sam53

sam53, 29 december 2024

Trybunał Stanu dla Poety

i znów Julia a może Krystyna
i nie w maju ale w listopadzie
uśmiechnięta jak zwykle dziewczyna
wczoraj dzisiaj - no może ciut rzadziej
.
cóż poradzę wiersze "młodość" jesień
a dziewczyna jak wrona w obłokach
bałamuci mnie tylko bo przecież
jak się w takiej "dzierlatce" nie kochać
.
doświadczona zagląda wprost w serce
matką żoną kochanką - się było
ach królewną zostanę - mniej więcej
ile lat trzeba odjąć by miłość
.
zawładnęła wybrankiem jak królem
z której bajki mam wybrać zaklęcie
by poeta podpisał się piórem
pod królewską miłością i szczęściem


number of comments: 0 | rating: 0 | detail

sam53

sam53, 28 december 2024

przed meczem

czasami wychodzę przed wyobraźnię
wyrzucam z siebie ostatnie słowa
i dziwię się motylom że omijają ciebie z daleka

nie przyglądasz się podkolorowanym obrazom
dalej uważając kicz za najpewniejszą kasę w sztuce
a że dopadł disco-polo i ujada prymitywizmem
to nie ma żadnego znaczenia

przyzwyczajeni do majteczek w kropeczki wciąż
wkładają stringi choć i te już wychodzą z mody
nawet opowiadanie w którym cierpliwie grają emocje
dzisiaj musi kończyć się wzruszającym momentem
miłość przestała grać pierwsze skrzypce

z daleka od liryki
budzę się spocony z wierszem wypisanym na klawiaturze
i nie dziwię się pseudokibicom że mają takie smutne twarze


number of comments: 0 | rating: 0 | detail

sam53

sam53, 28 december 2024

lilie pachną wieczorem

czasami wychodzę przed wyobraźnię
wyrzucam z siebie najpiękniejsze słowa
i przyglądam się motylom które szukają Ciebie

one wiedzą kiedy wkładasz we włosy świeże kwiaty
wtedy pachniesz miłością


number of comments: 0 | rating: 0 | detail

sam53

sam53, 26 december 2024

Augusta Luise pachnie miłością

każda noc zostawia mi ciebie w prezencie
dzień który czyni szczęśliwym
gdy już o świcie budzisz pocałunkiem
znacząc ślad na wilgotnych ustach

obracam w dłoniach po stokroć
zdejmując z ciebie niewinność
w bluźnierczym szaleństwie sklejamy się
wspólną modlitwą do tych samych bogów

związani zmęczeniem
odfruwamy tam gdzie kończy się niebo
a zaczyna nowy niezapisany nigdzie świat
w czterech ścianach jesteśmy sami dla siebie

no i co że na płatkach Augusta Luise
znów przysiadł pawik


number of comments: 0 | rating: 1 | detail

sam53

sam53, 24 december 2024

całe życie czekamy

kiedyś też wyglądaliśmy pierwszej gwiazdki
wypatrywaliśmy Mikołaja z workiem prezentów
oczywiście sanki czekały na śnieg
łyżwy na ślizgawkę - orzechy na wiewiórkę

czekałem na pierwszą świętą komunię
choć kiedyś nie było z tej okazji prezentów
zawsze też pod koniec wakacji
czekałem na pierwszy dzwonek w szkole

później niecierpliwie wyczekiwałem
dziewczyny na pierwszej randce
a jeszcze później wiadomości ze szpitala
syn czy córka - takie to były czasy

dziadek czekał na Andersa na białym koniu
babcia mając 90 lat mówiła że czeka na śmierć
a ja dziś chciałbym napisać dla ciebie wiersz
i usłyszeć - jestem zdrowa i czuję się szczęśliwa

tylko na to czekam


number of comments: 2 | rating: 2 | detail

sam53

sam53, 22 december 2024

śnieg w prezencie

dzisiaj znowu śnieg padał - w prezencie świątecznym
białe płatki rozkwitły - chociaż było ciemno
nasze gwiazdy rozbłysły jak na świerku świeczki
czuję prądy gorąca jakbyś była ze mną

