17 listopada 2016

poezja

zuzanna809
zuzanna809

Kochankowie

Skradliśmy nasze dłonie
poświęconym obrączkom
splatając je w kasztanowej alei.
 
Nieprawe łoże czekało na rozkosz
od dawna nieznaną prawemu.
Ręce na nowo rzeźbiły ciała,
 
oczy płonęły blaskiem dusz,
błogosławiło źródło westchnień
i śpiew ptaków.
 
Rozstanie było oczywiste
jak wschód słońca
i niezachodząca tęsknota
 
schnących w kieszeniach
kasztanów.

bosonoga - Gabriela Bartnicka
17 listopada 2016 o 19:37

kochany, kochany lecą z drzewa jak z nieba kasztany...... https://www.youtube.com/watch?v=heLxqkivI3s --- Bywało lepiej :)

zgłoś

zuzanna809
17 listopada 2016 o 19:42

...-lecą lecą... Bosanóżko...Robiło się z nich różne rzeczy.... kasztanowy dziecięcy raj..:)))

zgłoś

Jerzy Woliński
17 listopada 2016 o 20:17

zajęcie dla dziadka na późne latka :)

zgłoś

zuzanna809
21 listopada 2016 o 23:13

..pozdrawiam kasztanowo, Jerzyku!:)))

zgłoś

jeśli tylko
17 listopada 2016 o 23:11

ożywia..

zgłoś

zuzanna809
21 listopada 2016 o 23:14

...hmmm...nooo, Jeślinko....pewnie ożywia....:)))

zgłoś

mua
10 grudnia 2016 o 23:02

aaalee to ten no ;))) to nie o kasztanowych ludkach ??,( że tak przedmówcy "spłaszczają ") ;))))

zgłoś

zuzanna809
24 grudnia 2016 o 20:41

... no Muanku, Ty się zawsze doooomyślisz! Buź.::)))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się