1 czerwca 2011

poezja

Mateusz Hess
Mateusz Hess

Żar

Gdy płonie niemilczący żar
piorunów ognistych bogów
niczym w piecu rozpalonym
 
Bucha dymem żar uczuć
spalając niewierne sługi
od Prometeuszów kochających

Rozpala serca do czerwoności
żądzą krew wre w żyłach
smali nam juz ciała czułe

Gorace żelazo parzy i pali
a ludzie niczym znicze
w pożarze gestych słów

Ty jak deszcz upragniony
spadnij potokiem pokoju
tęsknoty świeżo kutej

Ogniste wierssze iskrami
sypiące z biczów piekła
zapala nowe dusze miłością

Jarosław Jabrzemski
1 czerwca 2011 o 23:08

Coś Ty palił, Autorze?

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
1 czerwca 2011 o 23:12

głupa ;)))

zgłoś

Mateusz Hess
1 czerwca 2011 o 23:13

kasiu co chcialas napisac?? ja paliłem uczucia miłości. Cóż nawet uczuć nie potrafie przelać. przykro mi ze was zasmiecam :(

zgłoś

Florian Konrad
1 czerwca 2011 o 23:14

humariuanę :))

zgłoś

Szel
1 czerwca 2011 o 23:50

twoje zelazko Florek jest

zgłoś

Florian Konrad
2 czerwca 2011 o 00:02

jakie zelazko? metal? metal jest wszędzie. ponad nammi . darkness is upon us

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się