25 września 2016
Do zobaczenia
Po peronie potoczyły się bagaże
i nasze stopy.
Lżejsze przy radosnym powitaniu.
Odjazd o dwudziestej trzeciej
jest planowy.
Rozstanie odbywa się punktualnie.
Uważnie sprawdzamy bilety,
zamieszanie z miejscem w przedziale
nie przerywa śmiechu –
konduktora łez ściskających gardło.
Głośny gwizd i stukot szyn
miarowo oddala słane pocałunki.
Opustoszały tor łączy
cichym żalem tęskniących serc.
3 kwietnia 2025
Marek Gajowniczek
3 kwietnia 2025
Bernadetta
3 kwietnia 2025
Bernadetta
3 kwietnia 2025
marka
3 kwietnia 2025
Mirek Dębogórski
3 kwietnia 2025
marka
3 kwietnia 2025
marka
3 kwietnia 2025
marka
3 kwietnia 2025
marka
3 kwietnia 2025
wiesiek