starość zwykle kuleje
trochę niedowidzi
niedosłyszy
czasem pomarudzi
albo nic nie powie
nie chce sprawiać kłopotu
cicho przyjmuje nowy rok
gorycz kolejnych strat
nie szuka wyjścia
nie ucieka
z suchymi łzami
w majestacie zmarszczek
czeka
połącz "niedosłyszy" i cacy. Co innego starzec, co bogactwie pływa, młodą żonkę kupuje, choć się ledwie kiwa. ;)
zgłoś
a co do Twojej refleksji, to bywa i tak - chyba coraz częściej!
zgłoś
wcześniejszy komentarz z podziękowaniem za uwagę uciekł - dziękuję!:)))
zgłoś
Uśmiecham się :) i jeśli wolno kradnę do ulubionych. :)))
zgłoś
przewiązuję kokardką!:)))
zgłoś
ach starość z wiekiem młodnieje:)))
zgłoś
Wspaniałe podsumowanie smutku ludzi starych :) Ludzi, którzy przestają żyć marzeniami, a zaczynają wspomnieniami.
zgłoś
Zuziu, Ty naprawdę potrafisz :))
zgłoś
Wieśku, Ty jesteś coraz młodszy!:)))
zgłoś
bardzo dziękuję Apparat, taki był mój zamysł. Jeśli tak to odebrałeś, to znaczy, że coś tam wyszło! Pozdrawiam serdecznie.:)
zgłoś
Moniko, urosłam po tym komentarzu, dziękuję pięknie!:)
zgłoś
czy mogę podpiąć kilka słówek? :)
zgłoś
zapraszam serdecznie!:)
zgłoś
Jeszcze nie czas a już o mnie wiersz piszesz?Piękna i wbrew pozorom wcale nie smutna odpowiedź ,jeśli przed starością się dojrzeje,zrozumie...;)
zgłoś
Jestem Ty jak zwykle jesteś i być może masz rację, ale przeczytaj moich parę słów do Zuzanny...:)
zgłoś
Kochana! W tym wierszu ujęłaś to, co mi w sercu gra smętną melodię. Usiłuję coś napisać dla mojej mamy, jednak za każdym razem zacinam się na płytkiej laurce...buziaczki
zgłoś
No popatrz, taka młoda, a tyle wie o starści, ho,ho?!
zgłoś
o starości, coś mi literki uciekają... ;))))))))))
zgłoś
Dorotkoruda, zamyśliłam się nad Twoimi słowami w miłym podpięciu. Rzeczywiście, mi nadal wydaje się, że w ogóle się nie starzeję. Niedowidzę po prostu! Dziękuję!:)))
zgłoś
no nie wiem jak u Ciebie jest, ale ja najwyraźniej niewyraźnie widzę :) bo taka cały czas młoda jestem :)))
zgłoś
albo wyobraźnia płata figle, albo nie wiem co :)))
zgłoś
żeby nie bylo wątpliwości co do naszego wzroku to zmieniłam nieco tekst ;)
zgłoś
Jestem, dziękuję. Ważne, żeby się z nią pogodzić, i z tymi wszelkimi stratami niemalże z dnia na dzień. Znowu coś choruje, znowu czyjś pogrzeb..:(
zgłoś
Dobrze jest wiedzieć Zuzanno jaki ma wpływ na na to co nas otacza,nasze niegodzenie się...Pozdrawiam..
zgłoś
Brawo Zuziu !!! Bywa tak i jeszcze inaczej : uśmiecha się stary pan do starszej pani i oboje wspierając się idą dalej z uśmiechem - oby jak najczęściej :) To takie marzenia, gdy mijam smutek w starych oczach. Serdeczności:)
zgłoś
Ratienko, ja już niemłoda, ale jeszcze niestara. Tak w średnim wieku metrykalnie i duchowo. Lubię przebywać i rozmawiać z dużo starszymi - stąd te refleksje. Dziękuję Ci za odwiedziny, pozdrawiam ciepło.:)))
zgłoś
Jestem, tej zgody się uczę. Dobrze jest wiedzieć to w każdym wieku.:)))
zgłoś
bywa, Joszko i oby jak najczęściej. Dziękuję Ci za obecność i czytanie. Serdeczności posyłam.:)))
zgłoś
Dorotko, to żadna wyobraźnia, my po prostu jesteśmy ciągle piękne i młode!!!:)
zgłoś
:D tak
zgłoś
Zuzanko miła, ależ oczywiście! Zawsze młode, choćby - duchem! :)))))
zgłoś
Prawdziwe bardzo...
