Yaro

Yaro, 1 december 2020

Anioł (2015.r)

nad lasem
wypełnił pustą przestrzeń
między sumieniem a strachem
przed nieznanym
wydartych tęsknot
niechcianych małych rąk

namiętnych długich nocy
po napoczęcie świtu

tutaj świat
na krawędzi lęku

spotkałem go po raz pierwszy
było spokojnie
miłe spojrzenie mówiło niewiele
milczał cały czas

szumiał las
odleciał gdzieś
by być jednak blisko

nasze dusze mózgi okłamane
skrępowane stekiem brudnych słów
nieprawda którą znasz

wytłumaczyć nie ma szans
na czym opiera się ten świat

nie pojmuję

w lustrze wesoła anioła twarz
jakby znak wierzę będzie lepiej

już nie boję się o przyszłe dni


number of comments: 0 | rating: 0/1 | detail |


Yaro

Yaro, 30 november 2020

statki po niebie

patrzeć w niebo rozkładam ramiona
patrzę na to miasto razem ze mną kona
pełno mnie wszędzie jak z nami będzie

naciągam noc na nos
księżyc w pełni
innego nie będzie
zaciskam zęby
bez przerwy na papierosa
usypiam przy tobie statki

uciekam daleko w niepamięci rzeko
ulegam prostocie zimno wieczorem
mało wiem o tobie mój przyjacielu

naciągam noc na nos
księżyc w pełni
innego nie będzie
zaciskam zęby
bez przerwy na papierosa
usypiam przy tobie statki

usta pełne gniewu usycham w obiegu
zatrzymany czas nie przyniósł nic dobrego
zasypiam nad brzegiem łóżka


number of comments: 0 | rating: 0/1 | detail |


Yaro

Yaro, 29 november 2020

cisza boli przed szkwałem

szkicuje myśli na płótnie
wiatr tłucze o szkło
drzwi skrzypią

zaciskam garść popiołu
nic więcej po nas

trawa niegdyś zielona
zapach siana na łące
słońce i czerń w cieniu lipy

rozpięty pomiędzy
życiem a śmiercią
otoczony nagrodą i karą
pośród namiętności i grzechu
między brzydotą a pięknem

cisza boli przed szkwałem

zasłania oczy zaciska powieki
wyświetla obrazy wspomnień
dzieciństwo czas zabawy
beztroskich chwil

gdy podnosił powieki widział
straszny autystyczny świat
drapanie paznokci po szkle
zapach potu
przechodzony beżowy sweter

skręca słowa w gardle
od środka zaszczuty
umiera z każdym dniem
szary to świt gdy budzi cię
i nie możesz dalej śnić

w jej oczach głęboki kosmos
widział miłość widział więcej
dziś mówi na nią obojętność

popił tabletki przegotowaną wodą
znika cicho głos w oddali
cisza jak boli


number of comments: 0 | rating: 0/1 | detail |


Yaro

Yaro, 28 november 2020

las

szarość wkrada się maluje obraz dnia
drzewa szare ostatni liść upadł na dno

zimnego czarnego jeziora jak studnia

pada zimny deszcz na bukowy las
rude łachy piachy pokrył szron śnieżno siwy

skronie staruszka osusza wiatr znikąd

odkrywam smutek za tym co odeszło
szukam drogi na skróty byle uciec stąd

mój dom na wzgórzu pokryły wspomnienia

przeczekam dziwny czas
zanurzam się w sobie
widać twarze szarych ludzi
którzy błądzą w opętaniu zakupów

las szumi kołysze ciężkie gałęzie
co teraz zmierzcha się cicho i mrocznie

horror na drogach
zabierzcie sumienia
na boku jezdni mokną
w mżawce około dwudziestej

magia bukowa ukryta zamykam w sobie
ten czas gdy niczego nie jestem pewien

zasypiam by wstać
niewyspanym za wcześnie


number of comments: 0 | rating: 0/1 | detail |


Yaro

Yaro, 27 november 2020

(depresja)

