Yaro, 24 listopada 2012
nic nie zakwitnie tej wiosny
nie trąci dzwonka miłości zapach konwalii
zapach sosny rozproszy smog nad wielkimi miastami
zamiotę niewygodne myśli pod stary dywan
nabiję lufkę z petów połówek
usnę gdzieś nad ranem
w domku z kartonowych pudeł
zjem resztki wspomnień
zanurzę ciało swoje w tęsknocie
na wsi było tak dobrze spokojnie
Yaro, 18 listopada 2012
opadły liście
wiatr zamiata je z lekkością spojrzeń
ponuro tutaj
szare drzewa jakby nagie
obdarte ze wspomnień
zakwitną wiosną
zazielenią w głowie
owoce wydadzą latem
biegnij tymczasem aleją
pustych myśli nie zamiataj są jak liście w dzbanku
zasusz tak mnie
na wieki na lata
Yaro, 17 listopada 2012
umieram dnia każdego
umieramy we dwoje
w domu przy pracy
przy stosunku jeden na jeden
ugina się grunt pod nogami
kopie grób razem z ZUS-EM
firmy czekają na skórkę
nie dadzą za dużo
by się nie pojebało pod czaszką
jak cisza przed burzą
wycieram szkłem dupę
żyję bo życie cudem
śmierć nudą
nie wiem dokąd pójdę
przykryją mnie piachem
jakaś babcia puści bąka
przy modlitwie w ciasnej ławce
kwiaty na pogrzebie najpiękniejsze
mnie nie będzie na kolędzie
Yaro, 13 listopada 2012
jestem sam
jak naciągnięta struna
gitara gra
lekko serce drga
basuję wytarte tętno przez barwy życia
wyczaruję dla ciebie blask nieba
blady księżyc zamkną oczy
tej granicy nie przeskoczysz
daj szansę póki czas
wymiatam
z czasem pękam
kończę w koszu
czy chcesz uwierzyć patrz mi w oczy
kłamstwa to tylko kombinacje
wybacz
spójrz na człeka jest taki napięty
wiatr niesie nas w niepewność
Yaro, 11 listopada 2012
spotkałem cię na zakręcie uczuć
rzuciłem cień marzeń na miłości spojrzenie
oddechem pieściłaś pocałunki
na ustach pozostał smak szminki
powiedziałaś że nigdy jak dziś
nikt nie tulił snów jak ty
myślami byliśmy w tych samych miejscach
zdjąłem beret bordowy ze swojej głowy
włos krótko przycięty
pożegnaliśmy się w parku
księżyc świadkiem wydarzenia
karabin w ręku
przepustka traciła ważność
zdążyłem na pociąg do Krakowa
Yaro, 9 listopada 2012
liczyłem dni jesiennych łez
byłaś blisko mych ramion
z wrażenia ugięły się nogi
kolanami stuknąłem podłogi
przytuliłaś głowę do piersi
nigdy więcej depresji
ostygłem jak herbata
z zieleniałem
ty jak słońce z pierwszym promieniem
zbudziłaś świtaniem śpiew koguta
nie warto zapaść się w sobie
chwytam wiatr w żagle
płynę z wiatrem
Yaro, 25 października 2012
nie ma chojraka
nad Zenka Przecinaka
nie jest frajerem
lecz z doborowym bajerem
mieszka koło kopalni
kopalnia jest w jego ego
drogi mój kolego
nie dba o wygląd
nie czesze się wcale
wygolą ma glacy głupi cymbale
nie ma cwaniaka
nie ma frajera
handluje i zbiera trawę dla Jasia Królika
jest też hakerem rozbija banki gra na kurniku
ma kilka kont numery pin
bilety darmowe do markowych kin
okulary trzy de rzygną se
Yaro, 18 października 2012
szeptem słów
dotykiem ciepła
otulę twoje sny
ogień co w sercu płonie
niczym olimpijski znicz
a niech tam stanie się pożarem
nadzieja nadchodzi na lepszy czas
nieś przesłanie niech dowie się świat
jak bardzo pragnę przy tobie podobnie śnić
kochanie
słodko patrzyłbym na pociąg jakim jest nasz los
nosiłbym cię na rękach silnych jak skrzydła orląt
tylko powiedz że na tym padole jest nas dwoje
Yaro, 14 października 2012
marszczę brwi nie z nienawiści
dziwi mnie podejście młodej panny
nowa generacja pieniądze i elegancja
ona nie pogada
musisz wyglądać mieć styl
gruby portfel konto jacht nad jeziorem
ona tu jest nie zbyt ładna
wymaga od faceta rzeczy nierealnych
dla niej euro miłość nie ma znaczenia
sex alkohol i dragi
szybka jazda ciągła bania
upadek ludzkości
śmierć się nie boi
co się dzieje dookoła kurwy i złodzieje
zło się śmieje
Yaro, 11 października 2012
prawdziwy fanatyczny
katolik jej nie zakłada
zamiast zbliżenia
wybiera szklankę wody
Regulamin | Polityka prywatności | Kontakt
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.
14 lutego 2026
ais
14 lutego 2026
Jaga
14 lutego 2026
dobrosław77
13 lutego 2026
violetta
13 lutego 2026
sam53
13 lutego 2026
wiesiek
13 lutego 2026
sam53
12 lutego 2026
sam53
12 lutego 2026
sam53
12 lutego 2026
Jaga