deRuda
27 kwietnia 2013 o 12:26

stwory Beksińskiego wdrapują się na górę, bałabym się :)

zgłoś

jeśli tylko
1 października 2013 o 11:41

tak

zgłoś

"Nocna" Nocny Gość
27 kwietnia 2013 o 12:27

naoglądałam się ... to potem mi się śni;-)

zgłoś

deRuda
27 kwietnia 2013 o 12:29

dostałam kiedyś kalendarz z obrazami Beksińskiego i bardzo się ucieszyłam, jego prace są znakomite i miałam szanse oglądać je na żywo - znakomity warsztat techniczny. No i przyniosłam do domu i... nie powiesiłam tego kalendarza nigdy :)) te prace, ich wymowa plus życiorys artysty... to chyba jednak dla mnie za dużo :)

zgłoś

issa
27 kwietnia 2013 o 12:54

fajne jest to, co robisz. też tutaj pomyślałam o Beksińskim, jednak trochę inaczej: mimo wizualnych powinowactw, o bardzo istotnych różnicach. u niego jednoznaczność katastrofy, której żadna ułuda nie pomoże, i drążenie nieodwracalności zniszczeń, u Ciebie, powiedzmy, mniej więcej, odsłanianie źródeł i konstrukcji strachu, trwogi, lęku, więc i w ślad za tym - odwracalność, możliwości wyjścia, patrzenie, jak z łączenia części niestrasznych buduje się niepokój i potworne. zatem, u Ciebie nic z nieuniknionego, żadnego "stało się raz na zawsze"; wydaje się, że to całkiem odmienna perspektywa, niezależnie od podobieństw. p.s. i tak swoją drogą, w Twoich fotografiach, elementy architektury wyglądają tak, dostają takie role, jakbyś miała z nią związki inne niż przeciętne

zgłoś

blue eye
27 kwietnia 2013 o 14:20

o matko! niesamowite! czekam na kolejne grafiki, świetne!

zgłoś

Bazyliszek
27 kwietnia 2013 o 18:35

brawo swietne:))

zgłoś

Ananke
28 kwietnia 2013 o 13:37

świetne

zgłoś

selinka
11 maja 2013 o 14:51

To jest mój sen, ten sen przeraża mnie......http://www.youtube.com/watch?v=e29Iml5SzwU

zgłoś

issa
28 września 2013 o 14:56

Heh. O, masz. Pomyślałam teraz: "Dobra, kudłacz, dość już tego leżenia brzuchem do góry, co? Czas iść do Dwudziestego Domu na Nocnych Drogach". I przyszłam tutaj - bo wydało mi się, że tutaj właśnie trzeba przyjść, żeby znaleźć ten dom - i przy okazji zobaczyłam, jak kiedyś (kiedy jeszcze nie mogłam w ogóle wiedzieć, że będę opowiadać bajki na Nocnych Terytoriach) mówiłam o tym, co u Ciebie spotykam :-)

zgłoś

issa
28 września 2013 o 14:57

Cokolwiek bym mówiła, czy nie mówiła wcześniej, teraz Czas na Dom Dwudziesty.

zgłoś

issa
28 września 2013 o 14:58

I, jako i zwykle, możemy iść razem, Nocna, i tak samo możesz na mnie poczekać :-)

zgłoś

issa
28 września 2013 o 14:59

Dawno, dawno temu, a może wczoraj i jutro.

zgłoś

issa
28 września 2013 o 15:00

Najstarsze Ryby w Wodzie nie pamiętają: kiedyś. I gdyby pamiętały, to i tak wiadomo, że dzieci i ryby głosu nie mają, więc trzeba liczyć na ryby, wyrzucone, na brzeg, który niczego nie pamięta.

zgłoś

issa
28 września 2013 o 15:01

Tak dawno temu widziano, że był sobie Sen na polanach.

zgłoś

issa
28 września 2013 o 15:02

I polana, i polany - jak mówiły niektóre z ryb - były na schodach. I schody - tak namalowano na niektórych z łusek - były

zgłoś

issa
28 września 2013 o 15:03

nie wiadomo jeszcze jakie. Za to będą, skoro już się zaczęły - wrócę ;-) Do innego dobrego później, Nocna :-)

zgłoś

issa
28 września 2013 o 15:04

p.s. http://www.youtube.com/watch?v=KkUugrsYNhE

zgłoś

"Nocna" Nocny Gość
29 września 2013 o 15:49

czekam na wiecej pozdrawiam serdecznie i Nocnie

zgłoś

"Nocna" Nocny Gość
29 września 2013 o 15:51

piosenka jak najbardziej moj swiat dzieki

zgłoś

issa
30 września 2013 o 11:37

:-)

zgłoś

issa
30 września 2013 o 11:37

tak, schody były bardzo dziwne: wiodły jednocześnie w górę i w dół, ale poręcz na dole kończyła się przy ścianie - razem z nimi.

zgłoś

issa
30 września 2013 o 11:38

Przy ścianie mieszkało.

zgłoś

issa
30 września 2013 o 11:38

Składało się.

zgłoś

issa
30 września 2013 o 11:39

Tak składało się.

zgłoś

issa
30 września 2013 o 11:41

Z kawałków drewna, które ktoś obdarł z kory (tak mówiły Najmłodsze z Najstarszych Ryb w Wodzie, bo jeszcze zdarzało im się robić to, czego nie powinny robić Dzieci i Ryby w Wodzie; pokazywały płetwami ogonów) - tak że zaczęły naśladować mięśnie.

