W myśli wlewasz
gorąc zły Wszechświata
Łzami jak kwiat podlewasz
zaś między nami żelazna krata...
Bo bywały takie noce
kiedy księżyc bawił
historią o twym śpiącym obliczu
Mnie płacz już dławił...
usta bezczelnie podnosisz
pełne pierwiosnków szmaragdowych
Zaś potem Ewangelię głosisz
pełną bajek kolorowych!
Bo bywały takie dni
kiedy niebo skrywało
twoją jedyną grobową tajemnicę
słońce prawdą mnie z ciebie wyrwało
Me serce Ciebie odrzuca
choć wie żeś Ty je skradła
Lecz potem mnie rozum poucza
żeś je zdeptała w strzępy porwała...
Bo były takie noce
gdy gwiazdy plotkowały
o twej zbrodni i karze
do rana opowiadały
"...Lecz potem mnie rozum poucza żeś je zdeptała w strzępy porwała..."
report
eh.. masło maślane. Po co ci tyle zaimków? to niszczy tekst. na przykład w 1 zwrotce nie potrzebne jest "me". to wiadomo o kogo chodzi. dla mnie to jest zamysł. dopracuj go:D na pewno Ci się uda. Pozdrawiam xd
report
może wrócą te dni i noce...
report
goethe..
report