zgłoś
Lucjo, dziękuję Ci, że tu się zatrzymałaś i za piękne słowa. Pozdrawiam cieplutko Ciebie i Mamę!:)))
zgłoś
bardzo dziękuję, Jago, za obecność i ten ślad.:)))
zgłoś
baaardzo mi pasuje:)
zgłoś
nie wierzę w to, Jerzyku. Czytam: podoba się. Serdeczności!:)))
zgłoś
tak miało być:)
zgłoś
tylko bez osobistych wycieczek, grzecznie proszę..
zgłoś
grzecznie odmawiam, drogi Alt Arcie!:)))))))
zgłoś
chitrus..
zgłoś
straśny!:)))
zgłoś
ona tylko niedowidzi niedosłyszy...a młodość często i niedowidzi, i niedosłyszy i niedoczuje...
zgłoś
starość duchowo widzi słyszy i odczuwa dużo więcej.. - dziękuję Veroniko, pozdrawiam!
zgłoś
:)
zgłoś
przerażająco smutny w swej łagodności i poddaniu
zgłoś
oj, nie, nie chcę takiej starości! sorry, co za trauma, co za ofiarnicza czołobitność... chcę się właśnie bawić i cieszyć aż do końca! nie, Zuzanno, i jeszcze raz nie! nie mam zgody na ten wiersz!
zgłoś
sylwia, życzę Ci wesołej starości! i bardzo dobrze, że się na taką nie zgadzasz!
zgłoś
Filo, dziękuję za obeność i refleksje!:)
zgłoś
z przyjemnością i refleksją własną, że gdy przyjdzie czas,a przyjdzie czas napewno, nie poddam się i bezczynnie nie będę czekać,bo to nie życie,to śmierć za życia. Lepiej do ostatniej chwili cieszyć się i działać niż trwać w oderwaniu...
zgłoś
..i nie chodzi o brak pogodzenia się ze starością i śmiercią, pogodzenie a poddanie, to dwie różne sprawy :)
zgłoś
z kolei wydaje się ten tekst akurat był chyba nieco mniej skłonny do robienia Ci niespodzianek niż Twoje "jeszcze wcześniej". Kiedy założyć w dobrej wierze co do intencji, że to znów nie jakaś "każda starość", a jedna z możliwych - jest portretem spod wrażliwych na nią palców. Podoba mi się. Pozdrawiam.
zgłoś
ja też sobie tak planuję, Filo!:))) Mój wujek ma 80 lat, uprawia sporty, jest aktywny zawodowo i tryska poczuciem humoru. Do takiej starości jak w wierszu można chyba nie dopuścić.:)
zgłoś
ot co, najważniejsze słowo, to -można;)
zgłoś
Isso, ucieszyłaś mnie bardzo. Dziękuję!:)
zgłoś
po tych uwagach dodałam "zwykle".
zgłoś
Zuziu, ja raz jeszcze, otóż; "starość nie radość", ale jak przyjdzie trzeba się z nią pogodzić i godnie zestarzeć, tak myślę. I dziękuję Zuzulku za głosy... :)))))
zgłoś
Ratienko, byłam u Ciebie, żeby się ogrzać, bo tam ciepło, nie dziękuj. Buziaczki!!!
zgłoś
starość - zjawisko (mam nadzieję, że nie urażę tym określeniem), które od małego potrafiło mnie rozbroić zupełnie. do teraz zdarza mi się iść ulicami miasta i z całych sił powstrzymywać łzy, widząc starych ludzi, szczególnie tych rozdartych samotnością. / dzisiaj nawet jadąc autobusem zobaczyłam dwie młode (14?15?) dziewczyny siedzące oczywiście. i zastanowiłam się czy ustąpią miejsca. gdzieżby! do autobusu weszła Pani ok. 75 lat z dużą nadwagą. i stanęła obok mnie. jechaliśmy chwilę, ale nie wytrzymałam podeszłam i powiedziałam 'sorry możecie ustąpić miejsca tej pani zamiast patrzeć w jak najbardziej innym kierunku?' , czerwone zbiegły z miejsc, Pani mi podziękowała. i wiecie co jest niesamowite? Ona po kilku minutach przysunęłą się jak najbardziej mogła do okna i zapytała te dziewczyny czy któraś nie chce usiąść.
zgłoś
Karla, bardzo dziękuję za odwiedzenie mojej strony, poczytanie i podzielenie się tą głęboką refleksją z obrazka rodzajowego, który jest jakby ilustracją do słów tego tekstu. Myślę, że współodczuwamy starość. Pozdrawiam bardzo serdecznie!:)
zgłoś
Pięknie napisany :)) Myślami uciekłam do mojego dziadziusia i cieplej zrobiło się na sercu. Pozdrawiam ciepło :))
zgłoś
dziękuję, Piórko, również pozdrawiam ciepło!:)))
zgłoś