czuję kiedy rzędami przechodzą po plecach
jeszcze nieoswojone ale już przyjemne
podszyte dreszczem fale bijącego serca
które niczym tsunami płyną morzem we mnie

a ty czujesz tę wilgoć co kroplą na ustach
gdy spragniona w objęciach przesz do pocałunku
jakby żywioł miłości miał się w nas rozhuśtać
lubię twoje - pocałuj - ach kochaj mnie - utul

czy czujesz jak śnieg pada - to nie przywidzenie
to Poezja na Święta z życzeniami frunie
słowa sercu najdroższe niechaj cieszą jesień
najpiękniejsze we dwoje spróbujemy unieść

Wesołych Zdrowych Radosnych Świąt


number of comments: 5 | rating: 4 | detail

sam53

sam53, 20 december 2024

jeszcze jeszcze

chodź pójdziemy w noc
w alabastrową ciemność przetykaną światłem gwiazd
w mrok który z pierwszym jutrem dniem nam się stanie

pójdźmy w sen jeśli sen w szaleństwie serca nasze złączy
w szczęście wpisze
w czas nieprzeszły a już dokonany
przecież od pierwszego pocałunku
oddajemy się mu w jasyr bez względu na pogodę

pójdźmy póki zachłanne ręce i gorączka w ustach
póki żyć nam się chce
póki pragniemy siebie


number of comments: 0 | rating: 2 | detail

sam53

sam53, 19 december 2024

siódme niebo czyli podróż za jeden uśmiech

w świetle poranka zaczepiłem głową o promień słońca
przez firankę w oknie wepchało się światło
cień na ścianie zamachał rękami

pod poduszką niespodzianka
lubię gdy wieczorem zostawiasz ją tylko dla mnie
we śnie gubimy się w niej dosłownie

płyniemy z prądem i pod prąd
dmuchamy na zimne
gdy jesteś uśmiechnięta
nie liczę pocałunków
.
budź szeptem
kocham - masz na ustach


number of comments: 2 | rating: 4 | detail

sam53

sam53, 18 december 2024

ach wierz mi

lubię małe miasteczka
a w nich małe ryneczki
park fontanna jak z wiersza
i księgarnia naprzeciw
.
i ten spokój odwieczny
Księży Lasek i świerszcze
ach pamiętasz - pod dęby
pędziliśmy przed deszczem
,
mogłem wtedy cię tulić
we śnie razem zamieszkać
nawet spać bez koszuli
lubię małe miasteczka
.
teraz to nawet śmieszne
pocałunki nad rzeczką
a mnie wciąż męczą grzeszne
myśli których przez grzeczność
.
nie wyjawię w piosence
jak imienia ciasteczka
ale kocham cię sercem
tak jak małe miasteczka


number of comments: 2 | rating: 2 | detail

sam53

sam53, 18 december 2024

najpierw musiało być wino

Poezja która nie potrafi zatrzymać się w jednym miejscu
słowa płynące z przeszłości w przyszłość
układ wpisany w rytm i rym
.
nie patrz tak na mnie - nie staram się przemycić nic nowego
przychodzę z emocjami - czekam na impuls
i to razem ma zagrać
jak szmer wody w strumieniu
świst wiatru
śpiew gwiazd
.
liryka to uśmiech który zostawiasz innym
natura która poddaje się zmysłom
wrażenie jeśli nie brakuje oddechu na spojrzenie w głąb siebie
.
a teraz pocałuj
najbardziej lirycznie jak umiesz
kiedyś ludzie kochali się o świcie


