Prose

Arsis
PROFILE About me Poetry (60) Prose (17)



7 june 2021

Abandoned place VII: Gdzieś tam, daleko w tajdze

Jestem już blisko. Przedzieram się przez gęste krzaki, rozgarniam je na boki… Słońce powoli zachodzi. Rani oczy ostry migot prześwitów. Nadchodzę, mój bycie, astralna powłoko. To było gdzieś tutaj… Rozpoznaję te wielkie, omszone głazy, struktury fundamentów… Już bardzo blisko… Dreszcz przechodzi mi po plecach, kiedy słyszę znajome szepty, głosy przeszłego czasu… Upadam, zmożony efektem stroboskopu…



Tańczą przede mną obrazy w kolorze sepii, jak w kalejdoskopie. Jakieś dalekie i bliskie widzenia, brzęcząca wokół chmura owadów… Przekraczam kolejną barierę i jeszcze kolejną… Staczam się coraz bardziej w otchłań…

Potykam się o kamienie, nie! ― to nie kamienie! Spoglądają na mnie czaszki tymi swoimi oczodołami pełnymi ziemi. „Śmierć!” ― krzyczę, zasłaniając rękami oczy. Oparłszy się plecami o chropowatą korę pachnącego żywicą drzewa, łykam chciwie powietrze. Serce łomocze jak oszalałe… Boli z tyłu głowa… To szczątki z poprzedniego wcielenia! Byłem tutaj, niemalże przez dziesięć lat. Gdzieś w tych żałosnych, zmurszałych resztkach, leżałem i gniłem jeszcze za życia. Aż skonałem od nieludzkiego harowania i głodu. Kości moje ― zmieszane z tysiącami… Mogiła moja… Krzyż…

(Włodzimierz Zastawniak, 2018-09-30)

***

https://www.youtube.com/watch?v=bpAJXm96Vw0


list of responded items:

 

choose your artistic answer

 


number of comments: 0 | rating: 0/3 | report | add to favorite

Comments:




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register