Po peronie potoczyły się bagaże
i nasze stopy.
Lżejsze przy radosnym powitaniu.
Odjazd o dwudziestej trzeciej
jest planowy.
Rozstanie odbywa się punktualnie.
Uważnie sprawdzamy bilety,
zamieszanie z miejscem w przedziale
nie przerywa śmiechu –
konduktora łez ściskających gardło.
Głośny gwizd i stukot szyn
miarowo oddala słane pocałunki.
Opustoszały tor łączy
cichym żalem tęskniących serc.
"Wystukaj po torach do mnie list Wtedy naprawdę nie wyjedziesz cała Niech będzie w nim lokomotywy gwizd Tylko to zrób jeszcze dla mnie - Mała "
zgłoś
pięknie...Haniu. Dziękuję,, Kochana.:)P:
zgłoś
.... nie wiem...podejrzewam tu jakąś ironię losu, Absyncie.....:)
zgłoś
rozstanie spóźnione ma gorzki smak..
zgłoś
...jak chyba każde.. Jeślinko...:)
zgłoś
są rozstania i rozstania ;) z powyższego - "do zobaczenia" mówią tęskniące serca - znaczy, będą radosne powroty :)
zgłoś
...taką mam nadzieję, Obiekcjo...dziękuję.:)
zgłoś
potrafisz przemówić do wyobraźni i emocji - super
zgłoś
Ananke, dziękuję Ci za te słowa, pozdrawiam serdecznie.:)
zgłoś
Bardzo fajny obrazek. Gdyby był mój, zrezygnowałabym z „serc” lub skróciła do : "opustoszały tor łączy tęskniących". Ale nie jest mój :) Pozdrowionka serdeczne :)
zgłoś
Dziękuję Bosonóżko!:))
zgłoś
przeczytałam, bo zatęskniłam za dawnymi czasy, gdy to na Trumlu stawiałam pierwsze kroki w jawnej poezji i trafiłam na ten wiersz, bo poszłam tropami starych znajomości. Jak mi się to podoba: Głośny gwizd i stukot szyn miarowo oddala słane pocałunki.
zgłoś
Dziękuję ślicznie, Emmo.:))
zgłoś
i pooojechaaalliiii ;)) . Najprzód ...., później ... obok nich ...... .... i ponadto ,,,, . A jedna Pani lała rzewne łzy machając chusteczką heheheh
zgłoś
Lubię Twoje poczucie humoru, Muanku...uśmiechnąłeś mnie.:)))
zgłoś
ten wiersz... stworzyłaś obraz tak czytelny... niby każdy kiedyś to przeżył, ale opisać to w taki sposób, to majstersztyk... super... pozdr. :))
zgłoś