... hm ... " wygląda jak przez okno " :)), tylko kto tam rzucił ten granat, za to okno ...hm różne kolory w szybkach - ciekawe to i tajemnicze, a kot to wyglada mi na czarownicę.Tylko gdzie on ma tę spiczastą czapkę ? hę :))
Żywe czy martwe, czekało, ciemniejąc, nie wiadomo na co przy prawym skrzydle okna. A okienne skrzydła miały po osiem szybek; i Najmłodsi, i Najstarsi zobaczyli, że wiele z szesnastu szybek popękało, tak że jeden powiedziałby: o, witrażyki, drugi: pajęczyny. A trzeci może coś innego, ale co, dowiemy się, kiedy się dowiemy. Najskrajniejsza z cząstek lewego skrzydła była zamkniętym w szkle kawałkiem nieba – obłoki ktoś ochronił przed rozbiciem.
Razem z oknem otworzyła się polna droga, a po bokach stroszyły się kłosy, a może trawy – dowiemy się, kiedy nią pójdziemy. W oddali czerniał las, który mógł być masywem miasta z wieżycami lub gór – dowiemy się, kiedy tam będziemy.
Co jest dalej, nikt jeszcze nie wie, więc trzeba zaczekać na inny czas. Zatem, do innego dobrego później, Nocna :-) http://www.youtube.com/watch?v=_JnzyGH0m8o
Na razie puste ozdobne krzesło czeka na Nocnego Gościa, który gdzie indziej czeka na bajkę. Za oknem – następny pokój na dworze, z gościńcem-dywanem, któremu ktoś wydeptał paski, na przemian łysy i puszysty, albo może to był język pokazany przez pokój, dawno, dawno temu, a może wczoraj lub jutro.
Pewnego razu, ani Najstarsi, ani Najmłodsi nie zauważyli i nie umieli powiedzieć kiedy, ktoś odwiedził to miejsce, ale nie usiadł przy oknie, bo wolał pokazywać twarz zamiast pleców widokowi w drugim pokoju.
Ukląkł na poduszce krzesła, położył dłonie na oparciu, a gdy kot, niewiele później, poruszył się, miauknął i zeskoczył na drogę, ktoś przelazł przez parapet i poszedł za nim; kot i ktoś nie śpieszyli się, ale i tak wkrótce znikli za zakrętem języka.
Bez niechęci do mowy: jedynie słowa tam przestają najwięcej znaczyć, jakby wszystkie naraz zamieniły się w źdźbła, niebo, powietrze, w kamyki na polnej drodze i drobiny ich stukotu, w ciała tych, którzy idą i są najmocniej nieszczęśliwi – mówią Niektórzy – albo tak samo szczęśliwi – mówią Niektórzy.
ciekawe :) Kiedyś też miałem to zdjęcie z ,,Na srebrnym globie" w awatarze :)
zgłoś
;-).
zgłoś
ale klimat .. tajemnica
zgłoś
okno otwarte na oścież drodze :)
zgłoś
każda droga wiedzie do innego domku z kart..
zgłoś
może ta jest obwodnicą....
zgłoś
a nie wygląda..
zgłoś
a mi właśnie trochę wygląda :)
zgłoś
sondowałem tylko..
zgłoś
... hm ... " wygląda jak przez okno " :)), tylko kto tam rzucił ten granat, za to okno ...hm różne kolory w szybkach - ciekawe to i tajemnicze, a kot to wyglada mi na czarownicę.Tylko gdzie on ma tę spiczastą czapkę ? hę :))
zgłoś
czapkę mam ja;-)
zgłoś
... to może jednak dodam czapkę w górę chciałem powiedziec palec w górę - tak na wszelki wypadek i na psa ten urok :))))
zgłoś
dzieki
zgłoś
... nie dziękuj nie dziękuj :))) raczej zdejmij ten Kapelusz Czarownicy i nie rzucaj uroków he he
zgłoś
Jedyny urok jaki rzuciłam w życiu, to na samą siebie. Na innych one nie działają;-)
zgłoś
super!, świetne, podoba mi się bardzo! :)
zgłoś
ladne te Twoje grafiki:)))
zgłoś
czapki z głów !
