opadł
i razem z wiatrem w twarz gotowy
obrócić ścianę wody płaczem
by w strugach łez do cna zmyć głowy
choć mógłby je jak uszy natrzeć
przeraża wprost już ta bezwzgledność
powoli wciskam ją w czerń nocy
od dziś i mnie nie wszystko jedno
deszcz wyżej chmur już nie podskoczy
sam53, 21 december 2011
odzwyczajamy się od siebie
nie piszemy listów
nie wysyłamy kartek z życzeniami
nawet nie patrzymy sobie w oczy
tak jakby nasze życia płynęły w różne strony
*****
kiedy czytam w myślach
chce mi się wyć
kocham twoje kłamstewka że wyzdrowieję
i nie oddasz ślubnych obrączek do lombardu
od dawna wiem że sprzedane
dlaczego więc stoisz przy moim łóżku
niczym stojak na kroplówkę
sam53, 19 december 2011
nocą nie biegam już po zdrowie
przy zapalonej śpię żarówce
aniołom stróżom krzyż na drogę
a tobie szczęścia choćby fuksem
nie mów że z psem na spacer chodzisz
noce są coraz bardziej czarne
wczoraj byliśmy jeszcze młodzi
a dzisiaj życie dwakroć marne
nikt nie wychyla się z przyjaźnią
psy dotąd ciche warczą głucho
nawet w spokoju trudno zasnąć
i noc tak czarna umrzeć głupio
nawet ostatnia wersja marzeń
przy której sen się zapadł w łóżko
też się zaczęła z nami starzeć
już jej nie szukam pod poduszką
w białej pościeli ponad miarę
odnaleziony image nocy
śmierć nie przychodzi dziś za karę
nagrodą jest gdy zajrzy w oczy
Terms of use | Privacy policy | Contact
Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.
22 january 2026
wiesiek
21 january 2026
wiesiek
20 january 2026
Jaga
20 january 2026
wiesiek
19 january 2026
Jaga
18 january 2026
Jaga
17 january 2026
wiesiek
16 january 2026
wiesiek
11 january 2026
Jaga
10 january 2026
wiesiek