Yaro, 19 stycznia 2013
zamykam oczy ciebie nie ma
sen pod powiekami przykryty rzęsami
przesłoniłaś kiedyś kawał nieba
teraz zapominam ze łzą w oku wspomnienia
nie wiem jak wyglądasz
nie napisałaś nic na do widzenia
serce zielone które zawiesiłaś na szyi
zgubiłem je razem z tobą
gdy się oglądam nie widzę nic
myśli w pył czas zamiata
w naszych miejscach nie ma nas
o co poszło jakim powodem było zapomnieć
nie wiem łzy ocieram po dzisiejszy dzień
nie mogę zapomnieć cię
Yaro, 18 stycznia 2013
każdego dnia mimo pośpiechu
wnosisz miłość w reklamówce
zatrzymujesz się całujesz
mówisz ze tyle jest by opowiadać
wyciągam z kieszeni drobne szczęście
za jeden grosz przyjaźnimy się od lat
półki zapełnią się nadzieją
w portfelu zgrubną wszystkie kieszonki
na kartę miłości przeleję uczucia gorące
teraz planujemy kolejny dzień
mówisz co kupić co byś zjadł
pragnę tylko ciebie przed ladą
Yaro, 18 stycznia 2013
wystarczy odrobina godności
z dołka podnoszę obolałe kości
opuszczam ludzi znanych
dzieliłem się z nimi okruchami
tym co miałem co wyżebrałem
z dworcowych brudnych zapachów
twardych ławek
czasem skopany przez los
poniżony podnoszę czoło
nie będę żebrał zacznę od nowa
ciężka kręta droga
można powiedzieć bez szansy
wierzę w siebie lubię zmiany
jestem życiu oddany
nie mogę się bać
Yaro, 12 stycznia 2013
nie mów już nic
milcz w beznadziei
twoje oczy wszystko powiedziały
coś cię dręczy
zimny dzień zamienia marzenia
depresyjny pejzaż
rozciąga ramiona po horyzont
głoszą że
słońce pojawi się za tydzień
z ulgą uwalniam się od rozmowy
wysiądź na ostatnim przystanku
daj życiu prawdy szczerych szeptów
Yaro, 6 stycznia 2013
zabłysnę miłością w błękicie oczu
opuszkami palców będę gładził tęsknoty
pocałunek złożę na policzku nie tak od razu
rozbiegną się myśli po płotach jak koty
rozpuścisz włosy jak kurtyny teatru
ciemne ciężkie spojrzenie zauroczy
ciepło płonie z kierunkiem południowego wiatru
makijaż na twarzy zmienia lustro twarzy
jak nimfa z lasu stoisz pewnie
na deskach sny
składają pokłon przy sali pełnej w oklaski
Yaro, 19 grudnia 2012
jesteś jak z mgła ulotna nieprzewidywalna
próbuję objąć przytulić do piersi
chwycić nie potrafię
pojawiasz się i znikasz
nie widzę nic prócz światła w oddali
twoje włosy mieszają się z moimi palcami
widzę tylko twoje oczy radosne
odpływasz z dniem
nocą powrócisz tu gdzie twoje miejsce
czekam z utęsknieniem na noc bez gwiazd
będę z tobą szedł jak mrok skąpany we mgle
Yaro, 15 grudnia 2012
jeśli chcesz kochaj
jeśli powiesz kocham cię
pod ziemię zapadnę się na kilka chwil
ochłonę
pot obleje skronie
przez łzy radości odpowiem
pięknym słowem by zatkać gęby tym złym
co na językach noszą nasze sny
bukiet kwiatów na białym obrusie
jak cisza przed burzą wpatrzeni w tęczówki
rozpadam się na atomy
składasz mnie w wyobraźni
Yaro, 14 grudnia 2012
słodzę każdym słowem
uwielbiasz gdy obsypuję kwiatami poranki
śniadanie do łóżka przyniosę
klękam przed tobą w każdą noc
tego miodu nam wystarczy
by przez życie kroczyć
nasze dzieci rozkwitają jak pąki jabłoni
radość przenika przez mury
na zawsze złączenie
supłem miłosnych chwil
Regulamin | Polityka prywatności | Kontakt
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.
14 lutego 2026
ais
14 lutego 2026
Jaga
14 lutego 2026
dobrosław77
13 lutego 2026
violetta
13 lutego 2026
sam53
13 lutego 2026
wiesiek
13 lutego 2026
sam53
12 lutego 2026
sam53
12 lutego 2026
sam53
12 lutego 2026
Jaga