zgłoś
There's a lot of meaning here; an open window to an open road with a chair for sitting and the black cat signify some trepidation. Well done.
zgłoś
Pójdę sobie w świat?
zgłoś
faktycznie nocny z Ciebie gość :)
zgłoś
nie da się ukryc...
zgłoś
:-)
zgłoś
Dziś Nocne Drogi zaprowadziły mnie tu.
zgłoś
Wobec tego jesteśmy
zgłoś
dawno, dawno temu, a może wczoraj lub jutro, Najmłodsi Ludzie nie pamiętają.
zgłoś
Wtedy właśnie otworzyło się okno.
zgłoś
Na parapecie siedział czarny kot – Najmłodsi mówili, że był posążkiem, Najstarsi upierali się, że widzą żywe zwierzę.
zgłoś
Żywe czy martwe, czekało, ciemniejąc, nie wiadomo na co przy prawym skrzydle okna. A okienne skrzydła miały po osiem szybek; i Najmłodsi, i Najstarsi zobaczyli, że wiele z szesnastu szybek popękało, tak że jeden powiedziałby: o, witrażyki, drugi: pajęczyny. A trzeci może coś innego, ale co, dowiemy się, kiedy się dowiemy. Najskrajniejsza z cząstek lewego skrzydła była zamkniętym w szkle kawałkiem nieba – obłoki ktoś ochronił przed rozbiciem.
zgłoś
Razem z oknem otworzyła się polna droga, a po bokach stroszyły się kłosy, a może trawy – dowiemy się, kiedy nią pójdziemy. W oddali czerniał las, który mógł być masywem miasta z wieżycami lub gór – dowiemy się, kiedy tam będziemy.
zgłoś
Co jest dalej, nikt jeszcze nie wie, więc trzeba zaczekać na inny czas. Zatem, do innego dobrego później, Nocna :-) http://www.youtube.com/watch?v=_JnzyGH0m8o
zgłoś
Na razie puste ozdobne krzesło czeka na Nocnego Gościa, który gdzie indziej czeka na bajkę. Za oknem – następny pokój na dworze, z gościńcem-dywanem, któremu ktoś wydeptał paski, na przemian łysy i puszysty, albo może to był język pokazany przez pokój, dawno, dawno temu, a może wczoraj lub jutro.
zgłoś
na pewno kot coś wie..
zgłoś
o, jeśli. hej, jeśli
zgłoś
(skąd wiesz:)?
zgłoś
Pewnego razu, ani Najstarsi, ani Najmłodsi nie zauważyli i nie umieli powiedzieć kiedy, ktoś odwiedził to miejsce, ale nie usiadł przy oknie, bo wolał pokazywać twarz zamiast pleców widokowi w drugim pokoju.
zgłoś
Ukląkł na poduszce krzesła, położył dłonie na oparciu, a gdy kot, niewiele później, poruszył się, miauknął i zeskoczył na drogę, ktoś przelazł przez parapet i poszedł za nim; kot i ktoś nie śpieszyli się, ale i tak wkrótce znikli za zakrętem języka.
zgłoś
Niektórzy podobno sami to widywali, byli tam i powiadają, że kto przejdzie zakręt w Drugim Pokoju, ten jest poza słowami.
zgłoś
Bez niechęci do mowy: jedynie słowa tam przestają najwięcej znaczyć, jakby wszystkie naraz zamieniły się w źdźbła, niebo, powietrze, w kamyki na polnej drodze i drobiny ich stukotu, w ciała tych, którzy idą i są najmocniej nieszczęśliwi – mówią Niektórzy – albo tak samo szczęśliwi – mówią Niektórzy.
zgłoś
Jak jest naprawdę, ktoś dowie się może sam, może z kimś za zakrętem, gdzie jest trochę koniec, trochę nie.
zgłoś
Pozdrowienie Agnieszki dla Ciebie, Nocna :-) http://www.youtube.com/watch?v=IZ6iL_jruIk
zgłoś
nie moglam sie powstrzymac wpadlam i tu;-) dzieki Issa
zgłoś
dzięki, Nocna ;-)
zgłoś