15 stycznia 2013

poezja

Mateusz Hess
Mateusz Hess

Zbrodnia i kara

W myśli wlewasz
gorąc zły Wszechświata

Łzami jak kwiat podlewasz
zaś między nami żelazna krata...

Bo bywały takie noce
kiedy księżyc bawił
historią o twym śpiącym obliczu
Mnie płacz już dławił...

 usta bezczelnie podnosisz
pełne pierwiosnków szmaragdowych

Zaś potem Ewangelię głosisz
pełną bajek kolorowych!

Bo bywały takie dni
kiedy niebo skrywało
twoją jedyną grobową tajemnicę
słońce prawdą mnie z ciebie wyrwało

Me serce Ciebie odrzuca
choć wie żeś Ty je skradła

Lecz potem mnie rozum poucza
żeś je zdeptała w strzępy porwała...

Bo były takie noce
gdy gwiazdy plotkowały
o twej zbrodni i karze
do rana opowiadały

Szafranka
15 stycznia 2013 o 16:07

"...Lecz potem mnie rozum poucza żeś je zdeptała w strzępy porwała..."

zgłoś

damian
15 stycznia 2013 o 16:58

eh.. masło maślane. Po co ci tyle zaimków? to niszczy tekst. na przykład w 1 zwrotce nie potrzebne jest "me". to wiadomo o kogo chodzi. dla mnie to jest zamysł. dopracuj go:D na pewno Ci się uda. Pozdrawiam xd

zgłoś

Hania
15 stycznia 2013 o 19:26

może wrócą te dni i noce...

zgłoś

alt art
15 stycznia 2013 o 19:30

goethe..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się