zgłoś

issa
30 września 2013 o 11:42

Składało się. Z jednej gałęzi, która być może kiedyś była ręką, bo na końcu widziano i szeptano, że wyrastały jej drobniejsze gałązki, tak że wyglądały na dłoń.

zgłoś

issa
30 września 2013 o 11:42

Składało się tak.

zgłoś

issa
30 września 2013 o 11:44

Też z ciemnego przejścia, które, półokrąg- grzbiet, kazało mówić o wejściu do nory.

zgłoś

issa
30 września 2013 o 11:44

Mieszkało z głową. I ta głowa była

zgłoś

issa
30 września 2013 o 11:45

do innego dobrego później, Nocna. Pozdrowienie Agnieszki. Jako i zwykle. http://www.youtube.com/watch?v=DnGdoEa1tPg

zgłoś

issa
1 października 2013 o 09:14

i ta głowa była może z urny, a może z gniazda os, kiedy tak składała się z polanami.

zgłoś

issa
1 października 2013 o 09:15

Mieszkało. I nad nim, kobieta nad nim: ujeżdżała rybę. I ryba się nie ruszała, ponieważ czekała na wodę, i wytrzeszczała oczy, żeby ją znaleźć.

zgłoś

issa
1 października 2013 o 09:17

Dla schodów migotały urny z ciszą - kinkiety tamtego domu; niektóre z nich przebito prętami poręczy, tak jak kołkami z osiki przekłuwano wampiry. I światło zza murów wpadało z wizytą i trzymało się wtedy poręczy po obu stronach schodów.

zgłoś

issa
1 października 2013 o 09:18

(mówię to przy tym, znaczy, słucham tego: http://www.youtube.com/watch?v=XCD3qqlIxrY

zgłoś

issa
1 października 2013 o 09:18

)

zgłoś

issa
1 października 2013 o 09:20

Nocny Gość stał u góry Schodów, zagryzał wargę i patrzył na Mieszkało, które na niego nie patrzyło. Obok stała Rozczochrana Kobieta i dlatego Mieszkało zaczęło też nie patrzeć na nią.

zgłoś

issa
1 października 2013 o 09:21

Jednak ono chyba nie musiało widzieć, by wiedzieć, że ktoś jest w pobliżu, ponieważ w pewnej chwili odsunęło gałązkę od tego, czego usiłowało dotknąć, a nie mogło, chociaż to było bardzo blisko.

zgłoś

issa
1 października 2013 o 09:22

I zaczęło się wspinać na górę.

zgłoś

issa
1 października 2013 o 09:23

- Chodźmy stąd - powiedział Nocny Gość. - Poczekajmy - poprosiła Rozczochrana.

zgłoś

issa
1 października 2013 o 09:24

Spojrzała na ledwo zarysowujące się ramy - leżały na stopniach i w nich właśnie było Mieszkało, jakby podniosło się stamtąd

zgłoś

issa
1 października 2013 o 09:26

- wychynęło ze środka płaskiego obrazu - chociaż wcześniej składał się jedynie z obramowania obejmującego pustać, nie postać.

zgłoś

issa
1 października 2013 o 09:27

- Chodźmy stąd - powtórzył Gość. - Zostańmy - poprosiła Kobieta.

zgłoś

issa
1 października 2013 o 09:28

Mieszkało zbliżało się do nich, ale głowę miało cały czas opuszczoną. Rozczochrana wzięła Nocnego Gościa za rękę: Jesteśmy za ramami obrazów - powiedziała.

zgłoś

issa
1 października 2013 o 09:29

I wtedy Mieszkało podniosło głowę, i spojrzało na Gościa i Kobietę: - Nie. Jesteście u mnie.

zgłoś

issa
1 października 2013 o 09:30

- Jesteśmy u siebie - uśmiechnęła się Rozczochrana.

zgłoś

issa
1 października 2013 o 09:31

Najstarsze Ryby ani w Wodzie, ani na Brzegu, nie pamiętają, ile trwało, zanim Mieszkało uśmiechnęło się do Nocnego i Rozczochranej.

zgłoś

issa
1 października 2013 o 09:33

I stało się tym, czym było: kawałkami drzewa, przygotowanymi na słonecznej polanie do napalenia w kominku - był w innym trochę końcu, trochę nie.

zgłoś

issa
1 października 2013 o 09:34

Pozdrowienie Agnieszki, Nocna :-) http://www.youtube.com/watch?v=IrTB-iiecqk

zgłoś

mua
1 października 2013 o 09:36

;)) bardzoe, bardzo ...tylko dlaczego tyle schodów i jeszcze pod góre ?? hehhh

zgłoś

issa
1 października 2013 o 09:38

:)

zgłoś

"Nocna" Nocny Gość
1 października 2013 o 11:35

mam zwyczaj zagryzania warki...;-) poczulam jakbym tam byla naprawde dzieki issa, troche sie balam jak "to" zaczęło isc po schodach ale wybrnelas z tego po swojemu.

zgłoś

issa
1 października 2013 o 11:39

hej, Nocna :-)

zgłoś

"Nocna" Nocny Gość
1 października 2013 o 11:39

pozdrawiam issa Nocnie ;-)

zgłoś

issa
1 października 2013 o 11:41

yhm :-)

zgłoś

Rafał Muszer
27 lipca 2026 o 16:44

Można by wyprodukować takie koszulki.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się