rozpięty pomiędzy życiem a śmiercią
otoczony nagrodą i karą
pośród namiętności i grzechu
między brzydotą a pięknem

cisza boli przed szkwałem

szkicuje kłębki myśli na płótnie
szaro za oknem wiatr tłucze o szkło
niedomknięte drzwi skrzypią

palcami dłoni ściska garść popiołu
nic więcej po nas nie zatrzymamy

trawa niegdyś zielona dojrzała
zapach siana rozciągnięty po łące
palące słońce i czerń w cieniu lipy

zasłaniał oczy ściskał powieki
wyświetlał obrazy wspomnień

dzieciństwo czas zabawy
beztroskich chwil
gdy podnosił powieki widział

straszny autystyczny świat

drapanie paznokci po szkle
zapach potu
przechodzony beżowy sweter

skręcał słowa w gardle
od środka zaszczuty
umierał z każdym dniem

szary to świt gdy budzi cię
i nie możesz dalej śnić

w jej oczach głębokich jak kosmos
widział miłość
dziś mówi na nią obojętność

popija tabletki przegotowaną wodą
znikam cicho głos w oddali


number of comments: 0 | rating: 0/1 | detail |


Yaro

Yaro, 26 november 2020

samotnia

świt rozprasza mrok
noc wciąga takie bagno
żabie tango wśród traw

zapadnia za dnia
otulony w samotności
zamykam powieki by zasnąć
nie mogę śnić za słaby na dziś

dotykam zimnej ściany
pot ciężki jak łzy
blady lęk na twarzy
wyryte blizny sprzed laty

zatapiam statki jeden po drugim
na szachownicy samotny król

zapadam się po pierwszym
nie starcza do ostatniego

najem się snami


number of comments: 2 | rating: 0/2 | detail |


Yaro

Yaro, 26 november 2020

bez ciebie

bez ciebie usycham
brakuje w atmosferze tlenu

jesteś wodą
pragnę pić
jesteś chlebem
jem czerstwy

nie żegnaj mnie
żółkną trawy
na oczach blade sny

bez ciebie nieważne
słabe dni
bez ciebie płaczę

razem ze mą
niebo patrzy zasmucone


number of comments: 0 | rating: 0/2 | detail |


Yaro

Yaro, 25 november 2020

niesmaczne kazirodztwo

rżnij wnuczku babci pudło
niech odpadnie sklejka z ikony
obrazu miłości sprzed laty
niech zostania okopcona dziura
starej podartej szmaty


number of comments: 0 | rating: 0/1 | detail |


Yaro

Yaro, 25 november 2020

jesienny blues

zagląda do okien
późny wieczór jak pies

przenika
poprzez ciało zimna noc
szron maluje szkło

w dłoni ściskam rudą whisky
przesiąknięty tytoniem
puszczam kółeczka

dym rozpływa się w eterze
igła wolno sunie po starej płycie

ostatnie liście wazonie
w kominku rozegrana walka o ogień

ciepło otula stopy
daleko chodziły
wyczuwalna odległość

zapach pokoju
w świetle indyjskiego salonu
pośród palm świeca dogasa
nie piszą wierszy poeci

