11 lutego 2026

poezja

Yaro
Yaro

odlotowi

zaciągam się dniem

co przeze mnie mknie


napełniony powietrzem

dławię się promieniami słońca

wypuszczam dym w płucach młyn


ciepło dzisiaj blaski cienie

przenikają przestrzeń

pod chmurą gołębie


w eterze błądzą ciała

ziemskie i niebieskie

rozlała się droga mleczna


w jednym kosmosie

biegniemy dzięki grawitacji

nastawieni przeciwko wojnie


co pozostawia nas na miejscu zdarzeń

niewyjaśnione siły miłości

każą szukać kości

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się