number of comments: 0 | rating: 1 | detail


  10 - 30 - 100  



Other poems: prawdziwej naprzeciw, poznaję Ciebie Szczęście, kwiatom po deszczu, lirycznie, pocałunki przynosisz na ustach, wiersz który jeszcze się nie zaczął a już się skończył, tyle tu ciebie, zielony kolor nadziei, wiosna, przytulam wierszem, ptasia spółka, to już 48 lat, NA POWITANIE, bądź lilią (szkic), grypa, kiedyś jeszcze raz przypomnę, to nie sen, nie odejdę, do przytulenia, mów do mnie, mów..., dobre słowo, spacer po tęczy, budź mnie o świcie jak dziś, bardziej wierzę deszczom, pójdźmy na bal, moja Miłość, to wcale nie jest śmieszne, kwantowo, czym pachnie wiosna, Leszek, ile miłości w miłości, W stokrotkach, życzenie, noc, w deszczu, w pewnym wieku, spójrz choć popatrz, ach Wiosno, epidemia grypy - no i co teraz, zima wraca o zmierzchu, tak, już kwitną, byłoby dobrze, łóżko, Zimą też cię kocham, Meta, światło, gdzie Ciebie najwięcej, kolejna rocznica, kiedy przychodzi wieczór, chcesz mnie (humoreska), porozmawiajmy, ze wspomnień: o prawdziwych duchach, spóźniłem się na spotkanie, jesteś Bogiem, rozważania na temat zdrady, Do Krainy Narni, brrr... jak zimno!, Twój dom, Bądźmy dla siebie dobrzy, ze wspomnień Magdaleny, Trybunał Stanu dla Poety, przed meczem, lilie pachną wieczorem, Augusta Luise pachnie miłością, całe życie czekamy, śnieg w prezencie, jeszcze jeszcze, siódme niebo czyli podróż za jeden uśmiech, ach wierz mi, najpierw musiało być wino, wybrane z opowieści wigilijnych, dzień najpiękniejszego słowa, bez ciebie nie mogę spać, trzynastego nawet w grudniu wiosna, Opowieść wigilijna, jak sen, koniec z pisaniem po ścianach, lekarstwo na miłość, zapach Kobiety, ze wspomnień: prosto z ogrodu, poezja, pół wierszyka, Vorname: Karolina Name: unbekant, to nie był sen, sam na sam, weź mnie - weź siłą, Andrzejkowy pocałunek, czarno-biała pareidolia, z niedopitym winem, refleksja, od wczoraj, z oddechem we włosach, niemiła księdzu ofiara, FIANÇAILLES D'AUTOMNE, ze wspomnień: co by było gdyby, listopadowe zakochanie, Bez zapowiedzi, święta - dzieci przyjadą, we śnie widzę dziurę którą, jesienny oberek, jestem optymistą, w celtyckim kalendarzu jestem leszczyną, ze wspomnień: wniebowstąpienie, pierwszej-ostatniej, wiersze powstają jeszcze później, to nie przypadek, z ręką w gipsie, dzisiaj wymyśliłam słońce, kochaj mnie na dzień dobry, czas śmierci, proszę, to takie niepojęte, w kolorze dżdżu, sonet z jesienną różą, bez słowa, przeczytasz i zapomnisz, ***, Laranja, Jesień zaczyna się wierszem, patrząc w gwiazdy, październikowa miłość, zwyczajny dzień - a mnie tęskno, czy my w końcu zmądrzejemy, jesień którą zapamiętaj, ze wspomnień: o rzucaniu grochem o ścianę, jesienny list, pierwsza randka, tak trudno się zapomnieć, która to jesień, jesień... z pewnością jesień, miłość przychodzi wieczorem, spacer we śnie, bezcenny sen, dzień dobry, z miłością, dość mam deszczu, jesienne przesilenie, Tatry jesienią, gdybym mówił o miłości, rozmowa z deszczem wieczorem 12-ego września, miłość, z Wenus nie wyszło, upał ona i deszcz, bezwietrznie, weź mnie nie we śnie, kochaj wierszem, w piruecie ze sztuką, lada chwila jesień, wczoraj był upał, las mech wrzosy,

Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1