odeszli stąd
pozostał papier pióro
puste szkło


number of comments: 0 | rating: 0/1 | detail |


Yaro

Yaro, 18 november 2020

jesień królewska

opadły żółte liście na stoliku stare koperty

chorzy na schizofrenię spacerują lasem

bez emocji patrzą na świat urojonych myśli

babie lato cichy wiatr porusza suche liście

w głuszy leśna filharmonia ptaków


na pytania brakuje odpowiedzi


smutno jesienią na języku z tabletką

potrzeba zajrzeć do apteczki

białe kitle pielęgniarek pośród

trosk i spraw w wyczekiwaniu na remisję


historie są prawdziwe ludzi chorych

winnym czuję się zawalił się świat

przeminie dzień przeminie noc

od rano jedno i to samo nauczę się żyć od nowa

przecież potrafię spytaj mamy


pamięcią sięgam do lat niewinnej dziecinady

jako dziecko kochałem wszystko dookoła

mamo tato mieszkam w wielkim mieście

dokąd nogi mnie wiodą drogi labiryntem


nie jestem samodzielny by zwyciężyć

jesień przygnębia ból głowy nadchodzi o zmroku

szaro wszędzie zapach deszczu dźwięki co bolą

szyby w nich kraty oddzielają jestem chory


jestem niewolnikiem własnych myśli

zmęczony życiem w niewoli


number of comments: 0 | rating: 0/2 | detail |



10 - 30 - 100  



Other poems: Anioł (2015.r), statki po niebie, cisza boli przed szkwałem, las, (depresja), samotnia, bez ciebie, niesmaczne kazirodztwo, jesienny blues, jesień królewska, jestem, zdrada, antidotum, krzyk na ulicy, patykiem, wiecznie młodzi(pokolenie 76), piorun, mały człowiek, szczęśliwy człowiek, pragnę wolności, była jesień, prorok, Jesteś przy mnie, gdy przyjdzie późna jesień, Moi Drodzy Stało Się, liść leci z drzewa, dziecko w nas, jesień słowa niesie, każdy zajmuje się sobą, mówiłem ci , że ..., Pan Demia, wolność cała, dziewczyna, być jak skała, bokser, bez sumienia, pamięć o kobiecie, nasz świat, backyard, podwórko, za pysk, kochanie, koniec świata, media New seculorum, Nasycony, świnia, pachnie inaczej, nasycony, kłamstwo, Pociąg Złamanych Serc, nad morzem, motor z tamtych lat, uczą nas kłamstw, hołota, Robinson Crusoe, pandemiczna rzeczywistość, zmarszczony czas, stary człowiek i morze, banda z wirusem, oni już są, a lata lecą, Latarnik, wpaść w pokrzywy, Janko muzykant, na kacu, Łysek z pokładu Idy, zemsta jest słodka, nadwrażliwym synom, różnie to widzę, z lotu ptaka, sprawiedliwie, taki mały, kołysanka, pub nocą, Forest, w tańcu nocy, Johnny Angel, marynarz, reset, gdy bardzo chcesz, życie sprawiasz mi radość, dziwak, ciastko, zachody słońca, na świecie jestem sam, prawda o mnie, nie obiecam, mój świat na nowo, daleko stąd, dziadku Zygmuncie, energia X, wyjdź z drzwiami, z drzewa poznania, w lęku odpowiedź, Kimkolwiek jesteś Suzie, tak wczoraj, powolna agonia ducha, siedem, epoka kamiennoleszczynowa, patrz na drzewa, Polacy, o starcu, na odchodne, pragnę zapomnieć, wolność ten smak, Honor i Siła, okno na świat, jak na spowiedzi, popatrz czasem w niebo, tak miało być, podaj dłoń, słodka zemsta, chłopak, krótka piosenka o miłości, zapisani w gwiazdach, tylko ty, ostatni lot, zawrócić czas na jakiś czas, droga, zabić generała, reggae mowa, Titanic, z ostatniej chwili, Śmierć, rozmowa w toku, moralność, Wesołych Świąt, kiedy kochasz kobietę, mój przypływ, nie wierzę w duchy, spacer, ucieknijmy stąd, umieram, otępiały, byłaś mi bliska, na torach umiera samotność, Nad całą Hiszpanią niebo jest bezchmurne, heavy metal ( biznes ), indie rock n roll, moja dziewczyna (hard rock), moja Milena, bez ciebie nie czuję niczego, na portalu jak na rybach, jak pisać to ..., mercedes- benz, Signorina Cappuccina, podłoga, pocztówka z piaskownicy, fanki punki, zemsta Mickiewicza,

Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register