4 lutego 2013

poezja

Mateusz Hess
Mateusz Hess

słowa

niedopowiedziane słowa
smakują najlepiej w twoim towarzystwie
niedopowiedziane słowa
są jak miliony o które w totka grasz

Nie dopowiedziałem słowa
i zawalił się nasz perfekcjonisty świat
nie dopowiedziałem słowa
i łzy prosiły jak deszcz i grad

wypowiedziane słowa
są dla kłamców co burzą domek z kart
wypowiedziane słowa
w ciszy zabijają słodycz twych warg

Wypowiedziałem słowo
i stworzyłem nowy ten wspaniały świat
wypowiedziałem słowo
i uśmiech na twych wargach był jak kwiat

Veronica chamaedrys L
4 lutego 2013 o 23:59

... najlepiej smakują te nienazwane jeszcze...witaj Hess...:)

zgłoś

Emma B.
5 lutego 2013 o 00:09

nie ukrywam, że bardziej widzę tu materiał na wiersz niż sam wiersz

zgłoś

Hosanna
5 lutego 2013 o 12:48

mam inny stosunek do niedopowiedzeń i tajemnic. Wierze ze kiedy powiesz już wszystko -tajemnica dopiero się z a c z y n a ! Dopowiadanie otwiera drogę ku dalszemu szukaniu głębszych poziomów. Niedopowiadanie tworzy mało warte iluzje. Ulubione przez ludzi mętnych i kapryśnych bo zdaje się ze coś jest choć tego nie ma - i nie trzeba brać żadnej odpowiedzialności za słowa ;)

zgłoś

issa
5 lutego 2013 o 13:51

"Wierze ze kiedy powiesz już wszystko - tajemnica dopiero się z a c z y n a!". Interesujące zagadki odmienności, pięknych, tajemniczych różnic w spojrzeniach. Bo z kolei ten cytat na tle całego komentu brzmi mi prędzej jak logika magika, niźli wstęp do metafizyki ;) Pozdrawiam

zgłoś

Hosanna
5 lutego 2013 o 20:21

logika magika może być mądrzejsza niż wstęp do metafizyki - zawsze patrzę na owoce a nie na sama gołą teorię. Filozofowie bywali smutnymi skonfliktowanymi ludźmi poszukującymi sensu szczęścia lub choć usprawiedliwienia swego żywota w .. teorii :)

zgłoś

issa
5 lutego 2013 o 23:07

:) O ile dobrze pamiętam, o owocach była też niedawno mowa w naszej rozmowie pod jednym z Twoich tekstów. Mam chyba rzeczywiście nieco inne spojrzenie, mniej pragmatyczne. Ty chyba - nie wiem, czy dobrze pamiętam - masz jakieś związki z edukacją biologiczną. A zatem, jeśli się nie mylę, dla Ciebie wiedza, że owoce bywają niejadalne, trujące, potrzebne innym istotom niż ludzie i nie na konfitury - to czysta naturalność. A skoro mam przyjąć, że dla równowagi ekosystemów ważne są nie tylko jadalne dla ludzi owoce drzew użytkowych, to wydaje się, że zaczynają być ważne nie tylko owoce. Ogonki, konary, gałązki, pnie, korzenie. I te rośliny, które mi wprawdzie nie dadzą owoców na kompot, ale za to dadzą piękno, pokarm dla innych itd., itd. Wiadomo.

zgłoś

Hosanna
5 lutego 2013 o 23:19

Co do owoców - w żadnej z moich wypowiedzi nie sugeruję aby sądzić świat (Ani owoców które lepsze ani czy owoce lepsze niż korzonki). Piszę aby badając świat nie opierać się tylko na teorii ale zobaczyć jakie wydaje ona owoce. Łatwiej zbliżyć się do natury rzeczy. Nie osądzam natury a jedynie chcę określić jaka jest. Co do wykształcenia jestem różnorodnie wykształcona. Biologia jest mi bliska.

zgłoś

issa
5 lutego 2013 o 23:23

Aha. Thx.

zgłoś

Mateusz Hess
10 lutego 2013 o 20:08

ciekawe, bo dla mnie też :)

zgłoś

Hosanna
5 lutego 2013 o 23:25

pozdrawiam Iss :)

zgłoś

issa
5 lutego 2013 o 23:26

I ja pozdrawiam :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się